Niższe kontrakty z NFZ na 2020 rok zmniejszą nawet o 8 proc. przychody szpitali marszałkowskich na Pomorzu

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Przy niewystarczających środkach szpitale mogą mieć problem z zaspokojeniem pilnych potrzeb pacjentów
Przy niewystarczających środkach szpitale mogą mieć problem z zaspokojeniem pilnych potrzeb pacjentów Tomasz Bolt/Polska Press
Na początku tygodnia szpitale marszałkowskie na Pomorzu zaapelowały do NFZ o zwiększenie przyszłorocznych kontraktów o 10 procent. Dziś, po przedstawieniu propozycji funduszu wiadomo już, że przychody szpitali spaść mogą nawet o 8 procent. Czy jest jeszcze szansa na dodatkowe pieniądze dla zagrożonych wejściem w spiralę zadłużenia placówek?

Urząd Marszałkowski poinformował, że szpitale podległe samorządowi województwa podpisały istotne porozumienia z NFZ, które określają wysokość ryczałtu na 2020 rok. Mimo wcześniejszych apeli do funduszu o zwiększenie finansowania w związku z podwyżkami cen prądu, wywozu śmieci, mediów, leków, a także wzrostem płac minimalnej, ryczałt okazał się niższy od wnioskowanego przez szpitale. Nadal jednak trwają ustalania dotyczące wartości świadczeń kontraktowanych poza ryczałtem.

W komunikacie nadesłanym przez Urząd Marszałkowski czytamy, że wartość kontraktów na 2020 rok prawie we wszystkich szpitalach jest niestety niższa od obowiązujących w 2019 roku. Spadek  planowanych w związku z tym przychodów szpitali wyniesie od 1 do 8 procent. Oznacza to powiększenie przepaści pomiędzy rzeczywistymi potrzebami pacjentów, a przyznanymi na ten cel środkami.

Zgodnie z wyliczeniami szpitali, które uwzględniały planowane w przyszłym roku podwyżki,  urzędową regulację wynagrodzeń i wprowadzenie planów kapitałowych, wysokość kontraktów na przyszły rok powinna być wyższa średnio o 10 procent.

Teoretycznie rosnące zadłużenie szpitali nie powinno spędzać samorządowcom snu z oczu. Pod koniec ubiegłego miesiąca Trybunał Konstytucyjny uznał, że obciążanie samorządów długami prowadzonych przez nie szpitali jest sprzeczne z Konstytucją. Problem w tym, że równocześnie TK orzekł, że rząd ma aż 18 miesięcy na naprawę niekonstytucyjnych przepisów. W tym czasie niektóre szpitale mogą już stanąć na progu bankructwa.

Czytaj także

Dr Tadeusz Jędrzejczyk, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego nie traci jednak nadziei na dodatkowe środki dla szpitali.

- Wciąż liczymy na to, że zgodnie z wcześniejszymi zobowiązaniami oraz „ustawą 6 procent”, również po tym, jak do NFZ trafi dotacja z budżetu państwa, szpitale i przychodnie na Pomorzu otrzymają w najbliższym czasie większe pieniądze - mówi. - Przy niewystarczających środkach szpitale mogą mieć problem z zaspokojeniem pilnych potrzeb pacjentów.

Wspomniana przez dyrektora Jędrzejczyka "ustawa 6 procent" zakłada, że stopniowo do 2024 roku będzie następował wzrost wydatków na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB. Plan finansowy NFZ na 2020 r. przewiduje o 8,6 mld złotych wzrost wydatków na świadczenia zdrowotne. Czy część tej kwoty trafi do szpitali na Pomorzu?

- Kwota ryczałtu dla szpitali sieciowych wyliczana jest na podstawie aktów prawnych, którymi są rozporządzenia ministra zdrowia - wyjaśnia Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego oddziału NFZ. - Wyliczenia te na rok 2020 uwzględniają wszystkie zwiększenia ryczałtu z roku 2019.

Są jednak wyodrębnione zakresy świadczeń medycznych, w stosunku do których, mając na uwadze plan finansowy przewidziany dla pomorskiego NFZ na rok 2020, zapewniono środki na poziomie pierwotnych umów z 2019 roku, poza świadczeniami nielimitowanymi i endoprotezoplastyką.

Pomorski NFZ także ma  nadzieję, że w trakcie 2020 roku, podobnie jak to było w roku bieżącym, uda się zwiększyć finansowanie szpitali i przychodni po uzyskaniu dodatkowych środków finansowych.

Nagrody Prezydenta Miasta Gdańska dla pracowników służby zdr...

Flesz - Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To się nazywa eutanazja proszę państwa. Narodowy Fundusz Zdrowia????? Czy powolnego zabijania.

G
Gość
12 grudnia, 19:11, graf:

I tak nie leczą tylko zaleczają lub podleczają po zawale czy udarze 3 dni hospitalizacji to kpina ! Czy ktoś robi statystyki śmiertelności po tych

"udanych zabiegach "?

Wszędzie na świecie - im krócej w szpitalu, tym lepiej. Tyle że u nas opieka poszpitalna - wczesna rehabilitacja i opieka specjalistyczna - leży i kwiczy, jest praktycznie niedostępna. Więć jeśli mamy wyższą śmiertelność, to właśnie dlatego

g
graf

I tak nie leczą tylko zaleczają lub podleczają po zawale czy udarze 3 dni hospitalizacji to kpina ! Czy ktoś robi statystyki śmiertelności po tych

"udanych zabiegach "?

Dodaj ogłoszenie