Gdynia: Drugi Seabin w marinie już czyści morze! Wielki sukces gdynianki Ewy Gajewskiej

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Drugi Seabin w marinie Gdynia już czyści morze!
Drugi Seabin w marinie Gdynia już czyści morze! materiały Ewy Gajewskiej
W marinie w Gdyni udało się zamontować drugiego Seabina, który został zakupiony i dotarł do niej pod koniec ubiegłego miesiąca dzięki wysiłkom mieszkanki miasta Ewy Gajewskiej. Urządzenie już działa, czyszcząc morze m.in. z plastiku i olejów.

Aby uzbierać 20 tysięcy złotych, czyli kwotę niezbędną na zakup Seabina, gdynianka Ewa Gajewska od wielu miesięcy prowadziła projekt Save the Sea, własnoręcznie wykonując i sprzedając ekologiczną biżuterię. Były to bransoletki wykonane ze sznurka z tworzywa rPET, produkowanego z przetworzonych butelek plastikowych i innych odpadów. Ich srebrny element, wzór dwóch rybek zamkniętych w znaku nieskończoności, nawiązywał do herbu Gdyni.

Akcja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem nie tylko w Trójmieście. Zamówienia na ekologiczne bransoletki napływały z całej Polski. Ostatecznie już kilka tygodni temu udało się zebrać całą kwotę, potrzebną na zakup Seabina. 30 lipca urządzenie zostało przywiezione do mariny. Potrzeba było jednak nieco czasu na jego poprawne zmontowanie i przetestowanie. Obecnie specjalistyczny kosz na śmieci czyści już morze w Gdyni m.in. z olejów, plastikowych torebek, butelek, kubków jednorazowych i słomek.

- Z mojej perspektywy projekt zamknął się dopiero teraz - przyznaje Ewa Gajewska. - Wreszcie mogę spać spokojnie wiedząc, że Seabin jest poprawnie zainstalowany i służy już mieszkańcom.

To już drugi, specjalistyczny kosz na śmieci, zamontowany w marinie Gdynia. Pierwszy przekazany został przez Fundację Mare w drugiej połowie czerwca. Seabin w ciągu roku jest w stanie wydobyć z morza nawet 1,5 tony odpadów.

Tymczasem bransoletki, które zostały z pierwszej edycji Save The Sea, Ewa Gajewska postanowiła przywrócić do krótkiej sprzedaży. Całkowity dochód przeznaczyła na pomoc podopiecznym Hospicjum imienia księdza Dutkiewicza w Gdańsku. Jednocześnie zapowiada w przyszłości kolejną edycję środowiskową akcji.

- Save the Sea jest projektem non profit i takim zawsze pozostanie - deklaruje Ewa Gajewska. - Wraz z kolejnymi edycjami zmieniać będą się tylko cele, do których realizacji przyczyniać będzie się sto procent zysku ze sprzedaży bransoletek. Celem długoterminowym Save the Sea jest wspieranie różnych inicjatyw środowiskowych.

Projekt powadzony jest we współpracy z Fundacją Rozwoju Akwarium Gdyńskiego i Morskim Instytutem Rybackim w Gdyni.

iPolitycznie - w jakim momencie w relacji polsko-ukraińskich jesteśmy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie