Posłuchaj, jak brzmi Gdynia - wyjątkowy, muzyczny projekt "Miastofonia" Michała Jeziorskiego

Grażyna Antoniewicz
Niezwykły dźwiękowy projekt „Miastofonia" został stworzony przez Michała Jeziorskiego - trójmiejskiego muzyka, który o różnych porach dnia i nocy odwiedził wiele miejsc w Gdyni, zarówno tych związane z portem, jak i z kaszubskimi korzeniami miasta, np. osadę rybacką na Oksywiu.

- Z mikrofonem pojemnościowym rejestrował dźwięki miasta, słuchał jak brzmi Gdynia. Zarejestrował zarówno dźwięki wypływających na Zatokę Gdańska kutrów rybackich, fontanny na Skwerze Kościuszki, ruch uliczny, czy biegi z okazji Święta ulicy Świętojańskiej - mówi Michal Miegoń z Muzeum Miasta Gdyni. - To wszystko gdzieś w codzienności gdynian i turystów zwykle umyka. Są to dla nas odgłosy oczywiste, które słyszymy na co dzień.

- Starałem się znaleźć takie fragmenty dźwiękowe, w których dzieje się stosunkowo dużo - opowiada Michał Jeziorski. - Na przykład przejechał rower, za chwilę spacerowicz coś powiedział, w tle pies zaszczekał, a dodatkowo pojawił się przelatujący samolot. Z całego ogromu dźwięków, trzeba było wyłowić najciekawsze fragmenty. W tym oczywiście pomagał program komputerowy, który ciął wirtualnymi nożyczkami materiał. Najciekawsze fragmenty sklejałem i dopasowywałem do nich dźwięki muzyczne.

Dziki na plaży

Czasem trzeba było bardzo się spieszyć. Pamiętam sytuację związaną z osadą rybacką. Wiedziałem, że o trzeciej nad ranem muszę być na miejscu, ponieważ kilka dni wcześniej zrobiłem wywiad, aby dowiedzieć się, o której rybacy wypływają w morze. Powiedziano mi, że o godzinie 3.00 są już przygotowani do wypłynięcia. Tamtego ranka, schodząc po stromych i długich schodach na plażę spotkałem na dole rodzinę dzików, musiałem więc poczekać, bo dzicza rodzina uparła się i stała tam dobrych parę minut. Kiedy zszedłem, usłyszałem rybaków przygotowujących się do wypłynięcia. Były miejsca, o których wiedziałem, że muszą znaleźć się na tym nagraniu. Na przykład historyczne drzwi na dworcu kolejowym. Pamiętam z dzieciństwa ich charakterystyczny dźwięk, to one wszystkich witają. Praca trwała trzy miesiące, łącznie zgromadziłem kilkadziesiąt godzin materiału.

Mikrofon w futerku

Napotkani ludzie często reagowali zaskoczeniem, ale domyślam się, że człowiek stojący z mikrofonem otoczonym futrzaną kulą chroniącą przed zakłóceniami z zewnątrz, mógł dziwić.

Efekt „Miastofonii" jest zachwycający - dźwięki morza, śpiew ptaków, szum samochodów czy też melodie wygrywane przez portowe dźwigi pozwalają usłyszeć, jak brzmi „miasto z morza i marzeń”. Przez kilkadziesiąt minut słuchacz i widz pokonuje muzyczną trasę wiodącą ze spokojnej nadmorskiej dzielnicy Orłowo, aż po wysuniętą daleko na północ Osadę Rybacką, mijając po drodze tętniące życiem rejony Śródmieścia, Kamiennej Góry oraz tereny portowe.

"Miastofonię" można nabyć w sklepie Muzeum Miasta Gdyni

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie