Remont dla Duszy. Mieszka na Chełmie w opłakanych warunkach, marzy o butach, ciepłym okryciu i łazience. Możesz pomóc?

Natalia GrzybowskaZaktualizowano 
Na gdańskim Chełmie, wśród licznych willi, znajduje się dom, w którym wraz z rodziną żyje Wojtek. Posesja odbiega znacznie od panujących tam standardów. Mało powiedziane - jest w opłakanym stanie. Rodzinie chce pomóc pan Robert, który uruchomił internetową zbiórkę, aby spełnić marzenie o butach na zimę, kurtce, a może nawet prawdziwej łazience. W ciągu trzech dni udało się mu zebrać 10 tys. zł.

Na jednym z gdańskich osiedli mieszka 43-letni Wojtek Dusza. Mężczyzna zmaga się z wieloma problemami. Przez powikłania po zapaleniu opon mózgowych występują u niego różne dysfunkcje przez co ma II grupę inwalidzką.

Dom, w którym żyje wraz z rodziną jest w opłakanym stanie. Widać to jeszcze bardziej na tle otaczających go willi. Dach pokrywa papa, a budynek nie jest ocieplony. Na ścianach i sufitach rozwija się grzyb. Każde z pomieszczeń pokrywa sadza. Pan Wojtek nie ma wielkich wymagań. Jego największym marzeniem jest posiadanie łazienki. Obecnie wszyscy myją się w misce.

Remont dla Duszy. Mieszka na Chełmie w opłakanych warunkach,...

- Kiedy rozmawiałem z nim podczas ostatniego spotkania już myśli o zimie - mówi Robet Kamecki. - Mówi o tym, że nie ma butów ani kurtki. Martwi się o węgiel. Wraz ze znajomymi staraliśmy się pomagać Wojtkowi w miarę możliwości, ale uważam, że to za mało.

- Na Chełmie mieszkałem przez 26 lat - wspomina pan Robert. - Wojtka poznałem przypadkiem, podczas procesji Bożego Ciała. Ja niosłem głośnik za księdzem, on - chyba jakiś sztandar. Tak skrzyżowały się nasze drogi. Wiele osób kojarzy go z osiedla, jest wesołym, otwartym chłopakiem, swego rodzaju lokalnym indywidualistą.

Pan Robert zdecydował się, by na portalu Pomagam.pl przybliżyć historię mężczyzny, by - jak sam mówi - powalczyć dla niego o lepsze warunki.

Zbiórka okazała się ogromnym sukcesem - mówi jej organizator. - W 3 dni uzbieraliśmy ponad 10.tys. zł. Wiele osób proponowało pomoc rzeczową. Byli tacy, co chcieli oddać wannę, podzielić się starymi butami, czy starym grzejnikiem. Nie chcemy jednak zawalić Wojtka nadmiarem rzeczy.

Niestety, rodzina Wojtka żyje w mieszkaniu socjalnym, należącym do miasta. By przeprowadzić tam gruntowny remont potrzeba licznych zgód. To również dyskwalifikuje ich udział w polsatowskim programie "Nasz nowy dom", w którym ekipa remontowa z Katarzyną Dowbor na czele odmienia życie ludzi, żyjących w fatalnych warunkach.

Panu Robertowi udało się już nawiązać kontakt z firmą remontową, która deklaruje wykonanie różnych prac i to charytatywnie. Być może znajdą się też darmowe materiały budowlane.

Wszyscy ci, którzy chcieliby pomóc zrealizować, choćby podstawowe, potrzeby Wojtka mogą wesprzeć zbiórkę:TUTAJ!

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

polecane: FLESZ: Zmiana w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wraz z panem Wojtkiem mieszka też jego nieco starszy brat - Piotr (kawaler). Jest prezesem dwóch spółek, w tym jednej przez lata wykonującej obowiązki Generalnego Wykonawcy trzech inwestycji realizowanych przez Spółdzielnię Ujeścisko. To chyba ma możliwość załatwienia materiałów budowlanych? Ta cała zbiórka, to jedna, wielka ściema. Kasę przehulają i tyle.

G
Gość

Taki "maly bialy domek" w Gdansku snil mi sie po nocach. A tu przyglup dostal i zdewastowal. Powinien lajza ze wstydu pojsc i utopic sie w Raduni. Bo do Motlawy za daleko.

G
Gość
6 września, 7:50, Gość:

Nie znam sytuacji Pana Wojtka. Ale informacja prasowa zawsze w takich przypadkach jest jednostronna. Biedny jest nic nie ma i trzeba mu dać. Dać mieszkanie, jedzenie, pieniądze. A czy nie zapominamy o czymś ważnym o pracy? Takim ludziom należy dać wędkę by mogli wyjść na prostą czyli możliwość zarabiania by mogli sami zadbać o siebie.

Ja by dostać mieszkanie, musiałem wiele lat pracować, brać kredyt, spłacać go, płacić podatki za to że kupiłem mieszkanie za swoje ciężko zarobione pieniądze.

jeszcze trzeba chcieć pracować...

G
Gość

W Chełmie ? ma działkę ?!?! kurcze to ma majątek ..niech sprzeda a za forse kupi mniejsze mieszkanie i zapewne mu jeszcze zostanie dosyc dużo .

G
Gość

Nie znam sytuacji Pana Wojtka. Ale informacja prasowa zawsze w takich przypadkach jest jednostronna. Biedny jest nic nie ma i trzeba mu dać. Dać mieszkanie, jedzenie, pieniądze. A czy nie zapominamy o czymś ważnym o pracy? Takim ludziom należy dać wędkę by mogli wyjść na prostą czyli możliwość zarabiania by mogli sami zadbać o siebie.

Ja by dostać mieszkanie, musiałem wiele lat pracować, brać kredyt, spłacać go, płacić podatki za to że kupiłem mieszkanie za swoje ciężko zarobione pieniądze.

g
graf

Ilu lat zaniedbań trzeba aby doprowadzić do takiej ruiny !

Dodaj ogłoszenie