Śmierć Pawła Tomasika podczas zatrzymania policji. Policjanci z Gdańska przekroczyli uprawnienia, ale sąd warunkowo umorzył sprawę

Katarzyna Gruszczyńska
Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ ogłosił wyrok w sprawie śmierci Pawła Tomasika, który zmarł po zatrzymaniu policjantów w sierpniu 2013 roku. Sędzia orzekła, że funkcjonariusze przekroczyli swoje uprawnienia, bijąc pałką leżącego na ziemi mężczyznę, ale sprawa została warunkowo umorzona na 3 lata. Zarówno policjanci, jak i rodzice zmarłego mężczyzny zapowiadają odwołanie. To była głośna sprawa, po której doszło nawet do marszu lokalnej społeczności przeciwko brutalności policji.

Przekroczenie uprawnień i udział w pobiciu - o to oskarżeni byli dwaj gdańscy policjanci, którzy w sierpniu 2013 roku zatrzymali 29-letniego Pawła Tomasika.

- Policjanci 4 sierpnia 2013 roku, wykonując czynności służbowe związane z zatrzymaniem Pawła Tomasika, przekroczyli uprawnienia funkcjonariusza policji. Na ulicy Konrada Wallenroda w Gdańsku zastosowali wobec zatrzymanego przemoc fizyczną poprzez bezprawne używanie pałki służbowej wobec leżącego na ziemi pokrzywdzonego, którego ręce zostały wcześniej zakute w kajdanki – mówiła w poniedziałek 30 kwietnia sędzia Sądu Rejonowego Grażyna Kamińska.

Czytaj więcej na temat sprawy Pawła Tomasika

Z racji tego, że wina oskarżonych i tzw. szkodliwość społeczna czynu, nie były znaczne – jak podkreśliła sędzia – postępowanie warunkowo umorzono na okres 3 lat. Dodatkowo oskarżeni muszą zapłacić po 2 tys. zł rodzicom zmarłego mężczyzny.

Wyrok ws. śmierci Pawła Tomasika. Rodzice wstrząśnięci

Rodzice Pawła byli wstrząśnięci po wyjściu z sali sądowej. - Mieliśmy wrażenie, że słuchamy mowy obrończej oskarżonych, a nie wyroku. Jesteśmy zawiedzeni, najprawdopodobniej będziemy składać apelację. Poza tym nie wiem, w jakim celu zaproszono szwadron po zęby uzbrojonych policjantów – mówiła mama mężczyzny.

Mieliśmy wrażenie, że słuchamy mowy obrończej oskarżonych, a nie wyroku. Najprawdopodobniej będziemy składać apelację. Poza tym nie wiem, w jakim celu zaproszono szwadron po zęby uzbrojonych policjantów.

Wyrok ws. śmierci Pawła Tomasika. Policjanci czują się niewinni

Z orzeczenia sądu niezadowoleni są też sami policjanci. - Oceniając orzeczenie sądu przez pryzmat tego, czego domagał się prokurator, czyli dwóch i pół roku bezwzględnej izolacji dla moich klientów, to uważam, że ten wyrok jest korzystny. Natomiast biorąc pod uwagę to, że moi klienci czują się niewinni, nie jesteśmy zadowoleni z rozstrzygnięcia, co najprawdopodobniej będzie skutkować tym, że będziemy się odwoływać - powiedział adwokat Łukasz Isenko, obrońca obu funkcjonariuszy.

Jak dodał obrońca, warunkowe umorzenie jest bardzo istotne dla sprawy, ponieważ oznacza to, że policjanci mogą dalej pracować, nie dostali zakazu wykonywania zawodu.

W Sądzie Rejonowym Gdańsk-Północ pojawiło się kilkunastu policjantów. - To ukazuje podejście funkcjonariuszy do tej konkretnej sprawy. To wyraz solidarności i zaufania do profesjonalizmu swoich kolegów – przyznał Łukasz Isenko, obrońca.

Przypomnijmy, mężczyzna, który włamywał się do jednego z mieszkań we Wrzeszczu, został, zdaniem jego bliskich, brutalnie potraktowany przez funkcjonariuszy. Z komisariatu przy ul. Białej 29-latek trafił do szpitala, gdzie zmarł.

Po śmierci Pawła Tomasika we Wrzeszczu odbył się marsz przeciwko brutalności policji.

Manifestacja przed komisariatem we Wrzeszczu ZDJĘCIA!

Zobacz wideo: Przegląd najważniejszych wydarzeń minionego tygodnia

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie