Udany finisz Lotosu Trefla Gdańsk, ale są powody do obaw

ŁŻ
Fot. Karolina Misztal
Udostępnij:
Siatkarze Lotosu Trefla ograli w ostatnim meczu rundy zasadniczej PlusLigi MKS Będzin 3:1. Ich gra mocno jednak falowała, co nie jest dobrym zwiastunem przed bataliami o brązowy medal z PGE Skrą Bełchatów.

Zgodnie z przewidywaniami, trener Andrea Anastasi nie mógł w tym meczu skorzystać z usług atakującego Damiana Schulza i Mateusza Czunkiewicza. Wydawało się jednak, że ani Murphy Troy, ani też Piotr Gacek nie powinni być w tym spotkaniu mocno obciążeni, bo pojedynek z MKS-em Będzin nie zwiastował wielkich emocji. Wydawało się...

Pierwsza partia tej batalii układała się po myśli podopiecznych trenera Anastasiego. W ataku bardzo skutecznie prezentowali się Wojciech Grzyb, Murphy Troy i Sebastian Schwarz. Gdańszczanie szybko odskoczyli rywalowi i całkowicie kontrolowali przebieg tej partii wygrywając ją do 16. To wyraźnie uśpiło czujność siatkarzy Lotosu Trefla, którzy szybko stracili koncentrację.

Od początku drugiej odsłony będzinianie postawili znacznie większy opór. Trener Stelio DeRocco zaczął mocniej rotować składem. Wpuścił na parkiet kilku zmienników i obraz gry jego zespołu się odmienił. A z kolei w szeregach gdańszczan wróciły demony przeszłości, czyli nieskuteczność w pierwszym ataku. Goście wyprowadzali mnóstwo kontrataków. Brakowało im jednak skuteczności, bo gdyby częściej zdobyli punkty na kontrach, zapewne szybciej zapewniliby sobie zwycięstwo w tej partii. W końcówce seta doszło do dramatycznego finiszu, a po grze na przewagi ostatecznie szalona radość wybuchła po stronie ekipy MKS-u.

Dopiero wtedy gdańszczanie zdali sobie sprawę z tego, że łatwo, lekko i przyjemnie we wtorkowym spotkaniu nie będzie. W trzeciej odsłonie, po początkowej wyrównanej rywalizacji, powtórzyła się sytuacja z inauguracyjnej partii. Gospodarze wiedzieli, że nie mogą dać się rozpędzić rywalowi, bo jest bardzo niebezpieczny. W ataku brylował zwłaszcza Sebastian Schwarz, który zdobył też kilka ważnych punktów w kontratakach i gdańszczanie rozbili rywala do 15.

Będzinianie nie zamierzali składać broni, próbując podnieść się z kolan. Ale po raz drugi w tym meczu zrobić tego już nie zdołali. Tym razem gdańszczanie byli już bardziej uważni i wygrali ten pojedynek za trzy punkty.

Teraz już siatkarze Lotosu Trefla mogą się skupić na walce o brązowy medal. Pierwszy mecz z PGE Skrą w Bełchatowie rozegrają w czwartek, 21 kwietnia (godz. 18). Do Ergo Areny rywalizacja przeniesie się natomiast we wtorek, 26 kwietnia (godz. 18).

Lotos Trefl Gdańsk - MKS Będzin 3:1 (25:16, 28:30, 25:15, 25:22)

Lotos Trefl: Falaschi, Grzyb, Gawryszewski, Mika, Schwarz, Troy, Gacek (libero) oraz Stępień, Hebda, Ratajczak

MKS: Tyler James, Batchkala, Warda, Laane, Żuk, Piotrowski, Kaczmarek (libero) oraz Pawliński, Oczko, Peszko, Kamiński, Stysiał (libero)

Opracował: ŁŻ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie