Pod sąd za kradzież i paserstwo 21 ciężarówek z naczepami. Na ławę oskarżonych trafi aż 25 osób.

Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Kradzione samochody ciężarowe z Niemiec trafiały na Kaszuby, gdzie były rozbierane albo przemalowywane i sprzedawane klientom po przebiciu numerów fabrycznych. Tak śledczy opisują szacowany na ok. 12 milionów złotych proceder, którym zajmował się gang Sławomira Sz. i Krzysztofa P. Na ławę oskarżonych trafi aż 25 osób.

Grupa przestępcza, która w latach 2014-2017 dopuściła się - według oskarżenia - kradzieży oraz paserstwa 21 samochodów ciężarowych oraz naczep, głównie marki MAN, działała jak sprawne przedsiębiorstwo. Mężczyźni w wieku od 32 do 80 lat z Pomorza, głównie Kaszub, ale także m.in. Słupska mieli specjalizować się w poszczególnych zadaniach.

Z ustaleń prokuratury wynika, że jedni zajmowali się kradzieżami w Niemczech, inni - transportowali auta przez granicę, kolejni – rozbierali samochody na części lub przebijali numery fabryczne i przemalowywali pojazdy. Na końcu łańcucha znajdowały się tzw. słupy, czyli osoby wykorzystywane do ponownej sprzedaży łupów i zakładania fikcyjnych firm służących do prania brudnych pieniędzy.
Polska mafia w latach 90.

Polska mafia w latach 90. Oto luksusowe życie mafijnych boss...

- Śledztwo w sprawie prowadzone było od 2017 roku, kiedy to słupska policja zatrzymała jedną osobę, która poruszała się skradzionym w Niemczech samochodem ciężarowym marki MAN. Sprawa ta następnie rozrosła się do ogromnych rozmiarów – wspomina prokurator Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku, który zaznacza, że Prokurator Generalny powołał specjalną grupę śledczą, która na co dzień współpracowała z niemieckimi prokuratorami i policjantami, a intensywne działania pozwoliły odzyskać prawie połowę z wartych łącznie 12 mln zł pojazdów.

Jak się dowiadujemy, wytypowani jako przywódcy grupy, Sławomir Sz. oraz Krzysztof P. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw oraz odmówili złożenia wyjaśnień. Podobnie zachowała się w śledztwie większość ze współoskarżonych, ale zeznania zaledwie kilku z nich w dużej mierze pozwoliły odkryć wzajemne powiązania panujące pomiędzy poszczególnymi członkami tej grupy.

Pomorski serwis kryminalny. Bądź na bieżąco!

Większość, zagrożonych karami do 15 lat więzienia, oskarżonych była wcześniej karana sądownie, głównie za przestępstwa przeciwko mieniu. Skazani byli wcześniej m.in. właśnie Sławomir Sz. i Krzysztof P., którzy z handlu kradzionymi ciężarówkami mieli uczynić swoje stałe źródło dochodzi.

- Na poczet przyszłych kar oraz roszczeń majątkowych prokuratura na mieniu oskarżonych, w tym na nieruchomościach dokonała zabezpieczenia majątkowego o wartości prawie 10 mln złotych. Akta główne niniejszej sprawy obejmują 72 tomy, w których zgromadzono łącznie prawie 15 tysięcy stron różnego rodzaju dokumentacji- relacjonuje rzecznik słupskiej „Okręgówki”, który podkreśla udział funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji w rozwikłaniu sprawy.

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie