Generalny wykonawca kompostowni w Zakładzie Utylizacyjnym na gdańskich Szadółkach ogłosił upadłość. Inwestycję dokończą podwykonawcy

Maciej Pietrzak
Maciej Pietrzak
Udostępnij:
Jak prezentowały w środę 25 września mediom władze Zakładu i miasta, obiekt jest już jednak gotowy niemal w 100 proc. Uruchomienie jego eksploatacji jeszcze jesienią nie jest zatem według ich zapewnień zagrożone.

Budowa hermetycznej kompostowni na terenie Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach, to odpowiedź na regularnie powtarzające się skargi mieszkańców południowych dzielnic Gdańska i okolicznych gmin, na wydobywający się ze składowiska śmieci fetor, który uprzykrza im życie.

Lider konsorcjum wykonującego inwestycję - firma firma Eko Tech Warszawa Sp. z o.o. od dłuższego czasu, gdy budowa już trwała, borykała się z problemami finansowymi, o których na bieżąco informowały władze Gdańska. Pierwotny termin ukończenia inwestycji - II kwartał br. roku, został przesunięty. W miniony poniedziałek 23 września, wykonawca złożył do sądu wniosek o upadłość.

- To dla nas spore wyzwanie, ale poradzimy sobie z nim. Zależy nam na pełnej transparentności tej bardzo ważnej ze społecznego punktu widzenia inwestycji, dlatego o trudnościach informujemy na bieżąco - mówił na środowej konferencji z-ca Prezydenta Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju Piotr Grzelak.

Władze ZU podkreślają, że jako inwestor wielokrotnie na przestrzeni ostatnich miesięcy podejmował działania pomocowe w stosunku do Generalnego Wykonawcy. W lutym br. Zakład poinformował opinię publiczną o wprowadzeniu bezpośrednich płatności dla podwykonawców i dostawców.

- Inwestycja jest zabezpieczona od strony finansowej w postaci środków pochodzących z gwarancji należytego wykonania kontraktu. Wartość tego zabezpieczenia wynosi 4 522 808 zł. Środki te pozwolą na dokończenie prac i sfinalizowanie inwestycji. Do uruchomienia instalacji brakuje obecnie przede wszystkim przeprowadzenia technologicznych prób końcowych oraz pozwolenia na użytkowanie. Dlatego już w poniedziałek spotkaliśmy się z większością z 30 podwykonawców tej inwestycji i poinformowaliśmy ich o aktualnej sytuacji, własnej determinacji dokończenia z nimi prac oraz o kolejnych planowanych krokach w celu płynnej, ale zgodnej z procedurami regulacji zobowiązań finansowych za wykonane prace. Robimy wszytko, by zgodnie z naszymi zapewnieniami z lutego i czerwca jeszcze jesienią kompostownia rozpoczęła swoje funkcjonowanie - wyjaśniał kulisy obecnej sytuacji Michał Dzioba, prezes ZU.

Zakład Utylizacyjny w Gdańsku Szadółkach. Kolejny rekord odzysku biogazu. To efekt działań prowadzonych na rzecz mieszkańców i środowiska

Przypominamy też, że w czerwcu wykonawca kompostowni wystąpił o tzw. waloryzację kontraktu, czyli za swoje usługi zażądał poza kwotą ustaloną w umowie - ponad 36 mln zł - jeszcze dodatkowe 1,6 mln. Argumentem była sytuacja na rynku budowlanym i znacznie wyższe niż w zeszłym roku gdy budowa ruszała koszty pracy.

- Sprawę rozstrzygnęła tzw. komisja rozjemcza i ostatecznie generalnemu wykonawcy została przyznana waloryzacja w wysokości 1,4 mln zł - dodawał M. Dzioba.

Znaczenie i parametry technicznie kompostowni

Inwestycja, w której proces kompostowania najbardziej uciążliwych zapachowo odpadów będzie się odbywał w szczelnie zamkniętych pomieszczeniach, a nie tak jak dotychczas pod gołym niebem, ma właściwie zlikwidować problem smrodu związanym z odpadami "bio". Tych, dzięki coraz lepszej segregacji w naszych domach w ZU co roku przybywa o ok. 5 proc.

- Obecnie 100 proc. tej frakcji kompostowej wywożonych jest poza teren zakładu. Celem tej instalacji jest też właśnie przyszłościowe zabezpieczenie mieszkańców przed wahaniami rynku utylizacyjnego. Mając własną instalację nie będziemy uzależnieni od cen dyktowanych przez innych - podkreślał prezydent Grzelak.

Kompostownia ma przetwarzać 40 tys. ton odpadów biodegradowalnych rocznie. Obiekt składa się z czterech części: hali przyjęci odpadów, hali kompostowania z 16 komorami intensywnego napowietrzania, łącznika operacyjnego oraz hali dojrzewania kompostu. Integralną częścią instalacji jest też biofiltr. Instalacja zajmuje powierzchnię ok. 13 tys. m kw, czyli mniej więcej tyle co dwa boiska piłkarskie.

Sama hala przyjęcia odpadów ma blisko 1400 m kw. To tu zaczynać się będzie cały proces kompostowania, czyli mieszania odpadów z materiałem strukturalnym i ich dystrybucja do boksów. Powietrze wychodzące z instalacji objęte będzie systemem mechanicznej wentylacji wyposażonej w system oczyszczania. Zachodzą tam naturalne procesy biologiczne, bez konieczności stosowania jakiejkolwiek chemii. Dwoma 10-metrowymi kominami do atmosfery wydobywać się będzie już czyste, w zasadzie bezwonne powietrze. Końcowym produktem przetwarzanych w hali odpadów będzie polepszacz gleby i kompost - do sprzedaży czy wykorzystania w ogrodnictwie.

TOP 100 POMORSKICH FIRM - RAPORT:

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
AJB

A to nie ta sama Szajka co Czajkę budowała? Bo modus operandi identyczne!

G
Gość

Dokonczy spolka, ktora budowala Czajke. Po plajcie ma nowa nazwe i wolne moce przerobowe.

Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie