Połączą sześć szkół

    Połączą sześć szkół

    Agata Cymanowska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Miasto planuje od września połączyć Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 przy ul. Subisława na Żabiance z Zespołem Sportowych Szkół Ogólnokształcących im. Janusza Kusocińskiego, który mieści się obecnie przy ul. Czyżewskiego. Dyrekcja szkół sportowych, choć obawia się połączenia, przyznaje, że dla nich i dla dobra sportu to korzystne rozwiązanie. W szkole na Subisława panuje jednak niepokój.
    Uczniowie, rodzice, nauczyciele i dyrekcja napisali listy m.in. do prezydenta Gdańska i mieszkańców Żabianki z prośbą o wsparcie. Nie zgadzają się na połączenie, które, według nich, oznacza reorganizację życia szkoły, a nawet powolną likwidację ZSO nr 1.

    W skład ZSO nr 1 wchodzą dziś dwie szkoły - Gimnazjum nr 15 oraz XII Liceum Ogólnokształcące, w sumie 600 uczniów. Szkoły sportowe to łącznie cztery placówki - podstawówka z zerówką, gimnazjum, liceum i szkoła mistrzostwa sportowego - razem ponad 700 uczniów.

    - Z połączenia powstałby nieokreślony twór obejmujący aż 6 szkół - oburzają się członkowie samorządu uczniowskiego ZSO nr 1.


    - Dlaczego nikt z nami nie rozmawia przed podjęciem decyzji? - pytają rodzice.
    Jerzy Jasiński, z-ca dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku, przyznaje, że o decyzji o połączeniu szkół zdecydowały względy ekonomiczne.

    - Szkoła na ul. Subisława wykorzystuje jedynie nieco ponad połowę powierzchni, dysponuje 46 pomieszczeniami na 20 oddziałów - tłumaczy Jasiński. Nie widzi też problemu w tym, że w jednym miejscu uczyć się będzie tak wielu uczniów w różnym wieku.

    - Sam byłem dyrektorem szkoły, do której uczęszczało 1,6 tys. uczniów, a budynek na Subisława pomieści 1,5 tys. - kwituje dyrektor.

    Dr hab. Hanna Brycz, profesor psychologii z Uniwersytetu Gdańskiego, uważa, że co prawda tak wielu uczniów w jednym miejscu może z powodzeniem funkcjonować, ale tylko wtedy, gdy są oni w podobnym wieku.

    - Łączenie gimnazjum z liceum? Jak najbardziej, ale z dziećmi z klas 0-3 już niekoniecznie - podkreśla. - Tak małym dzieciom powinno się zapewnić szczególne warunki, choćby odrębne wejście. Inaczej zwiększa się ryzyko przemocy. Naraża na potencjalne maltretowanie ze strony starszych uczniów, którzy czują swoją fizyczną przewagę.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sale w X LO

    Joanna Drozd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 10

    W budynku przy ul. Jagiellońskiej 11 oprócz X LO mieści się Sopockie Gimnazjum Społeczne, Środowiskowy Dom Samopomocy prowadzony przez PSnROzUU, Zespół Szkół Ogólnokształcących dla Dorosłych. Te...rozwiń całość

    W budynku przy ul. Jagiellońskiej 11 oprócz X LO mieści się Sopockie Gimnazjum Społeczne, Środowiskowy Dom Samopomocy prowadzony przez PSnROzUU, Zespół Szkół Ogólnokształcących dla Dorosłych. Te 'firmy' mają 10 sal na włączność. ZSO ma swoją dyrekcję, administracje, pracownie komputerowe i bibliotekę. Tylko pokój nauczycielski jest wspólny. Na 11 oddziałów X LO jest 19 sal ogólnodostepnych i salę komputerowę. Szkoła jest wypełniona i zadbana. Jestem dyrektorem szkoły i z prasy dowiaduję się, że mam wstrzymaną rekrutację, podczas, gdy Rada Miasta nie podjęła jeszcze żadnych uchwał. Nie wiem komu będzie służył budynek na Jagiellońskej, gdy nie będzie w nim "Dziesiątki". A 27 września 2008 obchodziliśmy 25-lecie istnienia szkoły...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo