reklama

Tytani zarobku

Mariusz LeśniewskiZaktualizowano 
Mariusz Leśniewski
Mariusz Leśniewski
Lekarze dzielą się na dwie grupy: na tych, którzy tyrają z misji czy poczucia obowiązku, i na tych, którzy tyrają na kilku posadach, bo chcą zarobić.

Ta druga grupa, "tytanów zarobku", jest zdecydowanie liczniejsza. Każdy ma prawo dobrze zarabiać. Gorzej, gdy to zarabianie sprowadza niebezpieczeństwo dla pacjentów. Środowisko medyczne zdaje sobie z tego sprawę. Na serwisach izb lekarskich pojawiają się apele w stylu "Lekarzu, ogranicz swoje dyżury".

To jednak bez znaczenia. Problem przemęczonych lekarzy jest absolutnie nierozwiązywalny. Nie wymagajmy więc od nich poświęceń i pracy za grosze, ale niech i oni nie wymagają uznania dla swojego fachu.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek Prusakowski

A co ma piernik (praca za grosze) do wiatraka (uznanie dla zawodu). Chyba tylko autor to wie. Ja natomiast spostrzegam, że coraz mniej zawodowców zostało w mediach, a klasa dyletantów rozrasta się..... Widać u nas pisać każdy może, na szczęście leczyć - póki co - nie

K
Kaszebe

Każdy ma prawo do godziwego zarobku ale to co wyprawiają przepracowani lekarze to skandal.Właśnie oni powinni najlepiej wiedzieć że pracownik przemęczony jest niebezpieczny.

Dodaj ogłoszenie