Zamiast występu The Cure na Open'erze koncert online. Close'n'air 2020: Waiting for The Cure - to inicjatywa fanów zespołu i grupy Mariage

OPRAC.:
Tomasz Kubik
Tomasz Kubik
The Cure mieli wystąpić na Open'erze 2020. Zamiast tego usłyszymy ich piosenki online w wykonaniu zespołu Mariage Archiwum Polska Press
Legendarna formacja The Cure miała zagrać na tegorocznym Open'erze, niestety pandemia pokrzyżowała te plany. Fani z Polski jednak nie dają za wygraną. Close’n’air 2020: Waiting for The Cure to unikatowa inicjatywa, która sobotę 4.07.2020 wybrzmi z Gdańska. Bezpłatny koncert online, na którym polska formacja Mariage zagra kilkanaście legendarnych kawałków The Cure.

Jedyny festiwalowy koncert The Cure w Europie nie odbędzie się. Pandemia zamknęła wszystkie imprezy. 4 lipca 2020 The Cure miał zagrać w Polsce niezwykły koncert jako headliner Open’er Festival. Jednak piosenki legendarnego The Cure na przekór wszystkiemu zabrzmią w planowanym terminie z Gdańska - zagra je wrocławski zespół Mariage.

Pomysłodawcą tego wydarzenia jest Artur Bielicz, prezes firmy CAMdivision z Wrocławia i jednocześnie perkusista zespołu Mariage.
- Mające się odbyć tego lata koncerty i festiwale zostały odwołane, włącznie z największym Open'er Festival. Gwiazdą tegorocznej edycji, która miała zamykać festiwal miał być zespół The Cure - co po polsku, o ironio, znaczy lekarstwo. Miał to być jedyny festiwalowy koncert The Cure w Europie w tym roku i z tego też powodu w jakimś sensie festiwal ten był wyjątkowy dla fanów z całego świata - mówi Artur Bielicz.

Wspólnie z grupą kolegów doszliśmy do wniosku że nie możemy tego tak zostawić i wpadliśmy na pomysł zorganizowania koncertu piosenek The Cure.

- W przeszłości już takie organizowaliśmy z dużym powodzeniem (koncert z okazji 40. urodzin wokalisty The Cure we Wrocławskim klubie Maska), więc dlaczego nie mielibyśmy zrobić tego ponownie, jednak z dużo większym rozmachem i dla szerszej publiczności. Bazując na doświadczeniu z 1999 r. stwierdziliśmy że koncert „The Cure” w Polsce w tym roku musi się odbyć pod hasłem Waiting for the Cure (czekając na lekarstwo). A jedynym miejscem, gdzie może się odbyć to Pomorze. Koncertem tym chcielibyśmy dać namacalną nadzieję, że wszystko wróci do normy… już niedługo - mówi Artur Bielicz.

Koncert ma zostać przeprowadzony z pełnym rozmachem, który znamy z festiwali (całe zaplecze techniczne stanowią doświadczone firmy corocznie obsługujące Open'er Festival). Pełnowymiarowa scena ustawiona na brzegu morza, wysokiej jakości nagłośnienie oraz oświetlenie z publicznością online - wydarzenie będzie bowiem skupiało tysiące odbiorców z całego świata na prowadzonej na żywo z Gdańska transmisji online.

- Wszyscy, nie tylko fani The Cure, jesteśmy spragnieni powrotu koncertów. Sama mam kilka biletów na koncerty, które zostały odwołane i z utęsknieniem czekam na ponowną możliwość ich organizacji- mówi Anna Chojnowska, producent wydarzenia. - W czasie lockdownu artyści zaszyli się jak my wszyscy w domach i stamtąd bądź z kameralnych pomieszczeń studio nagrywali w mocno okrojonych składach niewielkie koncerty online. Jednak CLOSE'N'AIR 2020 będzie wydarzeniem unikalnym. To nie koncert z domowego zacisza muzyków lecz z pełnym, festiwalowym rozmachem. Pełnowymiarowa scena ustawiona na brzegu morza, wysokiej jakości nagłośnienie oraz oświetlenie. A klimat rodem z koncertów The Cure.

Link do streamingu podany zostanie w wydarzeniu na Facebooku.

- Inicjatywa organizacji wydarzenia jest mocno spontaniczna i podyktowana sytuacją, jaka zastała nas z początkiem 2020 r. W normalnych okolicznościach bawilibyśmy się na Open'er Festival, zjechałyby do Gdyni tłumy z całego świata i nie zastanawialibyśmy się, co by było gdyby... - mówi Anna Chojnowska, producent wydarzenia. - W momencie jednak, w którym pewnego dnia obudziliśmy się z obostrzeniami dotykającymi prawie każdej sfery naszego codziennego funkcjonowania, pojawiają się również niecodzienne pomysły. Nazwa wydarzenia - Close'n'air 2020: Waiting for The Cure - jest mocno wymowna, bo w końcu faktycznie czekamy na lekarstwo, które pozwoli nam znów funkcjonować "normalnie". Co będzie za rok - trudno dziś przewidzieć. Wydarzenie ma szansę stać się wielkim sukcesem. Czy będą kolejne edycje? Rozważamy taką ewentualność.

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie