Radni PiS pytają o halę

    Radni PiS pytają o halę

    Paweł Rydzyński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Dlaczego w hali widowisko-sportowej, budowanej na granicy Gdańska i Sopotu, popękał dach i kto za to odpowiada? Gdańscy radni PiS pytają o to prezydenta Pawła Adamowicza. Ten odsyła zainteresowanych do Urzędu Miasta Sopot, gdzie dowiadujemy się, że... wszystko jest w najlepszym porządku.
    Przypomnijmy, rutynowa kontrola wykazała spękania blachy na dachu hali. Sytuacja jest na tyle poważna, że trzeba wstawić specjalne podpory, by odciążyć konstrukcję dachu. Na jaw wyszło też, że obecny projekt dachu budowli został "odchudzony" w stosunku do pierwotnego.

    Radni Stefan Grabski i Ryszard Jędrzejczak chcą więc wiedzieć m.in., kto wyraził zgodę na zmianę konstrukcji dachu? Czy władze Gdańska lub Sopotu akceptowały zmiany? Na jakiej podstawie wyrażono zgodę na zmiany i czyj wniosek akceptowano? Jakie uzyskano oszczędności i kto jest beneficjentem?

    - Pytania są jak najbardziej zasadne - powiedział nam Paweł Adamowicz. - Ale błędny jest ich adresat. Inwestycję prowadzi Wydział Inwestycji - Wielofunkcyjna Hala Widowiskowo-Sportowa Urzędu Miasta Sopotu i to tam trzeba kierować te pytania.

    Magdalena Sekuła z Wydziału Inwestycji UM Sopotu odpowiada więc:
    - Zmiany w projekcie zostały przeprowadzone na wniosek wykonawcy (firmy Budimex-Dromex - red.], zgodnie z obowiązującą umową, sporządzoną w oparciu o standardy FIDIC - mówi Sekuła.
    FIDIC to Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów. "Standardy FIDIC" to m.in. stosowanie jednolitych, wypracowanych wzorów umów budowlanych.

    - Wykonawca spełnił wszystkie obowiązki, przeprowadził całą procedurę administracyjną, sporządził projekt zamienny, uzyskał na jego podstawie pozwolenie na budowę - dodaje Sekuła.
    "Odchudzenie" projektu dało 2,214 mln zł oszczędności. Wykonawca i inwestor podzielą się nimi po połowie. Całkowity szacunkowy koszt budowy hali to ok. 341 mln zł. - Zarówno w interesie wykonawcy, jak i inwestora takie zmiany są pozytywne - kodsumowuje Sekuła.

    14 października poznamy szczegółowe wyniki (prowadzone przez politechniki - Wrocławską i Krakowską) stanu dachu. Być może wtedy uda się też odpowiedzieć, czy i kto popełnił błąd.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo