Śmierć 5-letniego Kacpra z Miechucina. Czy to wina procedur? [KOMENTARZ]

Mariusz Leśniewski
Doszło do śmierci pacjenta - nie przyjęto go w szpitalu! Chory został odesłany do domu, nie żyje!

Człowiek umarł przy wejściu do szpitala! Nie ma miesiąca, by nie pojawiały się takie informacje. Za każdym razem budzą ogromne emocje, pytanie: jak w cywilizowanym kraju mogło dojść do takiego przypadku? Mamy przecież procedury, które powinny strzec pacjentów przed takimi zagrożeniami. Ktoś je opracował, ktoś dba, by opieka zdrowotna funkcjonowała należycie... Czy aby na pewno?

Przypadek śmierci 5,5-letniego Kacperka, który dziś opisujemy, znów stawia pod znakiem zapytania właściwe funkcjonowanie służby zdrowia. Nikt nie chce w tej tragedii ferować wyroków, nawet pogrążeni w bólu rodzice. Pytają jednak, i to pytanie jest uzasadnione: Czy ich synek musiał umrzeć? Ja stawiam proste pytania: Co nie gra w służbie zdrowia? Czy winę ponoszą konkretni ludzie, czy też przyczyną są procedury, medyczna biurokracja, gdzie dobro pacjenta, nawet dziecka, się nie liczy?

Czytaj więcej na ten temat: 5-letni Kacperek z Miechucina nie żyje. Czy zawinił szpital w Kartuzach? [WIDEO]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie