reklama

Nie tylko nauczyciele przegrali strajk. Pani minister edukacji nie ma się z czego cieszyć

Małgorzata Gradkowska
W XXI wieku o sile państwa decydują nie tyle arsenały, biurokracja i finanse - ile gospodarczy rozwój, nowoczesne technologie i poziom wykształcenia obywateli. System edukacji jest podstawą gospodarki opartej na wiedzy. Oświata wymaga inwestycji, ale przede wszystkim reform na miarę XXI wieku.” To słowa premiera Mateusza Morawieckiego, wygłoszone na otwarciu obrad „oświatowego okrągłego stołu”. Nie sposób się z nimi nie zgodzić, warto je zapamiętać, bo to celna diagnoza.

Szkoda tylko, że pan premier nie zdradził tej prawdy minister edukacji swojego rządu - albo zrobił to zbyt późno. Bo to, co przez ostatnie lata robiła Anna Zalewska, jest całkowitym zaprzeczeniem wizji, roztoczonej przez Mateusza Morawieckiego.

Jej reforma przecież to powrót do systemu szkolnego sprzed trzydziestu lat, to zrzucenie na uczniów podręczników, odzwierciedlających metody nauczania rodem z PRL, to zmuszenie nauczycieli do rezygnacji z doświadczeń i innowacyjności i zastąpienie ich - jak w czasach przedinternetowych - wykuwaniem na pamięć.

Nauczyciele strajk przegrali - jeśli patrzeć przez pryzmat niespełnionych żądań finansowych. Ale jest korzyść z tego, co się przez ostatnie tygodnie działo. Bo choć ten protest zaczynał się jako strajk wyłącznie finansowy, to skończył się również jako wyraz niezgody na to, co się w polskiej szkole dzieje. Panie premierze, pana wizja szkoły nijak się ma do tego, co ulepiła pani Zalewska.
Nauczyciele być może - jak zapowiadają - wznowią strajk we wrześniu, w dużo gorszym dla partii rządzącej przedwyborczym czasie. W trakcie kampanii wyborczej wiele ugrupowań będzie obiecywać nauczycielom wiele rzeczy - od pieniędzy do przywracania godności zawodowi nauczyciela.

Z tej perspektywy nie tylko nauczyciele strajk przegrali. Przegrała pani minister i przegrał rząd, bo kto uwierzy, że zależy mu na realizowaniu wizji nowoczesnej szkoły i na tym, by nauczyciel cieszył się szacunkiem? Okrągły stół powinien być zorganizowany, zanim pani minister wzięła się za reformy.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
POmroczność jasna.

Pisze Pani od dłuższego czasu nieprawdę.

R
Rumcajs

Niesamowite - "przegrali" , belfry przegrały od do momentu wejścia do tego zawodu, chodzi o ciapy edukacyjne ! Chodzi o leszcze które nie potrafią uczyć !

G
Gość

Urzednik samorzadowy ktory wypija krowe wodki z cola w weekend, wspierala strajkujacych nauczycieli i marzyla sobie o totalnym politycznym Ciamajdanie !

d
donChichot

Nasza gospodarka nie jest oparta na wiedzy a wykształcenie nie jest już nośnikiem awansu i postępu.

Z prostego powodu, wykonujemy proste, niewymagające wiedzy czynności a jedynym atutem jest 4krotnie niższa cena.

No chyba że mówimy o "wiedzy" kto, co, z kim, za ile... Lub jak oszwabić klienta po drugiej stronie biurka.

Ale takich rzeczy nie uczą w szkołach. W szkołach też nie uczą, jak wygarniać kasę. Więc nauczyciele udają że uczą a uczniowie i tak mają wylane. Bo wypada mieć "wyedukowane" społeczeństwo.

Byle jednak nie za bardzo, bo zacznie zadawać pytania. Tego błędu "komunistów" nie nalezy powtarzać...

Nauczyciele (i my z nimi) przegraliśmy już dawno, gdy zniknęły zajęcia potrzebujące naszej wiedzy i umiejętności...

Pozostała demagogia...

Dodaj ogłoszenie