Żołnierze WOT liczą rzekomo ukrywane łóżka, a państwo chce pieniędzy za izolatorium? Tak twierdzą władze Sopotu

OPRAC.:
Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Briefing prasowy Jacka Karnowskiego i Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim. Przemysław Świderski
Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej są potrzebni do pomocy pracownikom placówek zajmujących się osobami zakażonymi lub zagrożonym wirusem Covid-19, a zgłaszają się by liczyć łóżka rzekomo ukrywane przez lekarzy. Natomiast państwowa instytucja domaga się od kurortu 180 tysięcy złotych czynszu za placówkę wiosną przekazaną wojewodzie na izolatorium. O tym, na zorganizowanym w niedzielę 8.11.2020 roku briefingu przekonywali prezydent Sopotu i jego zastępczyni.

- To są ludzie, którzy normalnie pracowali w sanatorium i oni, z dnia na dzień, tak naprawdę, przeszli do pracy w izolatorium – powiedziała dziennikarzom o pracownikach Sanatorium Uzdrowiskowego MSWiA w Sopocie wiceprezydent kurortu, Magdalena Czarzyńska-Jachim. - Trochę ubolewamy, że rząd nie wykorzystał jednak czasu wakacji, żeby przeszkolić personel, pielęgniarki na oddziały anestezjologiczne, czy inny personel, żeby ta dostępność ludzi była większa, bo problemem nie są łóżka. Problemem są ludzie, którzy się tymi chorymi osobami zajmą. My nie jesteśmy w stanie w tym momencie zorganizować drugiego izolatorium w drugim sopockim sanatorium. Nie ma po prostu do tego ludzi – tłumaczyła.

Czytaj także

Jak wyliczała, 20 osób do izolatorium w sanatorium MSWiA trafiło w sobotę 7.11.2020 roku, kolejne 20 ma tam zostać umieszczonych w niedzielę 8.11.2020 r., a ogółem w obiekcie znajdzie się ponad 100 łóżek covidowych. Wskazała też, że do obsługi obiektu potrzebne jest przez całą dobę 6 pielęgniarek (po 2 na każde piętro) oraz lekarz, personel pomocniczy do obsługi kuchni, sprzątania itp.

Żołnierze WOT liczą rzekomo ukrywane łóżka, a państwo chce p...

Według relacji Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim, oddział covidowy na kolejne – już zajęte - 30 łóżek, został decyzją samorządowców utworzony także w Pomorskim Centrum Reumatologicznym. Od 2 tygodni pracowali tam m.in. wolontariusze z sopockiego magistratu. Jednak i tam brakuje rąk do pracy. Wiceprezydent powiedziała też, że 4 miejsca dla osób niesamodzielnych, wymagających dodatkowej opieki, Sopot utworzył w Sanatorium Uzdrowiskowym „Leśnik” przy ulicy 23 Marca 105. Magistrat zorganizował specjalistyczny sprzęt do wyposażenia oraz opiekunki, a obiekt ma na dniach przyjąć pierwszych pacjentów.

Czytaj także

- Dziwi nas też taka postawa, ministra zdrowia, który kieruje żołnierzy do liczenia, rzekomo wolnych, łóżek ukrywanych przez lekarzy – zaznaczył z kolei prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Jest to fatalny sygnał braku zaufania do personelu medycznego. Tacy żołnierze wczoraj się zgłosili do Pomorskiego Centrum Reumatologicznego z prośbą, oczywiście by udostępnić pokój, którego nie ma, udostępnić spanie dla tych osób i teraz: jak my sobie to wyobrażamy? Będą wchodzili w ten oddział zamknięty? Niszczyli sprzęt ochronny? Liczyli łóżka? Czy też pobierali oświadczenie o wersji szpitala? Takie oświadczenie można wysłać e-mailem. – dodał.

Karnowski wskazał, że sopocki magistrat chętnie przyjmuje pomoc żołnierzy i widziałby wojskowe karetki medyczne uzupełniające pracę tych cywilnych w dobie braków w taborze. - Natomiast zupełnie nie rozumiemy takiego braku zaufania do lekarzy, braku zaufania do Polaków bo mamy tu złych nauczycieli, złych lekarzy, złych samorządowców, brak zaufania, a my po prostu chcemy współpracować – zadeklarował.

Czytaj także

Zaznaczył, że wspomniane wcześniej, zamienione na izolatorium, Sanatorium Uzdrowiskowe „Leśnik” należy nie do magistratu, a Lasów Państwowych. Jednak, choć obiekt już wiosną został przekazany wojewodzie, jako rezerwowy - przeznaczony na kwarantanny, to miasta nie zwolniono z czynszu, więc gmina ma z tego powodu zapłacić ok. 180 tys. złotych. Prezydent Sopotu zaapelował do premiera i ministra aktywów państwowych, o to by nie obciążali samorządu tymi kosztami.

Żołnierze WOT liczą rzekomo ukrywane łóżka, a państwo chce pieniędzy za izolatorium? Tak twierdzą władze Sopotu

- Covid można zwalczyć, ale trzeba mieć wzajemne zaufanie, rozmawiać z samorządowcami, rozmawiać z lekarzami. Słuchać tych wszystkich ludzi

– podkreślił Karnowski.

Jak budować dobre relacje z ludźmi? #ZROZUM

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie