180-letni gdański daktylowiec obumiera! Powodem przedłużający się remont palmiarni w Parku Oliwskim

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska

Wideo

Zobacz galerię (33 zdjęcia)
Modernizacja palmiarni w Parku Oliwskim dobiega końca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem zostanie oddana do użytku pod koniec bieżącego roku. Niestety może tego nie doczekać 180-letni daktylowiec, który jakiś czas temu przechylił się i obumiera. Co ciekawe, przed kilkoma laty to właśnie jego rozrost stanowił powód przebudowy obiektu.

Budowa gdańskiej palmiarni ciągnie się już od lipca 2017. Stara konstrukcja z lat 50. okazała się być niewystarczająca dla słynnego 180-letniego daktylowca, który w pewnym momencie zaczął przebijać sufit. Chociaż pierwotnie miasto planowało ściąć go, a następnie w zakonserwowanej i zmumifikowanej formie eksponować przed budynkiem, pod presją społeczną podjęto decyzję, by specjalnie dla niego stworzyć nową konstrukcję.

Prace rozpoczęto od przesadzenia roślin do parkowych szklarni. Następnie, w celu ochrony pozostałej roślinności, wykonano specjalny tymczasowy tunel z foli. Właśnie taka konstrukcja, czyli namiot techniczny, był punktem wyjścia do zapewnienia roślinom odpowiednich warunków. Dodatkowo, aby zapewnić roślinom warunki zbliżone do naturalnych zatrudniono botanika, który sprawuje nad nimi pieczę.

Po zabezpieczeniu roślin, wykonawca przystąpił do rozbiórki starej rotundy, wykonano fundamenty pod nową konstrukcję i przystąpiono do montażu stalowych słupów tworzących konstrukcję budynku palmiarni. Miało pójść szybko i gładko. Jako pierwszy możliwy termin ukończenia prac wskazywano listopad 2017. Niestety nie udało się dotrzymać ani tego terminu, ani kilku następnych. W I kw. 2018 roku, z uwagi na prototypowy i nietypowy kształt obiektu, projekt rotundy poddano dodatkowym analizom wytrzymałości konstrukcji na obciążenia intensywnym wiatrem. Ekspertyzy przeprowadzane przez Politechnikę Gdańską, wykazały, że w celach dodatkowego zabezpieczenia bryły, wskazane jest wzmocnienie jej stalowej konstrukcji. Przez wzgląd na nietypową technologię szklenia, DRMG w porozumieniu z wykonawcą robót, zdecydowało, że zajmie się nim firma, wyspecjalizowana w tej dziedzinie. Dlatego też w lipcu 2019 r. umowa z wykonawcą stalowej konstrukcji została rozwiązana i rozpisano przetarg na dokończenie obiektu. To sprawiło, że planowane koszty inwestycji wzrosły, a termin zakończenia prac ponownie się przesunął.

W ostatnim okresie zauważono, że czubek najstarszej palmy w obiekcie przechylił się i zaczął tracić liście. Naukowcy rozpoczęli więc operacje spionizowania daktylowca.

- Palma daktylowa, Phoenix dactylifera, nie jest jakimś specjalnie cennym gatunkiem biologicznym - mówi prof. dr Witold Paweł Burkiewicz, architekt krajobrazu i scenograf przestrzeni, specjalista w dziedzinie restaurowania ogrodów historyczno – artystycznych. - To jest palma hodowana w warunkach sztucznych, ona nie rośnie w naturze. Co jest więc w niej takiego specjalnego? Otóż nasza palma jest prawdopodobnie najstarszą plamą hodowaną w warunkach sztucznych w Europie Północnej i największą.

- Nie ma jednak co ukrywać, palma nie jest w doskonałej kondycji - dodaje profesor. - (...) Zauważyłem, że są niedobre symptomy zamierania, ale postanowiliśmy powalczyć o nią. Przeprowadziliśmy badania korzeni, które wskazują na to, że roślina żyje.

Prawdopodobnie stan palmy to pokłosie trzymania jej pod foliowym namiotem, bez kontaktu ze światłem. Chociaż można było rozmontować namiot i ustawić nowy to wielokrotnie obiecywano, że budowa dobiega końca, więc rozbiórek zaniechano.

Rozpoczęło się szklenie rotundy w Parku Oliwskim. To ostatni...

O tym, czy daktylowiec przetrwa, zadecydują najbliższe tygodnie. Specjaliści zapewniają, że trzymają rękę na pulsie.

Zdaniem zastępcy prezydenta ds. inwestycji Alan Aleksandrowicz - "gdyby nie decyzja podjęta kilka lat temu o budowie nowej palmiarni, która tak naprawdę była decyzją ratunkową dla jej roślin, nie wiadomo, ile okazów przetrwałoby do dziś".

- Dziś dokładamy wszelkich starań przy wsparciu naukowców i ekspertów, aby daktylowiec i cała roślinność palmiarni zaaklimatyzowała się w nowych warunkach - mówi. - Gdańszczanie i gdańszczanki nie wyobrażają sobie Parku Oliwskiego bez palmiarni.

Do rotundy docelowo wchodzić się będzie przez modernizowany obecnie budynek oranżerii. Z uwagi na to, że oba obiekty są połączone, pełne udostępnienie szklanej rotundy możliwe będzie dopiero po zakończeniu prac modernizacyjnych w oranżerii, które planowane jest pod koniec 2021 roku. Cały budżet projektu to kwota ok. 28,5 mln zł.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie