Gdynia wciąż walczy z Komisją Europejską o lotnisko. Spór kosztował już milion złotych, radni opozycji zaniepokojeni

Łukasz Kamasz
Łukasz Kamasz
Przemyslaw Swiderski
Udostępnij:
Gdyński samorząd informuje opozycyjnych radnych miasta - spór prawny z Komisją Europejską o lotnisko kosztował podatników już ponad milion złotych. Urzędnicy odwołają się też od niekorzystnego wyroku Sądu Unii Europejskiej. Jednak jak twierdzi Tadeusz Szemiot, radny PO, następny wyrok w tej sprawie może być ostatnim, a wtedy samorząd może mieć kłopoty.

Przypomnijmy, że w grudniu 2021 roku Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu oddalił skargi Gdyni i Kosakowa na decyzję Komisji Europejskiej, która uznała za niezgodną z prawem ich pomoc publiczną udzieloną lotnisku Gdynia-Kosakowo. Decyzję ogłoszono w przeddzień sesji Rady Miasta Gdyni, dlatego gdyńscy urzędnicy nie byli w stanie tak szybko przedstawić rajcom swoich dalszych planów. Poprosili wtedy o czas na przygotowanie odpowiedzi, na co zgodzili się proszący o wytłumaczenie sytuacji radni Platformy Obywatelskiej. Odpowiedź na zapytanie w końcu przyszła, a gdyński samorząd informuje w niej, że łączne koszty poniesione dotychczas przez Gdynię na obsługę trwającego od 2014 roku sporu przekroczyły już milion złotych. Kwota może wywoływać zdziwienie, ponieważ już w 2016 roku informowaliśmy, że same koszty wymiany pism procesowych w sprawie lotniska sięgają miliona złotych. Dodatkowo jest niemal pewne, że Gdynia odwoła się od niekorzystnego dla niej wyroku.

- Uwzględniając dotychczasowe terminy rozpraw należy się spodziewać, że kolejny wyrok zapadnie za dwa lata - mówi Tadeusz Szemiot, przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej w gdyńskiej Radzie Miasta. - Biorąc pod uwagę kalendarz wyborczy i ewentualne przesunięcie wyborów samorządowych o pół roku, o czym się mówi w kontekście nakładania się terminów z wyborami parlamentarnymi, wyrok zapadnie krótko po wyborach lub przed wyborami. To ryzykowna polityczna ruletka, gdyż kolejny wyrok może być ostatnim. A to będzie potencjalnie oznaczać: ponowne zwrócenie uwagi opinii publicznej na temat, ostateczne podsumowania, pytania o odpowiedzialność służbową i karną. Szczególnie to ostatnie, po definitywnym zakończeniu sporu będzie rodziło pytania do Prezydenta Miasta Gdyni.

„Komisja Europejska zmiażdżyła biznesowe założenia lotniska Gdynia-Kosakowo”

Lotnisko w Gdyni spędza sen z powiek gdyńskim samorządowcom już od ponad dekady. Po krótkim okresie, w którym urzędnicy snuli wizję portu lotniczego w Gdyni, jako konkurencji i uzupełnienia dla tego w Gdańsku, od lat generuje ono tylko same problemy. Mało mieszkańców liczy na szczęśliwe zakończenie, a opozycyjni radni często wymieniają lotnisko jako jedną z najgorszych gdyńskich inwestycji w historii. Rodzą się też pytania co dalej, gdy miasto wykorzysta wszystkie możliwości prawne.

- Jeżeli odwołanie zostanie odrzucone, to będziemy mieli jasną sytuację, że Gdynia niezgodnie z prawem pomocy publicznej realizowała ten projekt - podkreśla Tadeusz Szemiot. - Jeżeli sąd stwierdzi, że naruszono tutaj prawo pojawi się pytanie, kto odpowie za to, że doprowadzono do strat rzędu 90 milionów złotych. To będzie pytanie do prezydenta, jakie kroki zamierza podjąć. Przyjdzie taki moment, że Gdynia wykorzysta całkowicie drogę sądową i będzie musiała wyciągnięć z tego wnioski. Jestem pewien, że prezydent Wojciech Szczurek zna dokładnie przebieg tego projektu i ciężko mi sobie wyobrazić, że sytuacja, w której okaże się, że wyrzucono 90 milionów złotych, przejdzie bez konsekwencji. Chociaż oczywiście bawimy się w prognostykę, bo wyrok jeszcze nie zapadł.

W 2014 roku Komisja Europejska nakazała zwrot pomocy publicznej (wówczas 91,7 mln zł), którą spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo otrzymała od Gdyni i Kosakowa. Komisja Europejska stwierdziła, że sfinansowanie przebudowy lotniska wojskowego na cywilne było niedozwolonym wsparciem i stanowiło nieuzasadnioną konkurencję dla Portu Lotniczego w Gdańsku, które obsługiwało całą aglomerację. Od tamtej pory toczy się spór z Komisją Europejską przed europejskimi organami sprawiedliwości w sprawie unieważnienia decyzji.

- Lektura grudniowego wyroku przeniosła mnie do lutego 2014 roku. Do momentu, w którym zapadła pierwsza decyzja Komisji. Autorzy decyzji przy pomocy bezlitosnej logiki i sprawnego formułowania argumentacji, miażdżyli biznesowe założenia lotniska Gdynia-Kosakowo, a co za tym idzie dowodzili, że pomoc publiczna była nielegalna. Obnażali błędy. Dziwili się nieznajomością specyfiki biznesu lotniskowego. Grudniowy wyrok Sądu UE to podobnie smutna lektura - podkreśla radny Szemiot.

Miasto Gdynia skorzysta z prawa do odwołania

Na wyrok Sądu UE już w grudniu zareagowali włodarze Gdyni, jak podkreślali miasto zamierza skorzystać z przysługującego mu prawa i odwołać się od wyroku Sądu Unii Europejskiej w sprawie dotyczącej lotniska Gdynia-Kosakowo. W odpowiedzi na zapytanie radnego PO doczytujemy, że miasto, które w przypadku pozytywnego zakończenia sprawy może ubiegać się o odszkodowanie, zamierza walczyć dalej.

- Na złożoność oceny prawnej sytuacji wskazuje chociażby fakt, że Sąd i instancji w ponownym rozpoznaniu, pod wpływem wytycznych Trybunału, wydał wyrok odmienny od swojego pierwotnego - czytamy w odpowiedzi, pod którą podpisała się Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki. - Jest to oczywiście okoliczność nierzadka w sądownictwie, daje jednak wyraz trudności w ocenie i interpretacji faktów i norm prawnych. Obecnie pełnomocnicy miasta analizują możliwość odwołania. Biorąc pod uwagę wysokość ewentualnego należnego Gdyni odszkodowania w wypadku wygranej, jego złożenie wydaje się zasadne. Okolicznością, która mogłaby odwieść Miasto od skorzystania z tego uprawnienia, byłoby jedynie sporządzenie przez prawników tzw. opinii o niezasadności. Wstępne badanie uzasadnienia nie wskazuje, by miała taka powstać. Całość postępowania w sprawie lotniska oparta jest na wskazaniach najwyższej klasy specjalistów prawa europejskiego, którzy podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej oraz karnej za udzielanie porad niezgodnych z ich najlepszą wiedzą i zasadami wykonywania zawodu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

b
biskup lubi
Kelejne (ca. 421) polskie balwanstwo od czasu wejscia do EU.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie