reklama

Rozsądek nie poszedł z dymem

Dariusz SzreterZaktualizowano 
Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Niszczenie dóbr, nawet w imię prawa, zawsze ma pewien dwuznaczny kontekst. Niby żyjemy w czasach nadmiaru, ale nie wszyscy. Zawsze gdzieś są ludzie, którym ów niszczony towar mógłby się przydać. Mnie na przykład serce krwawi, ilekroć oglądam obrazy buldożerów miażdżących stosy pirackich płyt CD. Pocieszam się, że po pierwsze, te płyty, które są masowo "piratowane", najczęściej nie zawierają wybitnych nagrań, a poza tym, takie widoki odchodzą w przeszłość.

Dziś już chyba większym problemem od pirackich płyt jest nielegalne ściąganie muzyki z sieci. Znam natomiast wielu takich, którzy nie mogą wysiedzieć spokojnie, patrząc na zdjęcia wylewanych hektolitrów lewego alkoholu, czy marihuanę paloną nie na skręty, ale tony, pod nadzorem uzbrojonych po zęby żołnierzy. Nie ma jednak wątpliwości - tak trzeba.

Co innego, kiedy rzecz dotyczy artykułów pierwszej potrzeby, takich jak żywność czy ubrania. Dziś mamy dla Państwa jedną dobrą informację i więcej złych. Dobra jest taka, że wykryte przez gdyńskich celników podróbki ubrań firmy Diesel nie pójdą na przemiał, tylko trafią do bezdomnych. Złe są takie, że na razie to wyjątek.

Regułą jest, że w takich sytuacjach "trefny" towar się po prostu niszczy, szczególnie odkąd obowiązują unijne wytyczne, chroniące przede wszystkim interes producenta. Ale jest i światełko nadziei - to, że się jednak udało, że dzięki dobrej woli gdyńskich celników i samozaparciu działaczy stowarzyszenia Barka, ktoś nie zmarznie tej zimy. Oby nie po raz ostatni.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Jazgarz Butrykowski

No i fajnie, faktycznie zdrowy rozsądek zwycięża. A przy okazji nasi bezdomni będą najlepiej ubraną grupą społeczną w Europie. I to się chwali. Bo często takie podróbki markowych ciuchów są lepiej wykonane niż oryginały dla ubogich produkowane na Tajwanie czy w Hongkongu. Ale światowe koncerny mają długie ręce. I dbają o swoje zyski. Narkotyki i gorzała to jedno, a żywność oraz odzież, choćby była najgorszą podróbą oryginału to drugie. Jeżeli może kogoś potrzebującego nakarmić czy przyodziać, to w żadnym wypadku nie powinna być niszczona.

Dodaj ogłoszenie