Pavel Vlodarski - zaprojektował strój inspirowany polskimi opozycjonistkami, które brały udział w obradach Okrągłego Stołu [ZDJĘCIA]

Oliwia SarnowskaZaktualizowano 
W sobotę, 20 lipca o godzinie 18:00 w Gdańsku wzdłuż ulicy Kamienna Grobla, przy pomoście nad Nową Motławą, odbył się performance „Chwała bohaterkom!” Justyny Górowskiej. Artystka złożyła hołd kobietom, które odegrały tak ważną role w historii Polski, lecz ich niezwykłe bohaterstwo nie zostało docenione. Podczas performance’u wykorzystano prace Włodarskiego.

Paweł Włodarski jest tegorocznym absolwentem brytyjskiej uczelni Central Saint Martins mieszczącej się w Londynie. W swojej kolekcji dyplomowej Paweł zainspirował się strojami kobiet, które brały udział w obradach Okrągłego Stołu.

Pavel Vlodarski, prace
Pavel Vlodarski, prace Pavel Vlodarski

To właśnie im poświęcono sobotni performance, który mieliśmy przyjemność podziwiać. Całe wydarzenie miało rozpocząć się równo o 18:00, jednak o tej porze nie było jeszcze publiczności. Jak wiadomo, szczególnie ta forma sztuki, wymaga obecności widowni, dlatego też musieliśmy cierpliwie poczekać.

Był piękny letni wieczór i pewnie dlatego też ludzie zbierali się bardzo powoli. Ponadto performance odbywał się trochę na uboczu od głównych ulic, a dotarcie na niego nie było takie łatwe. Po dobrym „kwadransie studenckim”, gdy widownia już dopisała, rozpoczął się pokaz artystyczny Justyna Górowskiej, ubranej w prace Pavla Vlodarskiego. Artystka swą sztukę rozpoczęła już trochę szybciej chodząc wkoło po najszerszej płycie bulwaru.

Najpierw szybko, prosto i można by powiedzieć „dość normalnie”, by potem znacznie zwolnić i zmienić postawę na bardziej zgarbioną i smutną. Artystka była niezwykle skupiona i poważna, a jej ruchy były pewne i mocne. Następnie Górowska zaczęła robić różne pozy i gesty szeroko osadzone w kulturze np. jako kobiece czy nawet prześmiewczo kobiece.

Power look

Po nich artystka zatrzymała się i stanęła przodem do publiczności. Jej postawa była otwarta i można by powiedzieć: gotowa do walki, co podkreślał strój Górowskiej – praca Pavla Vlodarskiego. Garsonka, którą miała na sobie Artystka, nawiązywała do tzw. power look’u tworzącego wrażenie siły i profesjonalizmu. Praca Vlodarskiego połączona była tylko za pomocą rzepów.

Po chwili więc Justyna z łatwością zaczęła się powoli odklejać części swojego stroju i przyklejać je w inne miejsce. I tak garsonka zmieniła się jakby w garnitur przypominający może nawet trochę zbroję. Połączenie tak stereotypowego damskiego ubioru z męskim ma w pełni gwarantować kobietom sukces. Artystka więc od razu stanęła szerzej i patrzyła nam prosto w oczy. Po odczekaniu dłuższej chwili Górowska zaczęła kompletnie rozbierać się z pierwszej warstwy kostiumy, którego miała na sobie. Praca Vlodarskiego rozpada się na kawałki, a jej odpadające płaty materiału mają przypominać płaty grubej skóry, które po zrzuceniu ukazują nam drugą część stroju jakim jest kombinezon. Z kolei kombinezon ma być po prostu wygodny i płciowo neutralny.

Jak sam Artysta podsumowuje:

Strój jest inspirowany tym, co nosiły kobiety Solidarności i tym, jak ja sam rozumiem wolność.

Pavel Vlodarski -  zaprojektował strój inspirowany polskimi opozycjonistkami, które brały udział w obradach Okrągłego Stołu [ZDJĘCIA]
Oliwia Sarnowska

Symbole wolności

Każdą z części garsonki-garnituru, który zdejmowała z siebie Artystka, oddawała komuś z widowni. W zamian gestem prosiła, żeby dana osoba wstała i uniosła obie ręce. Jedną z dłoni jako zaciśniętą pięść w geście walki, drugą wskazującą miejsce, w którym dotychczas stała. Po zdjęciu całej pierwszej warstwy, Artystka wróciła na swoje miejsce i uniosła prawą dłoń i jej dwa palce w geście zwycięstwa. Dla Polaków to także symbol wolności. Gest ten jednak został jej narzucony, a sama Artystka próbowała z nim walczyć. Niestety jednak walka okazała się z góry przegrana i po chwili Artystka leżała na ziemi. Jednak jej dłoń wciąż się nie poddała. Performance ten miał złożyć hołd kobietom, które odegrały tak ważną rolę w naszej historii. Niestety ich bohaterstwo nie jest docenione, a one same są coraz bardziej zapomniane.

Warto więc pamiętać, że wśród polskich opozycjonistek była tylko jedna kobieta - Grażyna Staniszewska. „To wiele mówi o tworzącej się wówczas nowej Polsce. Więcej kobiet pracowało w podzespołach (podstolikach) – np. kluczową rolę w negocjacjach dotyczących wolnych mediów odegrały Janina Jankowska i Helena Łuczywa. Inne kobiety pracowały jako sekretarki, dziennikarski, asystentki, wśród nich m. in. Ludwika Wujec czy Joanna Szczęsna.” - fragment noty prezentowanej na towarzyszącej ekspozycji GDANIA.

W pobliżu performance'u stanął przeszklony kontener, w którym zaprezentowano także prace Marcina Janusza i Ady Zielińskiej, serdecznie zapraszamy do zapoznania się z nimi.

Wystawa będzie czynna do 28 lipca. Wydarzenie jest częścią projektu „Niefestiwal Miasto i Sztuka”, który organizuje CSW Łaźnia w Gdańsku.

Od lewej: Pavel Vlodarski, Marcin Różyc, Marcin Janusz oraz Justyna Górowska.
Od lewej: Pavel Vlodarski, Marcin Różyc, Marcin Janusz oraz Justyna Górowska. Oliwia Sarnowska

POLECAMY NA STRONIE KOBIET:

polecane: TELEMAGAZYN: TVP stawia na kobiety, czy Osiecka przebije German?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie