Forum Rad Dzielnic o propozycji zmian w dietach radnych: "Państwa propozycja nie odnosi się do wniosków mieszkańców"

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Ślubowanie radnych dzielnic w siedzibie Rady Miasta Gdańska, kwiecień 2019
Ślubowanie radnych dzielnic w siedzibie Rady Miasta Gdańska, kwiecień 2019 Gdańsk.pl/Grzegorz Mehring
Stowarzyszenie Forum Rad Dzielnic jest krytyczne wobec propozycji miejskich radnych Wszystko dla Gdańska. Klub współrządzący miastem zaproponował zmiany w systemie diet dla funkcyjnych radnych dzielnic, by dla części z nich wzrosła oraz by dietę mogli otrzymywać wiceprzewodniczący rady. Zdaniem Forum Rad Dzielnic inicjatywa nie uwzględnia funkcjonowania rad. Wskazują pominięcie innych radnych "funkcyjnych".

W środę prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz ogłosiła, że do końca czerwca zostanie otwarte biuro Urzędu Miejskiego w Gdańsku, które będzie zajmować się obsługą spraw rad dzielnic oraz Budżetu Obywatelskiego. Na jego czele ma stanąć Sylwia Betlej - kierowniczka referatu partycypacji społecznej. Na razie nie jest jeszcze znana struktura organizacyjna nowej jednostki.

- Spotykamy się w różnych formułach, na kolegiach, od dwóch lat w Radzie Miasta pracuje komisja doraźna ds. reformy. Jako odpowiedź na liczne sygnały od przedstawicieli społeczników, bo tak traktuję te 567 osób, które pracują w 35 dzielnicach naszego miasta, do końca czerwca powstanie nowe miejsce w strukturze Urzędu Miejskiego w Gdańsku, które będzie dedykowane wsparciu rad dzielnic. Drugim jego zadaniem będą sprawy związane z Budżetem Obywatelskim - mówiła prezydent Gdańska.

Nieco wcześniej klub miejskich radnych ze stowarzyszenia Wszystko dla Gdańska złożył interpelację, w której pyta prezydent miasta o możliwość zwiększenia diet dla funkcyjnych radnych (przewodniczący zarządu dzielnicy, zastępca przewodniczącego zarządu i przewodniczący rady) oraz przyznania diety zastępcy przewodniczącego rady. Obecnie przewodniczący zarządu otrzymuje miesięcznie 600 zł, a jego zastępca i przewodniczący rady po 300 zł. Członkowie zarządów dzielnic reprezentują radę na zewnątrz, a przewodniczący rady zajmuje się prowadzeniem sesji, poza innymi zadaniami radnych dzielnic. Radni "niefunkcyjni" nie otrzymują diet.

- Zaangażowanie społeczne to nie tylko satysfakcja z działań na rzecz lokalnych społeczności, ale też konkretne wydatki organizacyjne, choćby przejazdy. Dlatego też 25 maja do Rady Miasta wpłynęła interpelacja klubu Wszystko dla Gdańska, by podnieść diety dla funkcyjnych osób z zarządów rad dzielnic o 50 procent, co, mamy nadzieję, wkrótce nastąpi - mówiła w środę radna Beata Dunajewska z Wszystko dla Gdańska.

Na środowej konferencji prasowej prezydent Dulkiewicz, Sylwii Betlej oraz radnej Beaty Dunajewskiej, obecni byli przewodniczący zarządów kilku gdańskich dzielnic: Halina Królczyk z Wrzeszcza Dolnego, Andrzej Witkiewicz ze Strzyży i Krzysztof Skrzypski z Przymorza Wielkiego. Z ich strony pojawiały się uwagi o braku dyskusji o uwagach do projektu statutu dzielnic (wpłynęło ponad 8000 uwag mieszkańców) oraz o braku waloryzacji diet radnych dzielnic od kilkunastu lat. Pojawił się też zarzut, że jest to szybka próba odpowiedzi na apel autorstwa miejskich radnych z Prawa i Sprawiedliwości, który miał być głosowany dzień później na sesji Rady Miasta Gdańska. Apel był krytyczny wobec relacji władz miasta z radami dzielnic. Ostatecznie nie został poddany pod głosowanie - głosami radnych WdG i Koalicji Obywatelskiej, został odesłany do komisji.

W dniu sesji Rady Miasta oświadczenie wydało Forum Rad Dzielnic - stowarzyszenie zrzeszające radnych dzielnicowych w Gdańsku. Forum podziela część zastrzeżeń przedstawionych przez radnych dzielnicowych, którzy przyszli na środową konferencję władz miasta. Pod oświadczeniem podpisała się Magdalena Wiszniewska, prezeska Forum oraz była przewodnicząca zarządu dzielnicy Stogi.

- Państwa propozycja zupełnie nie odnosi się do wniosków składanych przez mieszkanki i mieszkańców Gdańska w toku trwających konsultacji zmian statutów dzielnic. Nie uwzględnili państwo zasadnego, w naszej ocenie, postulatu, aby dieta była uzależniona od kwoty bazowej, co pozwoliłoby na jej automatyczną waloryzację, podobnie jak ma to miejsce w przypadku diet radnych miejskich. Powiązanie diet radnych dzielnic z kwotą bazową pozwoliłoby również na uniknięcie takich sytuacji, jaką mamy obecnie, iż diety radnych dzielnic w tej samej kwocie obowiązują od 18 lat, a co więcej właśnie od 2003 roku diety zostały drastycznie zmniejszone - czytamy w piśmie Forum Rad Dzielnic.

Dalej FRD stwierdza, że propozycja zmian w dietach nie przystaje do rzeczywistości w radach dzielnic. Pytają o nowe obowiązki, które mają zostać nałożone na przewodniczącego zarządu w związku z podwyżką diety o połowę. Zdaniem Magdaleny Wiszniewskiej pominięto tu pozostałych członków zarządów dzielnic, na których spoczywa przygotowywanie projektów uchwał, a następnie ich wykonywanie.

- To zarząd prowadzi bieżące sprawy dzielnicy, współpracuje m.in. z jednostkami organizacyjnymi miasta, policją, strażą miejską. Wspiera i współorganizuje inicjatywy mieszkańców. W praktyce to właśnie na zarządzie spoczywa najwięcej obowiązków, dlaczego zatem uznali państwo, że akurat ty "funkcyjnym" dieta nie powinna przysługiwać - czytamy w piśmie.

Czy postulat radnych WdG dot. diet wejdzie w życie? Powinniśmy dowiedzieć się tego w ciągu najbliższych kilkunastu dni. W tym czasie powinna wpłynąć odpowiedź na interpelację radnych miejskich.

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie