98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia”, żołnierza oddziałów Polskiego Państwa Podziemnego, sanitariuszki i łączniczki

red.
98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia”
98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia” Mikołaj Bujak (IPN)
Wanda Bortkiewicz ps. „Basia”, żołnierz oddziałów Polskiego Państwa Podziemnego obchodzi 98. urodziny. Z tej okazji spotkał się z nią prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki. Wraz z kwiatami i życzeniami przekazał wyrazy uznania dla pełnej poświęcenia służby w konspiracji oraz niezłomnej i szlachetnej postawy, stanowiącej wzór dla młodszych pokoleń.

98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia” – żołnierza oddziałów Polskiego Państwa Podziemnego

Wanda Bortkiewicz jest jednym z ostatnich żyjących żołnierzy oddziałów Polskiego Państwa Podziemnego. Sanitariusza i łączniczka po wojnie była więziona w więzieniu w Olsztynie.

– To jest naprawdę wielkie dziedzictwo i dla mnie też osobiście wzruszający moment. To swego rodzaju sztafeta pamięci. Zastanawiam się, jak to dziedzictwo pani Wandy i naszych wielkich bohaterów, przekazać dalej – mówił na antenie TVP 3 Olsztyn dr Karol Nawrocki, prezes IPN.

98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia”
98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia” Mikołaj Bujak (IPN)

Wanda Bortkiewicz, z domu Czyżewska, ps. „Basia”, „Barbara Zakrzewska”, urodziła się 26 sierpnia 1923 roku w rodzinie ziemiańskiej na Wileńszczyźnie. Należała przed wojną do Sodalicji Mariańskiej i harcerstwa, które to, obok rodziny i szkoły, ukształtowały jej patriotyczną postawę.

W czasie wojny nabrała przekonania, że pomoc chorym i rannym jest jej powołaniem. Została sanitariuszką pierwszego oddziału partyzanckiego powstałego na Wileńszczyźnie pod dowództwem por. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Wzięła udział w ataku na Duniłowicze, przeszła szkolenia sanitarne, medyczne i wojskowe. Razem z nią szkoliły się m.in. Lidia Lwow „Lala” i Janina Wasiłojć „Jachna”. Oddział Burzyńskiego został rozbity 26 sierpnia 1943 roku wskutek zasadzki przeprowadzonej przez jednego z przywódców sowieckiej partyzantki Fiodora Markowa, a „Kmicic” i prawie 80 jego żołnierzy zginęli z rąk Sowietów.

„Basi” udało się przedostać do Wilna, gdzie otrzymała zadanie zajmowania się rannymi żołnierzami w prywatnych mieszkaniach. Jej pacjentem był m.in. ranny w płuco major Stefan Świechowski „Sulima”. Zadania, które wykonywała, były niezwykle trudne, bo, oprócz zajmowania się rannymi żołnierzami, musiała też przestrzegać zasad konspiracji, by nie dopuścić do wpadki i aresztowania. Pracowała później w wileńskim Szpitalu Czerwonego Krzyża przy ulicy Mostowej pod kierunkiem dr. Zdzisława Kieturakisa, dzięki nabytemu doświadczeniu pełniąc rolę pielęgniarki.

W Wilnie cudem odnalazła matkę, z którą nie miała wcześniej kontaktu, i, wobec narastającego terroru sowieckiego, zdecydowała się wraz z nią opuścić rodzinne strony. Rodzina Czyżewskich osiedliła się w Morągu, a wkrótce Wanda podjęła naukę w szkole pielęgniarsko-położniczej w Gdańsku. Tu nawiązała kontakt ze znajomymi partyzantami wileńskimi – żołnierzami por. „Kmicica” i mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Została łączniczką, a w domu rodziców w Morągu utworzyła punkt kontaktowy żołnierzy 5. Brygady Wileńskiej AK, którzy nie złożyli broni i podjęli walkę z nowym okupantem.

8 lipca 1946 roku ubecy założyli w mieszkaniu państwa Czyżewskich w Morągu kocioł. W ciągu trzech dni wygarnęli prawie trzydzieści osób. „Basię” aresztowali w Olsztynie i zamknęli w tamtejszym więzieniu. Sprawczynią wsyp w roku 1946 w Olsztynie i w wielu innych miejscowościach, w tym w Morągu, była jedna z najbardziej zaufanych osób „Łupaszki”, jego łączniczka Regina Żylińska-Mordas ps. „Regina”, która wydała na śmierć kilkudziesięciu żołnierzy „Łupaszki”, w tym także sanitariuszkę Danutę Siedzikównę „Inkę”.

„Basia” została oskarżona o przynależność „do nielegalnej organizacji Armii Krajowej” – oddziału mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” oraz o „dokonywanie napadów na żołnierzy Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego”. Mimo brutalnego śledztwa, nie przyznała się.

– Nie bałam się. Zrobiłabym wszystko, co można dla ukochanej ojczyzny. Byłam wychowana w wielkiej miłości do tego swojego kochanego kraju – mówiła na antenie TVP3 Olsztyn kpt. Wanda Bortkiewicz.

9 maja 1947 roku, po tygodniowej rozprawie, wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Olsztynie „Basia” została uniewinniona z braku dowodów winy.

Wanda Bortkiewicz z d. Czyżewska, ps. „Basia”
Wanda Bortkiewicz z d. Czyżewska, ps. „Basia” IPN

Po wyjściu z więzienia, ukończyła szkołę dla pielęgniarek i położnych w Białymstoku. W 1950 roku wyszła za mąż za lekarza Ludwika Bortkiewicza, z którym wychowała czworo dzieci. W 1985 roku Wanda Bortkiewicz nawiązała pierwsze kontakty z dawnymi przyjaciółmi od „Kmicica” i „Łupaszki” i utrzymywała je przez wiele lat.

Obecnie Wanda Bortkiewicz mieszka w Ostródzie, gdzie jest honorową prezes miejscowego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia”

98. urodziny Wandy Bortkiewicz ps. „Basia”, żołnierza oddzia...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie