Oświatowa Solidarność krytykuje minister Hall za zmiany w systemie opieki specjalnej

Agata Cymanowska
Udostępnij:
Zmiany w systemie opieki nad uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych budzą obawy oświatowej Solidarności. Mówiono o tym podczas konferencji w Gdańsku. Związkowcy domagają się też dymisji minister edukacji Katarzyny Hall.

Nauczyciele ze związku uważają, że resort wprowadza zmiany w prawie i systemie edukacji, które szkodzą polskiej oświacie. - Jak zbierzemy powyżej stu tysięcy podpisów, to bardzo chętnie zawiozę petycję do premiera Tuska - zapowiada Ryszard Proksa, szef sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ Solidarność. - Podpisy zbieramy do końca marca. Zachęcam rodziców do ich składania.

Solidarność chce odwołania Katarzyny Hall
Proksa uczestniczył we wtorek w konferencji pedagogów i psychologów w Gdańsku, podczas której mówiono o obawach związanych ze zmianami w systemie opieki nad uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych, jakie będą wprowadzane od nowego roku szkolnego.

Zgodnie z planami, indywidualną opieką mają zostać otoczeni wszyscy uczniowie z jakimikolwiek problemami - nie tylko dyslektycy, ale i dzieci, które wróciły z zagranicy, czy takie, którym umarł rodzic.

- Zmiana, jeśli chodzi o spojrzenie na ucznia, jest potrzebna, bo coraz więcej dzieci z deficytami, problemami i w sytuacjach kryzysowych trafia do szkół, natomiast przygotowanie tego to jest zupełnie inna sprawa - mówi Barbara Kamińska, wiceprzewodnicząca oświatowej Solidarności w Regionie Gdańskim, pedagog szkolny. - Najbardziej zastanawiające jest to, że nie mówi się nic o pieniądzach. A są to potężne kwoty i brakuje ich przede wszystkim w gminach wiejskich. Do tego dochodzi deficyt specjalistów - pedagogów, psychologów, logopedów - zwłaszcza w szkołach wyższego szczebla.

Ryszard Proksa dodaje, że planowane zmiany zwielokrotniają pracę wychowawców i nauczycieli (m.in. będą musieli opracować indywidualne programy nauczania dla każdego ucznia ze specjalnymi potrzebami). - Już teraz wiemy, że biurokracja będzie dwukrotnie większa niż czas pracy nauczyciela - mówi.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna Bołt
To jest bzdura. Pieniądze i biurokracja. Tu potrzebne jest serce. Trzeba te dzieci przytulić, rozmawiać z nimi, uśmiechnąć się. Nie będzie problemów. Po co indywidualny tok nauczania. Właśnie praca w grupie, wzajemna pomoc, troska. Wtedy się te dzieci otworzą i przezwyciężą zahamowania i kompleksy.
n
nl
jak się wariat do władzy dorwie...
Dodaj ogłoszenie