Poseł Marek Rutka donosi w prokuraturze na ministra Marka Gróbarczyka. W tle zatrudnienie obecnego dyrektora Służby SAR

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Poseł Lewicy Marek Rutka (na zdjęciu) zarzuca Markowi Gróbarczykowi przekroczenie uprawnień
Poseł Lewicy Marek Rutka (na zdjęciu) zarzuca Markowi Gróbarczykowi przekroczenie uprawnień Przemysław Świderski
Poseł Lewicy Marek Rutka zarzuca Markowi Gróbarczykowi, byłemu ministrowi gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, przekroczenie uprawnień. Wg Rutki Gróbarczyk zatrudniając obecnego dyrektora Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa złamał przepisy. Poseł zawiadomił prokuraturę.

Marek Rutka, pomorski poseł Lewicy, twierdzi, że zatrudnienie obecnego dyrektora Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, Sebastiana Kluski, odbyło się z naruszeniem przepisów. Wg posła odpowiadać ma za to Marek Gróbarczyk, który w momencie powołania obecnego szefa służby SAR był ministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, czyli resortu, któremu podlegały struktury polskiego ratownictwa morskiego.

- Ustawa o bezpieczeństwie morskim stanowi jasno, jakie wymagania powinny zostać spełnione wobec dyrektora Służby SAR. Może nią zostać osoba posiadająca wyższe wykształcenie oraz wiedzę, kwalifikacje zawodowe i doświadczenie z zakresu ratownictwa morskiego. Wszystkie te wymogi powinny być spełnione łącznie - napisał w doniesieniu do prokuratury Marek Rutka. - Żadne dostępne informacje nie potwierdzają posiadania przez Sebastiana Kluskę doświadczenia zawodowego z zakresu ratownictwa morskiego. Znane jest jedynie doświadczenie zdobyte podczas służby w Państwowej Straży Pożarnej (jednostkach lądowych). Marek Gróbarczyk w akcie powołania dyrektora Służby SAR naruszył zatem jedną z przesłanek ustawy, co stanowi przekroczenie uprawnień.

Morscy ratownicy w Polsce pozostaną niezależni. Ministerstwo wycofało się z planów zmian w Służbie SAR

Sebastian Kluska dyrektorem Służby SAR (ang. search and rescue) jest od końcówki września 2020 roku. Na tym stanowisku zastąpił Macieja Zawadzkiego. Wcześniej pełnił służbę w Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku (w stopniu st. ogniomistrza), jest komendantem Ochotniczej Straży Pożarnej w Łebie oraz wykładowcą w Katedrze Bezpieczeństwa Akademii Pomorskiej w Słupsku.

W czasie jego służby na obecnym stanowisku nie słychać było o nieprawidłowościach w jednostce wynikających z braku kompetencji dyrektora.

Co więcej, dyrektor Kluska (pisaliśmy o tym w Dzienniku Bałtyckim), miał odwodzić Marka Gróbarczyka, a potem Andrzeja Adamczyka (ministra infrastruktury, który przejął po zlikwidowanym resorcie gospodarki morskiej nadzór nad Służbą SAR) od radykalnej wersji projektu zmian w organizacji polskiego ratownictwa morskiego - podziału obecnej struktury i podporządkowaniu jej Urzędom Morskim.

- Moje zawiadomienie wynika bezpośrednio z ustawy. Jeśli nie został spełniony warunek dotyczący doświadczenia i kwalifikacji to jest to wystarczający argument, by prokuraturę o tym fakcie poinformować - tłumaczy Marek Rutka.

W treści zawiadomienia do prokuratury Rutka napisał ponadto, że "Służba SAR pomaga tysiącom ludzi, często narażając swoje życie. Niekompetentny dyrektor bez doświadczenia stanowi realne zagrożenie dla normalnej pracy służby. Ustawodawca kierował się tą obawą w czasie ustalania przepisu, który nie może być indywidualnie interpretowany przez ministra".

SAR, pytany o kompetencje dyrektora i zarzuty Marka Rutki odsyła do Ministerstwa Infrastruktury. Sam Sebastian Kluska, krótko po nominacji tłumaczył swoją wizję SAR w portalu naszemiasto.pl:

- Profesjonalna, rozpoznawalna wśród ludzi i otwarta dla ludzi i na współpracę z innymi podmiotami ratowniczymi służba ratująca życie na morzu. Dodawał także: - Z ramienia drugiej mojej pracy zajmowałem się problematyką SAR, moje spostrzeżenia i pomysły trafiły do pana ministra, zostałem zaproszony na rozmowę i pan minister po długiej rozmowie zaproponował mi to stanowisko.

SAR nie dostanie specjalistycznego statku ratowniczego. Zamówienie zostało anolowane. Zdaniem wielu, niesłusznie

Pytanie, dlaczego poseł Rutka dopiero 8 miesięcy po nominacji obecnego dyrektora zgłasza potencjalny problem z jego zatrudnieniem?

- Dopiero teraz dotarły do mnie te informacje. Będę również prosił prokuraturę o sprawdzenie informacji, czy pan Sebastian Kluska starał się w latach wcześniejszych o pracę w SAR, ale nie przeszedł postępowania kwalifikacyjnego. Później jednak został dyrektorem i należy takie informacje zweryfikować - podkreśla poseł Lewicy.

W Ministerstwie Infrastruktury zapytaliśmy o zarzuty Marka Rutki w stosunku do Marka Gróbarczyka. Resort obiecał odpowiedź.

Uwaga nad Polskę nadciągają upały

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie