reklama

W Trójmieście zakończono zdjęcia do filmu "Amatorzy". Osoby niepełnosprawne zagrały w filmie z plejadą polskich gwiazd

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Zaktualizowano 
W Trójmieście zakończono zdjęcia do filmu "Amatorzy" w reżyserii Iwony Siekierzyńskiej. Jego bohaterami są członkowie niezwykłej trupy teatralnej. Tworzą ją osoby niepełnosprawne intelektualnie, którym umożliwiono występ na wielkiej scenie. Przed kamerą stanęli razem z profesjonalnymi aktorami, m.in. Wojciechem Solarzem, Romą Gąsiorowską, Anną Dymną i Krzysztofem Kowalewskim. Polscy widzowie będą mogli obejrzeć film we wrześniu 2020 roku, przy okazji 45. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni.

Nie od dziś wiadomo, że to życie pisze najlepsze scenariusze. Historia ukazana w filmie to nawiązanie do działalności gdyńskiego teatru Biuro Rzeczy Osobistych (BRO), istniejącego od 1998 r.

To właśnie wtedy Zbigniew Biegajło zaczął łączyć działalność artystyczną z terapią dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Obecnie zespół liczy kilkanaście osób, a jego członkowie nie tylko wystawiają spektakle, ale uczestniczą także w aktorskich warsztatach, letnich obozach teatralnych i otwartych spotkaniach z publicznością. Z grupą już od lat związana jest pochodząca z Gdyni reżyserka Iwona Siekierzyńska, która wpadła na pomysł, by ich historię pokazać na wielkim ekranie.

Poza aktorami z teatru BRO, w filmie zobaczymy też ekipę z zespołu Remontu Pomp, Teatru Ubogiej Relacji i Teatru Przebudzeni z Ostródy.

- „Amatorzy” to tytuł roboczy, ale myślę, że tak już zostanie, wszystko może jeszcze wydarzyć się po montażu - tłumaczy reżyserka Iwona Siekierzyńska. - Kiedy szukałam tytułu, a pomysły były różne, doznałam olśnienia związanego z dziełem Krzysztofa Kieślowskiego, który był moim profesorem. Bardzo bliskie są mi jego pierwsze filmy, w duchu dokumentu. Amator jest w podobnej fakturze. Dlatego też główny bohater ma na imię Krzysiek.

Filmowa opowieść rozpoczyna się w momencie, gdy teatralna trupa wygrywa konkurs. W ramach nagrody jej członkowie mogą zaprezentować się na deskach profesjonalnego teatru. Nie wiedzą jednak, że to będzie wiązało się z odegraniem "Hamleta" oraz współpracą z wielką gwiazdą.

- Film przedstawia sytuacje, które rzeczywiście miały miejsce - tłumaczy Zbigniew Biegajło. - Rzeczywiście w naszej historii przydarzył się spektakl, w którym pracowaliśmy z zawodowymi aktorami. Iwona ułożyła z nich ciąg przyczynowo-skutkowy.

Do udziału w przedsięwzięciu zaproszono wybitnych aktorów zawodowych, m.in. Wojciecha Solarza, Romę Gąsiorowską, Krzysztofa Kowalewskiego, Mariusza Bonaszewskiego i Annę Dymną.

- To, by Zbyszek Biegajło przychylił się do mojej decyzji o doborze głównego aktora, było dla mnie bardzo ważne - mówi reżyserka, nie kryjąc, że był z tym pewien problem.

- Scenariusz filmu oparto ma historii człowieka, który bardzo kocha pracę z niepełnosprawnymi i próbuje robić z nimi teatr - mówi Wojciech Solarz, który w filmie wciela się w rolę Krzyśka, inspirowaną postacią Zbyszka Biegajły. - Zawsze, gdy mam zagrać nową rolę zastanawiam się, na ile kreowana postać jest mi bliska. I przyznam, że podobnie jak Zbyszek Biegajło, ja też żyję we własnym świecie. Zawsze byłem „taki trochę dziwny”, więc bardzo lubię opowiadać o ludziach, którzy są „inni”, najprościej mówiąc. Zwłaszcza, że od członków jego zespołu można nauczyć się otwartości i szczerości. Są bardzo emocjonalnie i niesamowicie prawdziwi. Film mówi o tym, że każdy ma prawo występować na scenie i postaci kreować zupełnie po swojemu. Niekoniecznie trzeba mieć przy tym perfekcyjną dykcję. Nie chodzi także o to, by napisaną rolę oddać słowo w słowo, a dramat odegrać dokładnie tak jak został napisany. Najważniejsze jest zderzenie teatru konwencjonalnego z teatrem czystej intuicji. To próba ukazania, że tylko konwencjonalny teatr i świat mają prawo istnieć.

Roma Gąsiorowska gra postać Wiktorii.
- To aktorka, gwiazda filmowa. Zakladałyśmy z Iwoną Siekierzyńską by w Wiki zawrzeć wiele stereotypów dotyczących popularnych aktorek - tłumaczy artystka. - Na podstawie własnych obserwacji powstała kreacja osoby dość chwiejnej, ale uroczej, inteligentnej, ale czasem niedojrzałej i dość mocno skupionej na sobie. Zderzamy jej niedoskonałości, małe i czasem śmieszne, z ambicjami i niemożnościami realizacji drzemiącej pasji i potencjału aktorów zawodowych z niepełnosprawnymi. Czasem starszych ode mnie. To zderzenie światów jest naszym założeniem. Bez oceniania, bez próby zmiany któregoś ze światów i bez koloryzowania. Improwizacja była naszym podstawowym narzędziem i metodą pracy.

Iwona Siekierzyńska planuje już kolejne produkcje związane z Wybrzeżem. W zanadrzu ma nowelę, stanowiącą podstawę scenariusza filmu, którego akcja toczy się w gdańskim falowcu. Teraz jednak skupiona jest na „Amatorach” . Jednak zanim ten film zobaczą polscy widzowie, będzie promowany na festiwalach zagranicznych.

POLECAMY NA STRONIE KOBIET:

Muzotok - AniKa Dąbrowska: "(...) z Roxy jesteśmy przyjaciółkami"

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie