Sporem o Quattro Towers zajmie się prokurator i sąd

Kazimierz NetkaZaktualizowano 
Tak mają wyglądać wieżowce Quattro Towers w centrum Gdańska Wrzeszcza
Tak mają wyglądać wieżowce Quattro Towers w centrum Gdańska Wrzeszcza Materiały prasowe
Zaostrza się spór wokół planów budowy czterech wieżowców Quattro Towers w centrum Wrzeszcza.

Przedstawicielkę "komitetów wrzeszczańskich" inwestor pozwał do sądu, a ponadto złożył w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przez nią przestępstwa.

Firma Hines Polska, która zamierza zrealizować wspomnianą inwestycję obok centrum handlowego Manhattan, poczuła się urażona artykułem pt. "Quattro Towers: wybrakowany towar", opublikowanym w portalu internetowym www.wrzeszcz.info.pl.

O szczegółach poinformowali w poniedziałek, podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Na spotkaniu zabrakło przedstawicieli wspomnianego portalu. Odmówono im bowiem zaproszenia na konferencję. Społeczność lokalną reprezentował poseł Arkadiusz Rybicki. Chciał się dowiedzieć m.in., jakie pożytki z powstania Quattro Towers będą mieli wrzeszczanie.

- Wzrośnie wartość nieruchomości - zapewnia Wojciech Rumian, dyrektor projektu, przedstawiciel firmy Hines Polska. - To jednak nie jedyna korzyść. W czterech wieżowcach zamieszka blisko 300 zamożnych rodzin. To sprawi, że Wrzeszcz się ożywi.

Wraz z nowymi lokatorami pojawią się samochody, co Lidia Makowska, autorka artykułu, uważa za uciążliwość i podkreśla, że trzeba usprawnić układ komunikacyjny, a tego projekt firmy budującej Quattro Towers nie uwzględnia w należyty sposób. Jej zdanie popiera wiele osób.

Pozwolenie na budowę firma Hines uzyskała już w grudniu ubiegłego roku.

- Inwestycji nie możemy rozpocząć, bo dwie strony odwołały się od decyzji - mówi dyrektor Wojciech Rumian. - Mimo to nie rezygnujemy z budowy. Dementuję jednocześnie pogłoski, że realizacja projektu została zawieszona z powodu kryzysu. Zainteresowanie zamieszkaniem w wieżowcach jest duże. Już kilkadziesiąt osób zawarło umowy rezerwacyjne, wpłacając po 5 tys. złotych.
Żeby nie zniechęcać innych, firma Hines postanowiła działać bardziej zdecydowanie. Na zarzuty stawiane w artykule zareagowała pozwem i zawiadomieniem o przestępstwie, rzekomo popełnionym przez redaktor naczelną portalu www.wrzeszcz.info.pl.

Jednocześnie przedstawiciele firmy zastrzegają, że ich celem nie jest tracenie czasu na sądowe spory, lecz budowanie. Niewykluczone więc, że do procesu nie dojdzie, a strony złagodzą swoje stanowiska. Na razie jednak zdecydowanych posunięć w kierunku polubownego rozstrzygnięcia konfliktu nie widać.

Spółka Hines twierdzi, że wszystkie dotychczasowe opóźnienia w realizacji projektu spowodowane zostały protestami i odwołaniami, a osoby je składające wysuwały bezpodstawne oskarżenia. Quattro Towers to projekt czterech, 16-piętrowych wieżowców, w których ma być 280 mieszkań. Ich łączna powierzchnia użytkowa wyniesie 25 000 metrów kwadratowych, a wysokość to 55 metrów. Pomiędzy budynkami ma powstać plac zabaw oraz alejki, ławki, zieleń. Na parterze znajdą się lokale handlowo-usługowe.

Wieże powstaną na terenach przeznaczonych pierwotnie na obiekty handlowe, w rejonie ulic: Partyzantów, Pniewskiego, Jaśkowa Dolina, al. Grunwaldzka, za centrum handlowym Manhattan.

Nikogo nie szkalujemy, jedynie analizujemy to, co się dzieje

Rozmowa z Lidią Makowską, redaktor naczelną portalu internetowego www.wrzeszcz.info.pl

Pani redaktor, jakie są Pani najważniejsze zastrzeżenia dotyczące planów budowy wieżowców Quattro Towers?

Po pierwsze, by została uszanowana substancja historyczna miasta. Po drugie, żeby inwestor sporządził raport oddziaływania na środo-wisko tych wieżowców. Urząd Miejski zwolnił go z tego obowiązku, powołując się na polskie prawo. Po trzecie, postulujemy, by z budową wieżowców odbyła się modernizacja układu komunikacyjnego. W sąsiedztwie ma powstać duży parking, na blisko 300 samochodów. Pojawienie się takiej liczby pojazdów sprawi, że miasto zatka się autami.

Inwestor ma do Pani żal, że w artykule opublikowanym w portalu szkaluje Pani jego dobre imię...

Ten tekst nie narusza wizerunku inwestora. Nie szkaluje go. Naświetlamy w nim problemy rozwoju miasta w XXI wieku. To nie są zarzuty, ale analiza obecnie istniejących mechanizmów i systemu, który za tym stoi. Chcemy pokazać, jak niebezpieczne są relacje: deweloper - urząd, gdy zwykły obywatel nie ma nic przy tym do powiedzenia. Mieszkańców nie wolno odcinać od informacji.

Naruszono nasze dobre imię, czekamy na sprostowanie

Rozmowa z Wojciechem Rumianem, szefem projektu Quattro Towers firmy Hines Polska

Panie dyrektorze, dlaczego nie zaprosiliście reprezentantów portalu www.wrzeszcz.info.pl na konferencję prasową?
Pragnęliśmy, by to spotkanie przebiegało w spokojnej atmosferze, tak abyśmy mogli przedstawić wszystkie nasze argumenty.

Czy materiały, które otrzymali dziennikarze, będą dostępne także dla redakcji portalu?

Możemy przedstawić wszystkim zainteresowanym uzasadnienie naszych decyzji; próbowaliśmy zresztą robić to już wcześniej. Wszelkie spory próbowaliśmy rozstrzygać na zasadzie dialogu, ale ten ostatni artykuł totalnie szkaluje nas, narusza dobre imię spółki.

Czy mimo wszystko istnieje jeszcze inna możliwość załagodzenia tego sporu; bez konieczności angażowania sądu i prokuratora?

Nie jesteśmy firmą żyjącą ze spędzania czasu w sądach; chcemy rozpocząć tę inwestycję. Nie wycofamy jednak swych wniosków o ściganie, dopóki nie zostaną sprostowane zarzuty, jakie nam postawiono w portalu i w innych mediach wykorzystanych do pomawiania spółki.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie