MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Niekonwencjonalne medykamenty i klasyczne metody oszustów...

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Cudowne eliksiry na groźne choroby, niezwykłe maści, innowacyjne terapie - w internecie jest wszystko...
Cudowne eliksiry na groźne choroby, niezwykłe maści, innowacyjne terapie - w internecie jest wszystko... pixabay.com
Po raz pierwszy w historii instytucji zwanej Rzecznikiem Praw Pacjenta udało się jej szefowi Bartłomiejowi Chmielowcowi nałożyć finansową karę, i to dość wysoką, na placówkę medyczną, która leczyła chorych niedozwolonymi metodami.

Kropelki, maści, aerozole, dzięki którym odzyskasz słuch, zniknie ból stawów i będziesz biegał jak młody bóg, oczyścisz naczynia krwionośne ze złogów cholesterolu - to przykłady cudownych preparatów oferowanych w internecie. Identyfikacja oszustów, szczególnie gdy działają w sieci, jest jednak bardzo trudna. Nawet poszkodowani klienci, którym cudowne preparaty nie pomogły, a nawet zaszkodziły, wolą cierpieć w milczeniu i niezwykle rzadko skarżą się prokuratorowi.

Medycyna niekonwencjonalna to oszustwo?

Tym razem udało się jednak przełamać „zmowę milczenia” urzędników, dotąd obojętnie przyglądających się tym praktykom, oraz pokrzywdzonych pacjentów.

Chodzi o metodę ILADS, oferowaną za grube pieniądze przez prywatne lecznice, gdzie praktykują najprawdziwsi lekarze, którzy jednak nie pamiętają, co to przysięga Hipokratesa. Jak twierdzi prof. Krzysztof Simon, szef Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM we Wrocławiu, straszą oni zdezorientowanych pacjentów informacjami o śmiertelnie niebezpiecznej chorobie i wyimaginowanych konsekwencjach zakażenia. Dla większości ludzi czerpiących wiedzę z takich źródeł każdy kontakt z kleszczem łączy się z zakażeniem, co jest nieprawdą.

Według prof. Simona, pacjenci nie rozumieją, że przeciwciała nie świadczą o chorobie.
Nie rozumieją też tego niektórzy lekarze. Nieprawidłowa interpretacja wyników przez lekarzy, czy wręcz szarlatanów, którzy żerują na niewiedzy i strachu pacjentów, powoduje, że ludzie przez lata są niepotrzebnie leczeni, co stanowi zagrożenie ich zdrowia i życia. Są w Polsce ośrodki, gdzie na boreliozę podaje się leki przeciw pierwotniakom czy przeciw malarii! I to przez długi czas. A to jest, zdaniem prof. Simona, niedopuszczalne.

Na czym polega ILADS? Pacjentom z „przewlekłą” boreliozą (przy czym aktualna wiedza medyczna nie zna takiej jednostki chorobowej) podaje się, i to przez wiele miesięcy, kilka antybiotyków jednocześnie, co jest dla nich bardzo szkodliwe. Obowiązujące standardy dopuszczają w leczeniu tej choroby stosowanie pojedynczego antybiotyku jedynie przez okres do 30 dni. Pozyskane przez Rzecznika Praw Pacjenta opinie ekspertów w tej sprawie jednoznacznie wskazują, że leczenie według wytycznych i kryteriów ILADS jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, nie ma uzasadnienia medycznego, nie jest skuteczne, a wręcz przynosi znaczne szkody dla zdrowia pacjenta. Konsekwencje stosowania wielomiesięcznej antybiotykoterapii bywają katastrofalne, obejmują trwałe uszkodzenie wątroby, trzustki, jelit, nerek, ośrodkowego układu nerwowego, zapalenia ścięgien, predyspozycje do zakażeń Clostridium difficile.

Leczenie suplementami jest nieskuteczne

Rzecznik Praw Pacjenta prowadził postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów względem 25 placówek medycznych, a w przypadku 15 z nich stwierdził nieprawidłowości oraz stosowanie ww. metody leczenia, w skrócie zwanej ILADS, u pacjentów i nakazał jej natychmiastowe zaprzestanie. Decyzjom Rzecznika Praw Pacjenta jest z mocy prawa nadawany rygor natychmiastowej wykonalności, powinny one być zatem wykonane niezwłocznie, tak szybko, jak to możliwe. Brak wykonania decyzji skutkuje nałożeniem kary pieniężnej do wysokości 500 tys. zł.

Dwie placówki medyczne, w tym jedna z Pomorza, nie wykonały decyzji Rzecznika Praw Pacjenta. Jedna chciała obejść decyzję i zamiast metody ILADS oświadczyła, że będzie leczyła pacjentów według wytycznych Towarzystwa Naukowego Niemieckiego Boreliozy, czyli podobnie jak ILADS. Po wszczęciu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej placówka zaprzestała w ogóle leczenia chorób odkleszczowych, tym niemniej, wobec braku niezwłocznej realizacji decyzji, RPP był zobligowany do nałożenia na nią kary pieniężnej w wysokości prawie 130 tys. zł.

Rzecznik Praw Pacjenta wszczął także kolejne postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej na drugi podmiot leczniczy, który nie wykonał decyzji i nie zaniechał stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. W tej sprawie, poza stosowaniem metody ILADS w leczeniu boreliozy, za niezgodne z aktualną wiedzą medyczną i niebezpieczne dla pacjentów.
Warto zaznaczyć, że na początku kwietnia br. zapadł przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie pierwszy wyrok dotyczący leczenia metodą ILADS i decyzji Rzecznika Praw Pacjenta - w orzeczeniu tym sąd oddalił skargę podmiotu leczniczego i utrzymał w mocy decyzję Rzecznika.

Jak oszukują nas znachorzy?

W ostatnich latach jesteśmy świadkami coraz większej ekspansji nieracjonalnych, niepotwierdzonych metod i teorii, także dotykających dziedzin medycyny i farmacji. Przy braku wystarczającej wiedzy i zdolności krytycznej oceny przez pacjentów, stwarza to ryzyko groźnych konsekwencji zdrowotnych, prowadzących w skrajnych przypadkach do zagrożenia życia - piszą farmaceuci do Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Oprócz metody ILADS jedną z najczęściej oferowanych jest tzw. immunoterapia, pod którą po prostu kryje się autotransfuzja. Często oferowane są również wlewy witaminy C, terapie komórkami macierzystymi itp.

Internet pęka w szwach od reklam takich metod, niespełniających wymagań stawianych współczesnej medycynie...
Pan Krzysztof od jakiegoś czasu gorzej słyszał, do czego za nic w świecie nie chciał się przyznać. Bliscy zaaranżowali nawet spotkanie z przedstawicielem firmy handlującej aparatami słuchowymi, ale mężczyzna odmówił darmowego testowania takiego urządzenia. Zdecydował się za to na kurację reklamowaną w internecie.

Przedstawię Ci wynalezioną przeze mnie naturalną metodę kompleksowej rehabilitacji słuchu” - obiecuje na swojej internetowej stronie dystrybutor „cudownego” olejku opartego w stu procentach na naturalnych surowcach. „Dzięki niej będziesz słyszeć wszystko czysto i wyraźnie przez 24 godziny na dobę - bez żadnych aparatów słuchowych. Zapomnisz o strachu przed całkowitą głuchotą i ciągłym wysilaniu się, by zrozumieć, co ktoś do Ciebie mówi. Brzmi świetnie, prawda? Najlepsze jest to, że ten efekt masz absolutnie gwarantowany. Jest on dowiedziony naukowo badaniami klinicznymi z udziałem 60 000 osób oraz potwierdzony przez 30 000 zadowolonych Klientów.

- Za 5-gramową buteleczkę olejku miałem zapłacić 157 zł - wspomina. - Szybko okazało się, że to za mało, bo muszę wlewać olejek do każdego ucha po trzy krople trzy razy dziennie. Na miesięczną kurację mężczyzna wydał blisko 600 zł. Żadnego efektu nie było. Ani po pierwszej dawce, ani po następnych. - Szlag mnie trafił po kolejnym telefonie od dystrybutora, który tłumaczył, że olejek będzie działał skutecznie, gdy dokupię aktywator z rabatem za 800 zł.

Kolejny przypadek: pani Barbara odstawiła przypisane jej przez kardiologa leki i zastąpiła je miksturą prof. X. Rok później dostała zawału serca.

- Nie jestem lekarzem, a to, co wyczytałam o tym, jak pozbyć się miażdżycy, było bardzo przekonujące - tłumaczy pani Barbara.

[plecany]24445041[/polecany]

Co ciekawe, reklamy uzdrawiających preparatów zbudowane są według te samego schematu. Zwykle ktoś przedstawia się jako profesor i deklaruje:

Jestem naukowcem, specjalistą z zakresu biologii molekularnej. Opracowałem metodę, dzięki której każdy może naturalnie, bezpiecznie i oszczędnie oczyścić tętnice z blaszek miażdżycowych, złogów cholesterolu i toksyn, a w efekcie przywrócić w nich prawidłowe krążenie krwi i zmniejszyć o 185 proc. ryzyko zawału serca i o 168 proc. ryzyko udaru mózgu. A to wszystko w 28 dni!

I jak tu nie kupić preparatu, gdy - jak zapewnia profesor - wielkie koncerny farmaceutyczne z USA i Japonii dosłownie biją się o jego formułę kardio-cyrkulacyjną.

Gdy już odsprzedam patent, kuracja będzie dostępna na całym świecie, ale na pewno bardzo droga. Postanowiłem więc najpierw udostępnić ją w Polsce za udział w klubie rabatowym - z dofinansowaniem 67% taniej. Wszystko po to, żeby pomóc przywrócić prawidłowe krążenie jak największej liczbie osób w moim ojczystym kraju.

I jak tu nie skorzystać z okazji? Tym bardziej, że pod reklamą ukazuje się zegar, który odlicza godziny, a nawet minuty do zakończenia promocji...

O ile klasyczną medycynę, zwaną też komplementarną, można uzupełniać medycyną konwencjonalną (joga, akupunktura, techniki medytacyjne etc.), o tyle medycyna alternatywna to szersze pojęcie, które mieści zarówno praktyki czysto szamańskie, jak i terapie, na których skuteczność nie ma dowodów.

Paramedycyna to nie medycyna

Prof. Michał Markuszewski, farmakolog, kierownik Zakładu Biofarmacji i Farmakodynamiki na Wydziale Farmaceutycznym, prorektor ds. nauki GUMed, a obecnie rektor elekt ostrzega, że również tzw. preparaty naturalne dostępne w internecie mogą wchodzić w interakcje z klasycznymi lekami i pogłębiać ich działania niepożądane. Szczególnie popularne preparaty na potencję bezpieczniej kupować w aptekach, by mieć pewność, że zawierają to, co powinny i co producent zadeklarował w ulotce do leku. Skład tego samego środka, kupiony przez internet jest wielką niewiadomą, w jednej tabletce czy buteleczce może być dana substancja, a w drugiej może jej nie być. Natomiast niektóre suplementy, te, które mogą przynieść korzyść pacjentom, np. wielowitaminowe, są dostępne w aptekach i można im zaufać.

Wybitny polski onkolog, prof. Jacek Jassem, były kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes zarządu Polskiej Ligi Walki z Rakiem, mówił, że władze organizacji zwróciły się do prokuratora generalnego z prośbą o podanie liczby wszczętych śledztw związanych z uprawianiem medycyny niekonwencjonalnej i skutkami takich działań. Profesor od lat ściśle współpracuje z Rzecznikiem Praw Pacjenta i z własnych obserwacji wie, że prokuratura bardzo rzadko wszczyna śledztwo bez doniesienia od poszkodowanego pacjenta.

CZYTAJ TEŻ: Nowe ostrzeżenia GIS i GIF. Te produkty wycofano ze sklepów: Biedronka, Lidl, Auchan, Kaufland, Aldi, Netto, Żabka, POLOmarket 24.05.2024

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki