Terror w Domu Dziecka w Mysłowicach. "To byl szczyt sadyzmu". Dyrektorka miała znęcać się psychicznie nad dziećmi

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz
W Domu Dziecka przy ul. Żeromskiego w Mysłowicach miało dochodzić do terroru. Pani dyrektor i pani psycholog miały znęcać się psychicznie nad dziećmi UM Mysłowice
W Domu Dziecka w Mysłowicach trwał terror. - Nie wiedziałem wcześniej, że to trwało tyle lat. Jestem zdumiony i załamany tym, że takie coś miało miejsce w Mysłowicach - powiedział nam Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic. W środę, 24 marca, odsunął dyrektor Domu Dziecka przy ul. Żeromskiego od pełnionej przez nią funkcji. Wraz z panią psycholog miały znęcać się psychicznie nad dziećmi przebywającymi w placówce. Prezydent złożył już doniesienie do prokuratury.

Terror w Domu Dziecka w Mysłowicach. Dyrektor i psycholog miały znęcać się nad dziećmi

Szokujące informacje dotarły do urzędników w Mysłowicach. Dyrektor Domu Dziecka przy ulicy Żeromskiego w Mysłowicach miała znęcać się psychicznie nad dziećmi i dręczyć je przez lata. Prezydent Mysłowic interweniował i 24 marca odsunął dyrektor od pełnienia obowiązków. 25 marca, po rozmowach z pracownikami i wychowankami, od pełnienia obowiązków odsunął także psycholog dziecięcą.

- Otrzymywaliśmy wcześniej sygnały, że coś dzieje się tam niepokojącego, ale nikt nie chciał zeznawać w tej sprawie. Mogliśmy się odnosić jedynie do tego, co pisały mamy. Z drugiej strony to były kobiety, którym dzieci zostały zabrane. Ciężko było więc odnieść się do tych zarzutów - mówi nam Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic.

Zobacz koniecznie

Sytuacja zmieniła się, gdy urzędnicy otrzymali pismo od jednej z nauczycielek. Opisała w nim sytuacje jednego chłopaka.

- Ta pani nie ustąpiła, przyszła do urzędu. Ja zadzwoniłem do kilku osób, które już wyszły z Domu Dziecka. Gdy usłyszały, że mogę odsunąć panią dyrektor z jej funkcji, to stwierdzili, że mogą mówić, bo wcześniej się jej bali - powiedział prezydent Mysłowic.

Okazało się, że to nie tylko dyrektorka, ale i pani psycholog miały zachowywać się w sposób, który budził kontrowersje i miałby być niewłaściwy z prawem. Prezydent odsłuchał też różnych nagrań, które miały to potwierdzać. Pani dyrektor pracowała tutaj 21 lat.

- Nie wiedziałem wcześniej, że to trwało tyle lat. Jestem zdumiony i załamany tym, że takie coś miało miejsce w Mysłowicach - komentuje prezydent miasta.

Opowiadały, że rozdzielano rodzeństwa za karę. To był już szczyt sadyzmu, bo dzieci mają tam tylko samych siebie.

Dariusz Wójtowicz złożył już zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Mysłowicach. Spotkał się z dziećmi i wychowawcami, którzy przeżyli piekło. Jak mówi prezydent Mysłowic, prawdopodobnie będą prowadzone tutaj śledztwa dotyczące kilku spraw m.in. znęcania się nad dziećmi, mobbing czy znęcanie się nad wychowawcami. Sam Wójtowicz intensywnie włączył się do pomocy, chce żeby wychowankowie czuli się bezpiecznie.

Nie przeocz

- Ja codziennie przebywam u tych dzieci. Nie mam rodziny, więc mogę im poświęcić trochę więcej czasu. Dzieci są przerażone, że może wrócić pani dyrektor i psycholog. Te dzieci błagają, żeby ich nie zostawiać. Dzieci cieszą się, że nikt na nich nie krzyczy. Opowiadały, że rozdzielano rodzeństwa za karę. To był już szczyt sadyzmu, bo dzieci mają tam tylko samych siebie. W Domu Dziecka były tylko kary, nie było żadnych nagród - opowiada nam Dariusz Wójtowicz.

Obecnie prowadzone są kontrole m.in. z Ośrodka Interwencji Kryzysowej, z Wydziału Zdrowia, z Wydziału Budżetu. Dzieci mają opiekę psychologa. Bywa, że są zaskoczone, że nie dostają kary za słabszą ocenę czy niezjedzenie posiłku. Podczas kontroli opiekę nad dziećmi przejęła zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mysłowicach.

- Będę prosił o nadzór prokuraturę okręgową bądź krajową, żeby nikt nie pozamiatał sprawy pod dywan - zapowiada Wójtowicz.

Redakcja Dziennika Zachodniego skontaktowała się z dyrektor Domu Dziecka w Mysłowicach. Obiecała, że oddzwoni.
Wówczas poznamy jej wyjaśnienia na ten temat.

Musisz to wiedzieć

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nerwus

Mam nadzieję, że obie gwiazdy już siedzą w areszcie do wyjaśnienia sprawy? Przecież skrzywdzono bardzo dużo dzieci. Nie jedno, czy dwoje. Zresztą już za jedno powinna siedzieć

G
Gość

Dwie sadystki , ktore wyzywaly sie na bezbonnych dzieciach i mobowaly personel. A ta pscholg nadaje sie tylko do czyszczenia kibli.

Dodaj ogłoszenie