Połączą sześć szkół

Agata CymanowskaZaktualizowano 
Przy ul. Subisława 22 uczy się dziś 600 osób. We wrześniu będzie ich ponad 1,1 tys.<br>
Przy ul. Subisława 22 uczy się dziś 600 osób. We wrześniu będzie ich ponad 1,1 tys. Grzegorz Mehring
Miasto planuje od września połączyć Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 przy ul. Subisława na Żabiance z Zespołem Sportowych Szkół Ogólnokształcących im. Janusza Kusocińskiego, który mieści się obecnie przy ul. Czyżewskiego. Dyrekcja szkół sportowych, choć obawia się połączenia, przyznaje, że dla nich i dla dobra sportu to korzystne rozwiązanie. W szkole na Subisława panuje jednak niepokój.

Uczniowie, rodzice, nauczyciele i dyrekcja napisali listy m.in. do prezydenta Gdańska i mieszkańców Żabianki z prośbą o wsparcie. Nie zgadzają się na połączenie, które, według nich, oznacza reorganizację życia szkoły, a nawet powolną likwidację ZSO nr 1.

W skład ZSO nr 1 wchodzą dziś dwie szkoły - Gimnazjum nr 15 oraz XII Liceum Ogólnokształcące, w sumie 600 uczniów. Szkoły sportowe to łącznie cztery placówki - podstawówka z zerówką, gimnazjum, liceum i szkoła mistrzostwa sportowego - razem ponad 700 uczniów.

- Z połączenia powstałby nieokreślony twór obejmujący aż 6 szkół - oburzają się członkowie samorządu uczniowskiego ZSO nr 1.

- Dlaczego nikt z nami nie rozmawia przed podjęciem decyzji? - pytają rodzice.
Jerzy Jasiński, z-ca dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku, przyznaje, że o decyzji o połączeniu szkół zdecydowały względy ekonomiczne.

- Szkoła na ul. Subisława wykorzystuje jedynie nieco ponad połowę powierzchni, dysponuje 46 pomieszczeniami na 20 oddziałów - tłumaczy Jasiński. Nie widzi też problemu w tym, że w jednym miejscu uczyć się będzie tak wielu uczniów w różnym wieku.

- Sam byłem dyrektorem szkoły, do której uczęszczało 1,6 tys. uczniów, a budynek na Subisława pomieści 1,5 tys. - kwituje dyrektor.

Dr hab. Hanna Brycz, profesor psychologii z Uniwersytetu Gdańskiego, uważa, że co prawda tak wielu uczniów w jednym miejscu może z powodzeniem funkcjonować, ale tylko wtedy, gdy są oni w podobnym wieku.

- Łączenie gimnazjum z liceum? Jak najbardziej, ale z dziećmi z klas 0-3 już niekoniecznie - podkreśla. - Tak małym dzieciom powinno się zapewnić szczególne warunki, choćby odrębne wejście. Inaczej zwiększa się ryzyko przemocy. Naraża na potencjalne maltretowanie ze strony starszych uczniów, którzy czują swoją fizyczną przewagę.
Sprzeciw przeciw łączeniu szkół wyraziła nawet wspólnota parafialna z sąsiadującego ze szkołą kościoła, z którym szkoła organizowała wspólne przedsięwzięcia - Święto Żabianki, festyn, współpracę młodzieży ze starszymi i niepełnosprawnymi mieszkańcami dzielnicy.

Z kolei Irena Adamowska, dyrektor ZSSO, nie ukrywa, że obecnie są szkołą sportową, ale bez... obiektów sportowych, natomiast placówka na ul. Subisława ma lepsze zaplecze. Dzisiaj 37 oddziałów szkoły, która wykształciła 20 naszych olimpijczyków (m.in. Sylwię Gruchałę, Marka Krawczyka, Lucjana Błaszczyka, Adrianę Dadci) funkcjonuje w 18 salach. Praca jest dwuzmianowa.

- Wynajem sal na potrzeby naszej szkoły np. na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu to bardzo kosztowne przedsięwzięcie dla miasta - przekonuje dyrektor. - Dla dobra sportu przeniesienie nas do budynku na ul. Subisława to bardzo korzystne rozwiązanie. Zależy nam na tym, by połączenie, którego też się mimo wszystko obawiamy, odbyło się na zasadzie współpracy.
Dwuzmianowej, a nawet trzyzmianowej pracy obawiają się teraz w ZSO nr 1.

- Nasza szkoła należy do Stowarzyszenia Szkół Aktywnych, współpracuje z wyższymi uczelniami i instytucjami naukowo-badawczymi, zajęcia odbywają się tu do 15.30, potem prowadzone są zajęcia pozalekcyjne w ponad 20 kółkach zainteresowań, mamy wyjątkowe klasy filmowo-teatralne - wylicza Helena Żygowska, przewodnicząca Rady Rodziców. - Dużo wysiłku włożyliśmy w remont basenu. Boimy się, że stracimy na tym połączeniu, że priorytetem będzie sport.

Dyrektor Jasiński uspokaja, że i uczniowie, i kadra mogą czuć się bezpiecznie. Obiecuje przy tym, że miasto wyłoży pół miliona złotych na remont kuchni i posadzek.

- Dodatkowe 1,5 mln zł zainwestujemy w bazę sportową - dodaje. - Do końca roku oddamy tam boisko orlika.

Przenoszenie i łączenie szkół bez potrzeby wcześniejszej ich likwidacji, które pozwala na ominięcie kosztownej biurokracji, to inicjatywa Gdańskiej Rady Oświatowej - organu doradczego Rady Miasta. Te rozwiązania zawiera projekt ustawy o systemie oświaty.

Zmiany czekają też inne szkoły

Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 oraz Zespół Sportowych Szkół Ogólnokształcących to nie jedyne placówki oświatowe, które w tym roku czekają poważne zmiany.

W planach jest m.in. likwidacja Szkoły Podstawowej nr 22 w Letnicy. Uczniowie przeniesieni będą do SP nr 69 na ul. Zielony Trójkąt. Do likwidacji pójdzie też Gimnazjum nr 14 w Brzeźnie, z którego uczniowie trafią do Gimnazjum nr 12 we Wrzeszczu. Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego i Chemicznego z ul. Lastadia zostanie przeniesiony na ul. Smoleńską.

Co więcej, w Osowej, w budynku, gdzie działa Gimnazjum nr 33, utworzone zostanie liceum ogólnokształcące. W tym celu już w tym roku szkolnym wstrzymano rekrutację do pierwszych klas X Liceum Ogólnokształcącego z ul. Jagiellońskiej. Uczniowie, którzy rozpoczęli naukę w budynku na Jagiellońskiej, tu ją jednak zakończą. Pozostali dyplomy otrzymają już w Osowej. Docelowo w ciągu najbliższych trzech lat przeniesieni tam zostaną wszyscy uczniowie X LO.

W Gdańsku ubywa ok. dwóch tysięcy uczniów rocznie. Do samych tylko szkół ponadgimnazjalnych przyjęto w tym roku szkolnym 800 uczniów mniej. Z przeprowadzonych na zlecenie magistratu analiz wynika, że na przyrost dzieci nie ma co liczyć w Letnicy, Brzeźnie i we Wrzeszczu.
W mieście funkcjonują więc szkolne budynki wykorzystane jedynie w jednej trzeciej. W budynku na ul. Jagiellońskiej jest np. 30 pomieszczeń, a tylko 11 oddziałów.

- Zdrowy rozsądek i ekonomia - tak uzasadnia planowanie likwidacji i łączenia placówek Jerzy Jasiński, z-ca dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Joanna Drozd

W budynku przy ul. Jagiellońskiej 11 oprócz X LO mieści się Sopockie Gimnazjum Społeczne, Środowiskowy Dom Samopomocy prowadzony przez PSnROzUU, Zespół Szkół Ogólnokształcących dla Dorosłych. Te 'firmy' mają 10 sal na włączność. ZSO ma swoją dyrekcję, administracje, pracownie komputerowe i bibliotekę. Tylko pokój nauczycielski jest wspólny. Na 11 oddziałów X LO jest 19 sal ogólnodostepnych i salę komputerowę. Szkoła jest wypełniona i zadbana. Jestem dyrektorem szkoły i z prasy dowiaduję się, że mam wstrzymaną rekrutację, podczas, gdy Rada Miasta nie podjęła jeszcze żadnych uchwał. Nie wiem komu będzie służył budynek na Jagiellońskej, gdy nie będzie w nim "Dziesiątki". A 27 września 2008 obchodziliśmy 25-lecie istnienia szkoły...

Dodaj ogłoszenie