Gdynia: Modernizacja ulicy Chwarznieńskiej ukończona?

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Nową, zmodernizowaną i częściowo poszerzoną ul. Chwarznieńską zmierzają już kierowcy z centrum Gdyni do gdyńskich dzielnic Chwarzno i Wiczlino. Inwestycja, prowadzona od granicy lasu w pobliżu skrzyżowania z ul. Prostokątną aż do zbiegu ul. Chwarznieńskiej z ul. Wiczlińską, nieopodal ul. Gierdziejewskiego, została ukończona. Niektórzy kierowcy i mieszkańcy mimo to narzekają, bowiem zmodernizowano nie wszystkie fragmenty drogi.

Nowego asfaltu nie położono między osiedlem Sokółka a ul. Amona, a także od wysokości ul. Tezeusza do pętli autobusowej i kościoła przy ul. Apollina.

Gdynia. Remont stacji SKM na Wzgórzu znów opóźniony

- Wygląda to wszystko dość dziwnie - mówi Mariusz Wiśniewski, mieszkaniec osiedla Sokółka. - Ul. Chwarznieńska na tych odcinkach, na których została zmodernizowana, jest równa jak stół i komfort jazdy samochodem jest naprawdę bardzo dobry. Jednak od wysokości pętli autobusowej na ul. Apollina kierowców spotyka niemiła niespodzianka. Dalej w stronę Sokółki jechać trzeba starą drogą, której nawierzchnia nie została w ogóle wymieniona. Nie rozumiem, dlaczego władze Gdyni, decydując się na tak spektakularną i zakrojoną na szeroką skalę inwestycję, nie zleciły wyremontowania ulicy na całym jej przebiegu. Mieszkańcy zastanawiają się, jaki będzie dalszy los tych dziurawych odcinków, pominiętych przy okazji zakończonej modernizacji. Miasto zapowiada przecież ubieganie się o unijne dofinansowanie i kontynuowanie inwestycji na leśnym odcinku między Witominem a Chwarznem. Mam nadzieję, że przy okazji uda się też wymienić nawierzchnię za skrzyżowaniem z ul. Apollina. Wtedy z remontu ul. Chwarznieńskiej będziemy w pełni zadowoleni.

Wiceprezydent Gdyni Marek Stępa nie wyklucza, że tak właśnie się stanie. Dodaje jednak, że kierowcy nie powinni być zdziwieni faktem, iż w pierwszym etapie wykonywania inwestycji nie wymieniono częściowo nawierzchni ulicy.

Gdynia: Nowa Chwarznieńska działa na wyobraźnię mieszkańców

- Rok temu, przystępując do modernizacji ul. Chwarznieńskiej, zorganizowaliśmy intensywną kampanię informacyjną wśród mieszkańców - mówi Marek Stępa. - Kierowcom, stojącym w korkach w stronę Chwarzna i Wiczlina, rozdaliśmy tysiące ulotek z mapkami. Jasno z tych materiałów wynikało, iż nawierzchnia ul. Chwarznieńskiej na niektórych odcinkach nie będzie wymieniana.
Władze Gdyni podjęły taką decyzję, bowiem między ul. Apollina i Tezeusza oraz na kolejnym fragmencie jezdni, bliżej Sokółki, w ogóle nie zmieniano geometrii ulicy, nie poszerzano jej, nie dobudowywano np. zatok przystankowych.

- Uznaliśmy więc, iż nie ma sensu wymieniać na tych odcinkach nawierzchni, bowiem podniosłoby to koszty inwestycji nawet o ponad milion złotych -mówi Marek Stępa. - Tymczasem stan tych fragmentów ul. Chwarznieńskiej jest dość dobry. Oczywiście ulica nie wygląda tak samo, jak jej zmodernizowane fragmenty, jednak w porównaniu z innymi drogami w mieście, choćby traktami gruntowymi, prezentuje się korzystnie. My zaś chcemy wydawać pieniądze z budżetu miasta racjonalnie. Dlatego w pierwszej kolejności wymieniamy nawierzchnię i remontujemy te ulice, które są obecnie w najgorszym stanie.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Ogródki działkowe znów na topie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie