reklama

Radni KO chcieli dziś odebrać ks. Jankowskiemu tytuł Honorowego Obywatela Gdańska. Nie udało się. Uchwała przeniesiona na styczeń

Ewelina OleksyZaktualizowano 
11.12.2018 Sesja Rady Miasta Gdańska Piotr Hukało
Na dzisiejszej budżetowej sesji Rady Miasta Gdańska, klub radnych Koalicji Obywatelskiej złożył projekt uchwały, na mocy której zmarłemu prałatowi odbiera się tytuł Honorowego Obywatela Gdańska. Decyzją większości, uchwała nie została jednak nawet wprowadzona do porządku obrad.

"Pozbawia się tytułu Honorowego Obywatela Miasta Gdańska ks. Henryka Jankowskiego. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia" - tak brzmi treść uchwały przygotowanej i złożonej dziś przez Klub Koalicji Obywatelskiej.

To pokłosie burzy, jaka rozpętała się ws. prałata po publikacji „Dużego Formatu”, w której opisano przypadki molestowania seksualnego dzieci przez ks. Jankowskiego. Pomnik prałata był już oblany czerwoną farbą, zostawione zostały tam też dziecięce buciki i kartki z hasłem „pedofil”. W ostatni piątek odbył się tam spory protest przeciwko pedofilii w Kościele. Wczoraj z kolei prezydent Paweł Adamowicz stwierdził, że „ nie ma już w przestrzeni publicznej miasta miejsca na pomnik księdza Jankowskiego” i zapowiedział, że monument z tej przestrzeni zniknie.

Więcej:

Kontrowersje wokół pomnika ks. Henryka Jankowskiego. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nie ma wątpliwości, że pomnik musi zniknąć

Tego samego chcą radni klubu Koalicji Obywatelskiej, którzy dodatkowo opowiadają się za zmianą nazwy skweru im. ks. Jankowskiego. Na początek jednak, dziś chcieli zdecydować o odebraniu duchownemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Gdańska.

Jeszcze przed rozpoczęciem obrad, na salę próbowała wejść niewielka grupa protestujących przeciwko temu mieszkańców. Zostali odesłani na balkon dla publiczności.

Uchwała dotycząca odebrania zaszczytnego tytułu nie weszła do porządku grudniowej sesji. Za jej wprowadzeniem głosowało 13 radnych, przeciwko 5, wstrzymało się od głosu 14 radnych. Jak poinformowała Agnieszka Owczarczak, szefowa Rady Miasta Gdańska, uchwała zostanie odesłana do dalszych prac. I znajdzie się w porządku styczniowej sesji.

Jak głosowali poszczególni radni? Publikujemy listę nazwisk:
ZA włączeniem uchwały pod obrady byli: Bejm, Błaszczyk, Borawski, Golędzinowska, Jankowiak, Kłos, Kowalczys, Lodzińska,Owczarczak, Perucki, Ryś, Skarbek, Śpiewak- Dowbór
PRZECIWKO: Cabaj, Czerniewska,Dzik, Jaroszewicz, Kanthak
WSTRZYMALI SIĘ: Dunajewska, Gierszewski, Kaźmierczyk, Koralewski,Krupiej, Malak, Oleszek, Plewa, Płażyński,Rabenda,Skiba, Stelmasiewicz, Strzelczyk, Ważny

Mimo, że nad uchwałą dziś nie głosowano, głos ws. ks. Jankowskiego, w ramach oświadczeń klubowych zabrali szefowie klubów KO i Wszystko dla Gdańska.

- Trudno przejść obojętnie wokół sprawy ks. Jankowskiego. Każdego dnia zgłaszają się nowe ofiary. To bardzo trudna sprawa zarówno dla mieszkańców, ale i dla nas jako radnych, bo na nas spoczywa szczególna odpowiedzialność. Wczoraj długo rozmawialiśmy na Klubie jakie zająć stanowisko. Po długiej dyskusji, pełnej emocji zdecydowaliśmy, że świadectwem jasnej, dobrej strony życia ks. Jankowskiego będzie odbudowany kościół św. Brygidy. To jest sprawa, której nikt mu nie zabierze, świadectwo jego życia. Ale od tygodnia jesteśmy poruszeni, że istniała także ciemna strona i ciężko przejść nad tymi tragediami obojętnie. To na ofiarach powinniśmy się skupić, otoczyć je szczególną opieką, mówić o nich jak najwięcej. W związku z tym stanowisko naszego Klubu jest jasne: dla nas sprawa honorowego obywatelstwa, nazwy skweru i pomnika jest jednoznaczna. Oczekujemy, że zostaną usunięte z przestrzeni publicznej. Rozumiem i szanuję państwa wrażliwość, że chcecie poczekać, więc druk przekładamy na sesję styczniową. A kwestia ze skwerem i pomnikiem wymaga spełnienia szeregu procedur, w najszybszym możliwym terminie się nią zajmiemy- mówił do radnych Piotr Borawski, szef Klubu KO.

To bardzo trudny moment w historii Rady Miasta Gdańska. Artykuł głęboko porusza nas wszystkich, ale chcemy się tu kierować zasadą odważnie, ale z rozwagą.

– dodała Beata Dunajewska, szefowa klubu Wszystko dla Gdańska.

Głos zabrał też prezydent Adamowicz:- Od tygodnia cała Polska mówi o sprawie ks. Jankowskiego. Reportaż Bożeny Aksamit wstrząsnął, poruszył wiele osób. Zawarte w nim opisy tragedii dzieci nie tylko zasmucają, ale i przerażają. Nikt nie ma prawa pozostać wobec tych spraw obojętnym, ani neutralnym.

Wielu z nas znało ks. Jankowskiego, wielu z nas szanowało go za dzieło niesienia pomocy. Sam znałem go osobiście. Pod koniec lat 70-tych byłem ministrantem w św. Brygidzie i pomagałem w odbudowie kościoła. Ks. Henryk Jankowski był ważną częścią gdańskiej historii i wszedł w poczet Honorowych Obywateli, osób od których mamy prawo wymagać wysokich standardów moralnych, doczekał się pomnika. Ks. Jankowski nie stronił jednak od kontrowersji, jest etap w jego życiu pełen złych emocji, m.in. antysemityzmu. Teraz w obliczu pojawiających się zarzutów o krzywdę wyrządzoną dzieciom, musimy zabrać głos. Jesteśmy to winni prawdopodobnym ofiarom, ale i naszym dzieciom.

Zwróciłem się do abp. Głódzia z listem, w którym proszę go o wyjaśnienie sprawy, o próbę odsłonięcia prawdy jakby bolesna nie była. Zwróciłem się także do społecznego komitetu budowy pomnika, by go zdemontował i zdecydował o jego innej lokalizacji- powiedział Adamowicz.

W wydanym wczoraj oświadczeniu Kuria Metropolitalna poinformowała, że na przestrzeni ostatnich 10 lat nie wpłynęły do niej żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone wobec Jankowskiego mediach. -Jednocześnie, Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego, a mianowicie: "Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła"- poinformował ks. Rafał Dettlaff, kanclerz Kurii.

- Mnie się wydaje, jako członkowi gdańskiego kościoła, że dla dobra sprawy tę sprawę trzeba wyjaśnić, niezależnie ile miesięcy, czy lat potrwa, bo inaczej Gdańsk będzie podzielony na dwa obozy - odniósł się dziś do tego na sesji prezydent Adamowicz.

Pomnik ks. Henryka Jankowskiego w czerwonej farbie. Umazano ręce i cokół figury. Sprawą zajmuje się policja [zdjęcia]

Pomnik ks. Henryka Jankowskiego w czerwonej farbie. Umazano ...

W związku z nasilającymi się kontrowersjami dotyczącymi pomnika ks. Jankowskiego, Archidiecezja Gdańska zamieściła kolejne oświadczenie, w którym wyraża "gotowość podjęcia próby zbadania sprawy":** przeczytaj więcej na temat stanowiska kurii >>**

ewelina.oleksy@polskapress.pl

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

66//

Szukajcie na FB: KZ // NSZZ // SOLIDARNOSC // ORGANISTOW // 11 opuszczając "//" miedzy wyrazami

A
Adamoz

A jak ktos za 10lat powie ze Adamowicz go molestował ???.Przecież dowodów nie potrzeba ,jak sie wybroni??,tak mozna każego zniszczyc. Lewacka religia szuka wszedzie zboczeńców , tylko nie tam gdzie ich najwiecej , czyli LBTG

k
krzysztof

Widzę, że argumentacja zawsze tak samo głęboka. :P

J
Jaras Łódź

Idź na wybory ! Bo mochery-oszołomy po mszy pójdą stadnie. Parlament Europejski -bogata emerytura.Polska to władza dla kumpli w spółkach państwowych.
35% to MOCHEROWY beton. Na szczęście gramialnie opuszczający ten ziemski padół. Za kilka lat kościoły będą puste.
Wyrosło pokolenie głupków nie znających wojny, podatnych na manipulacje populistów. Hanna Stadnik ps. "Hanka" brała udział w Powstaniu Warszawskim. Walczyła na Mokotowie jako łączniczka i sanitariuszka w Pułku "Baszta" Kompanii "O2" porucznika "Withala". Weteranka była pytana na antenie TVN24, wspomniała ojca Lecha i Jarosława Kaczyńskich, Rajmunda. Po wybuchu Powstania Warszawskiego dowodził 7. drużyną 2. plutonu kompanii K 1 Pułku "Baszta". Hanna Stadnik przypomniała sytuację, gdy Lech Kaczyński wygrał wybory w Warszawie, środowisko powstańcze gratulowało Rajmundowi.
- Powiedział: "moim dzieciom nie wolno dać władzy, bo zniszczą każdego, kto będzie od nich lepszy, bo są złośliwi" - powiedziała Hanna Stadnik. - Ojciec, jeśli to mówi, to wie, co mówi.
Kazmierz Kutz
Do tego dojść musiało. Po przemianie ustrojowej musiała dojść do głosu długo tłumiona polska głupota. Dochodziła do głosu powoli, w miarę dzielenia się ludzi na demokratów i nacjonalistów. Przybrała na sile po katastrofie pod Smoleńskiem, zwłaszcza że wolnorynkowy liberalizm nie nadał właściwego priorytetu dziedzinom duchowym, także naukom o walce polskiej demokracji. Zaś edukację oddał w ręce kleru.
To był kardynalny błąd Tadeusza Mazowieckiego, który teraz wydaje swoje owoce. Szkoła, po indoktrynacji komunistycznej, weszła w indoktrynację katolicką. Laickość systemu edukacyjnego stała się fikcją. Polski zaśmierdły nacjonalizm zaboru rosyjskiego zmieszał się z prymitywnym katolicyzmem i powstała ideologiczna mieszanina potrawy teraz realizowanej pod nazwą „dobrej zmiany".

R
Rumcajs

To wszystko wygląda na aberrację paraidonalną, "pokrzywdzonych" !

G
Gość

I odłożyli sprawę na trochę później gdy atmosfera
sprowokowana przez Gazetę Wyborczą choć trochę
się uspokoi a p. Adamowicz zmądrzeje (wnioskował
krótką debatę!).
.

r
rec

komu zależy na tym zamieszaniu ? radni nie mogą decydować co chcą mieszkańcy !

g
grafoman

Za chwilę zaczniecie zamykać kościoły,nagonka już trwa ! Pękanie świątyni to dopiero początek za chwilę się zacznie tak jak we Francji wybużanie zamykanie i z kościolów magazyny zrobicie ! Dokąd zmierzacie ?

L
Lysy

Jestes imbecylem i ciota.

k
krzysztof

już na pierwszy rzut oka cała sprawa wygląda bardzo podejrzanie. Ktoś bez dowodów, na podstawie mało wiarygodnych źródeł (plotka, oszczerstwo) podaje niepodważalny osąd o winie kogoś. Raz, że jest to w ogóle sprzeczne z jakimiś normami cywilizacji i prawa: bez sądu i dowodów. Jeszcze zrozumiałe było by gdyby "oskarżony" żył. Ale nie żyje już 8 lat, więc nawet prawdziwej ofierze by już się nie chciało wracać do sprawy, bo niby dlaczego? Jasno widać, że ma to wymiar czysto polityczny z elementem klerofobicznym, tak jakby miało znowu przywrócić temat wymyślonych, domniemanych lub prawdziwych czynów pedofilskich. Sprawa nie ma związku w ogóle z Jankowskim. Nawet gdyby był winny, co jest wątpliwe, to i tak ten wymiar polityczny, chociaż to jest za piękne słowo, wymiar histerycznej nienawiści do kościoła i prawicy jest motywem wiodącym. Świadkowie się znajdą zawsze, niestety. Zwłaszcza jeśli są z jednej opcji. Być może jest to zemsta lub odwrócenie uwagi, np. za sprawę Michnika, Wałęsy, lub też sposób na poprawienie swoich słupków. Człowiek sięga nieraz po najbardziej poniżające metody. Nawet PRL nie zrobił takiej mistyfikacji a przecież pilnowali Jankowskiego w dzień i w nocy. A za zniszczenie pomnika obciążyłbym kosztami. Jak również za bardzo dotkliwe zniesławienie. Nie powinniśmy ulegać krzyczącym histerykom. Ilu panów w sądzie na sprawie rozwodowej, przydzieleniu dzieci dowiedziało się o sobie rzeczy, o których by nawet nie pomyślało. Funkcja perfidnego kłamstwa nie jest wyłączona. Nagle wierzy się w każde słowo bez jego weryfikacji, a przy innych sprawach debatuje się i nie ma jednoznaczności? Jakiś cud się staje kiedy sprawa dotyczy kapłana?

Z
Zorro

Czy Budyń przypadkiem ne był ministrantem w Brygidzie?

A
Alojzy

Mógłbyś pisać dobre książki political fiction.

K
Krol KiK

Bylem ministrantem w kosciele sw. Elzbiety. Z "liscia"dostawalo sie co drugi dzien na dzien dobry a raczej "niech bedzie pochwalony" Bo klecha chcial przejsc po marmurowych posadzkach a my- ministranci zagradzalismy mu droge. Pierwsze samochody: Skody i Warszawy tez nalezaly do nich. Mieli takze swoje pierwsze dacze na Kaszubach. Jezioro las i dziwka. Porzadnego ksiedza nigdy nie dostrzeglem, tylko drania i s. syna.Stary dziadek zatrudniony na etacie jako palacz co. nagle dowiedzial sie, ze nie przysluguje mu emerytura, bo braciszkowie nic nie wplacali na jego ubezpieczenie. Tak samo jak pani Hossa i inne sprzataczki.
Nas- trojke braci nie ruszali, bo potrafilismy sie odwinac a matka miala na wszystko oko. Dobze znala tych lajdakow. Co do aut- no to je posiadali, ale kazdy klecha mial falszywe prawo jazdy. Ile bylo uciechy z kolejnego kleszego pogrzebu po trzasnieciu autem w drzewo.

P
Polihistor

Nie wierzę.

Dodaj ogłoszenie