Telefonicznie wyłudzają dane, udając pracowników banku, telefonii, a nawet... urzędu chroniącego dane

Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Udostępnij:
Niemal jeden na 4 Polaków w pandemii odebrał rozmowę telefoniczną, w której ktoś prosił go o numer PESEL, serię dowodu osobistego albo dane do logowania w bankowości elektronicznej, a prawie co piąty przyznaje, że mógł nawet podać te dane – to konkluzja badań przeprowadzonych pod patronatem Urzędu Ochrony Danych Osobowych. UODO z kolei ostrzega przed telefonami od osób podających się za... UODO, choć w aparacie wyświetlać nam się może faktycznie numer tej instytucji.

52 procent telefonów, w których ktoś prosił o PESEL, numer dowodu osobistego albo hasła logowania do bankowości elektronicznej pochodzić miała rzekomo właśnie od pracownika banku, w tym jedna trzecia - od tego, w którym adresat połączenia nawet nie miał konta. To statystyczne dane pochodzące z badań przeprowadzonych przez serwis ChronPESEL.pl i Krajowy Rejestru Długów pod patronatem Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Według tego samego zestawienia, które powstało w oparciu o wywiady prowadzone przy pomocy stron internetowych, na reprezentatywnej grupie 1007 respondentów - po kilkanaście procent pytanych osób wskazywało, że otrzymywało połączenia z żądaniem podania wymienionych wcześniej danych osobowych od rzekomych:

  • dostawców mediów (od gazu po internet),
  • firm informujących o zwycięstwie w konkursie
  • lekarzy w ramach teleporad
  • spółek organizujących darmowe badania medyczne

Eksperci przestrzegają, by pilnować informacji zawartych w państwowych dokumentach potwierdzających tożsamość.

– Takie dane mogą wystarczyć do tego, żeby podrobić nasz dowód osobisty lub zamówić tzw. dowód kolekcjonerski. W ten sposób, korzystając z naszej tożsamości, przestępcy są w stanie zaciągnąć różne zobowiązania finansowe, np. wziąć pożyczkę, podpisać umowę leasingową lub zrobić drogie zakupy na raty, których nie zamierzają potem spłacać – ostrzega Bartłomiej Drozd z serwisu ChronPESEL.pl.

Uczula też na pytania dotyczące danych z bankowego logowania:

- W takich sytuacjach warto zachować zimną krew. Przede wszystkim musimy wiedzieć, że pracownicy banku nie będę pytali nas o numery dokumentów czy dane do logowania. Sama taka prośba powinna wzbudzić nasze wątpliwości. Dlatego najlepiej zawsze samemu zadzwonić do swojego banku i zapytać, czy rzeczywiście mamy powody do niepokoju. Jeśli nie, powinniśmy poinformować instytucję o tym, że ktoś się pod nią podszywa i dzwoni do klientów próbując ich oszukać.

Jak się dowiadujemy, prawie co 5. ankietowany (18,4 proc.), przyznał się do tego, że mogło mu się zdarzyć przekazanie numeru z Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności, dowodu osobistego albo informacji logujących do konta osobom trzecim. Wprost deklaruje to 11 proc. ogółu badanych, a pozostali nie mają pewności.

Z kolei wśród wszystkich respondentów, 24 proc. przyznaje, że ktoś prosił ich o któreś z tych danych.

Tymczasem zajmujący się m.in. wyłudzeniami informacji na temat obywateli Urząd Ochrony Danych Osobowych przestrzega, że otrzymał sygnały od obywateli o telefonach od osób podających się za pracowników UODO, którzy proszą o udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące m.in. danych osobowych.

„Oszuści w rozmowie telefonicznej podają się za inspektora Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Następnie prowadzą rozmowę w taki sposób, aby pozyskać od osoby, do której dzwonią, jak najwięcej szczegółowych informacji na temat sytuacji finansowej czy prowadzonych spraw. Ostrzegamy przed próbami wyłudzenia danych przez oszustów podszywających się pod pracowników UODO i dzwoniących z numeru telefonu wskazującego na UODO. Jest to możliwe dzięki tzw. spoofingowi, czyli wykorzystaniu narzędzi np. stron sieci GSM, które pozwalają im podszywać się pod dowolny numer telefonu - w tym UODO. Nie jest to jednak związane z jakimkolwiek przełamaniem systemów bezpieczeństwa po stronie UODO. UODO informuje, że pracownicy Urzędu nie prowadzą telefonicznej weryfikacji prowadzonych postępowań, ani nie zbierają w ten sposób informacji o sprawach. Nie dzwonią też do przypadkowych osób”

- czytamy w komunikacie, w którym instytucja apeluje, by podobne przypadki zgłaszać na policję.

Bajońskie sumy, karuzele VAT, piramidy finansowe i, nierzadko, świetnie obmyślone schematy działania, pozwalające latami unikać wpadki. To działo się na Pomorzu! Zobacz na kolejnych slajdach, posługując się klawiszami strzałek, myszką lub gestami.Największe oszustwa Pomorza mogą przyprawić o ból głowy nawet doświadczonych prokuratorów na co dzień zajmujących się tzw. przestępstwami białych kołnierzyków.

Oto największe oszustwa ostatnich lat na Pomorzu. Nie tylko ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie