Sprawa Amber Gold. Prokurator, która jako pierwsza prowadziła sprawę, z zarzutem. Grożą jej nawet 3 lata więzienia

wie
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Archiwum PP
Zagrożony karą do 3 lat więzienia zarzut niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień usłyszała Barbara K. Prokurator, która jako pierwsza prowadziła sprawę Amber Gold, początkowo odmówiła wszczęcia śledztwa, później skierowała je do umorzenia, a ostatecznie miała prowadzić je niedbale, co zakończyło się tym, że 19 tysięcy klientów „utopiło” w parabanku ok. 850 mln zł.

- Zostały wykonane czynności procesowe z Barbarą K., prokuratorem z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. Przedstawiono jej zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień podczas prowadzonego postępowania karnego o oszustwa popełniane przez prezesa spółki Amber Gold przy wykorzystaniu tego podmiotu - relacjonuje prokurator Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka prasowa prowadzącej sprawę Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Tam, by uniknąć podejrzeń braku bezstronności trafiła sprawa byłej śledczej.

W maju 2019 roku uprawomocniło się orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym, który wyraził zgodę na pociągnięcie kobiety do odpowiedzialności karnej. Jednak przeszkodą pozostawała jej choroba. Trwające przez lata milczenie na temat sprawy prok. Barbara K. przerwała jedynie w lipcu 2017 r., kiedy przesłuchana została przez sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.

- Ze względu na upływ czasu, a także mój stan zdrowia, już nie pamiętam żadnych szczegółów dotyczących przebiegu tego postępowania - zeznała w roli świadka w trakcie trzygodzinnego posiedzenia speckomisji. - Natomiast, z uwagi na charakter tej sprawy, który dopiero się jakoś pojawił w mediach, bardziej pamiętam już później te przekazy medialne, po sierpniu 2012 roku - dodała i podkreśliła, że działała „w dobrej wierze” oraz nie miała sygnałów od swoich przełożonych, że robi coś nieprawidłowo.

Sprawa Amber Gold trafiła na biurko Barbary K. w 2009 r. po sygnale Komisji Nadzoru Finansowego. Prokurator kolejno odmówiła wszczęcia śledztwa, po sądowym nakazie - wszczęła postępowanie, by je później umorzyć, a po uchyleniu tego umorzenia przez sąd zawiesiła sprawę. Afera Amber Gold wybuchła dopiero w 2012 r., a Marcin P. - twórca piramidy finansowej został jesienią 2019 r. skazany na 15 lat więzienia.

Więcej na temat prokurator Barbary K. i jej śledztwa dotyczącego Amber Gold przeczytasz TUTAJ >>>

Warmia i Mazury jednak bez pomocy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Smierdzace sprawy zawsze podrzucalo sie biblijnym pannom nierostropnym, niedbajacym o swoja lampe oliwna. Wystarczylo doszukac sie pokrewienstwa luz zazylosci z Plichtami i wylaczyc sie ze sprawy odrzucajac goracego kartofla.I za brak roztropnosci pani K. teraz odpowie.

Dodaj ogłoszenie