Najstarsza niepubliczna wyższa szkoła na Pomorzu działa już od 20 lat

rozm. Barbara Szczepuła
screen z You Tube
Z prof. Jerzym Młynarczykiem, rektorem Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni, rozmawia Barbara Szczepuła Słyszałam opinię, że jako rektor zwrócił Pan uczelnię w stronę morza.

Słyszałam opinię, że jako rektor zwrócił Pan uczelnię w stronę morza.

To chyba nic dziwnego, skoro WSAiB znajduje się w Gdyni, a ja specjalizuję się w prawie morskim. Utworzyłem Wydział Prawa ze specjalizacją morską. Także na innych kierunkach położyliśmy szczególny nacisk na problematykę morską. Jest wiec logistyka morska, administracja morska, bezpieczeństwo morskie...

Na Wydziale Prawa niektóre zajęcia prowadzone są w oryginalny sposób...

Mamy na uczelni pomieszczenie o wyglądzie sali sądowej. Odbywają się w nim rekonstrukcje procesów znanych z historii i literatury. Studenci przyodziani w togi pełnią role sędziów, prokuratorów, obrońców. Nasi studenci muszą też obserwować rozprawy w sądach powszechnych. Około trzydziestu rocznie. Prowadzimy ich też na przykład do Akademii Morskiej, by zapoznali się z symulacją wprowadzania statku do portu. To skomplikowana operacja. Prawnik, który nie zna tego rodzaju procedur, nie może trafnie orzekać w sprawach, w których w grę wchodzi prawo morskie.

Niektóre mogą dotyczyć logistyki morskiej...

Mamy w Polsce mało specjalistów z tej dziedziny, więc staramy się tę lukę wypełnić. Chodzi nie tylko o transport morski. Jest on powiązany z transportem drogowym, kolejowym, a nawet lotniczym. Pamiętam, że gdy wiele lat temu zwiedzałem port kontenerowy w Bremerhaven, mówiono mi z dumą, że czas dostarczenia kontenera z miejsca składowania na statek wynosi sześć minut!

Kształcicie też funkcjonariuszy policji i służb specjalnych.

Kierunek Bezpieczeństwo Wewnętrzne cieszy się dużą popularnością. Studenci otrzymują podczas nauki spory ładunek wiedzy prawniczej, uczą się także m.in. technik śledczych. Dobrze się potem sprawdzają w pracy. Dziekanem Wydziału Zarządzania, na którym ten kierunek się znajduje, jest dr Cezary Tatarczuk, wieloletni szef Komendy Powiatowej Policji w Lęborku, naszym pracownikiem jest też dr Marek Chrabkowski, który był komendantem w Gdyni. Zależy nam na tym, by znaleźć właściwe proporcje między teorią a praktyką.

Szkoły wyższe narzekają na niż demograficzny, niektóre uczelnie prywatne padają. Jak radzi sobie WSAiB?

Nie jest źle. W tym roku akademickim rozpoczęło u nas naukę około tysiąca studentów. Wydaje mi się, że niektóre wyższe szkoły niepubliczne nie wytrzymały konkurencji dlatego, że były sklepami sprzedającymi dyplomy, a nie z powodu niżu demograficznego. Gdy zostałem rektorem, powiedziałem właścicielom uczelni wprost: jeśli to ma być sklep - to beze mnie. Kontroluje nas Państwowa Komisja Akredytacyjna i wszystko jest OK.

WSAiB obchodzi właśnie jubileusz dwudziestolecia. Dziś na inauguracji roku akademickiego będzie Aleksander Kwaśniewski.

Pan prezydent stoi na czele Rady Strategii, w której zasiadają także m.in. Zbigniew Niemczycki i była minister skarbu Alicja Kornasiewicz. Znane osobistości doradzają nam, ułatwiają kontakty. Kiedyś powiedziałem prezydentowi pół żartem, pół serio, że działam jak I sekretarz KPZR. Zwołuję gremium i mówię: - Towariszczi, jest u mienja ideja! Wtedy oni wyciągają tablety, sprawdzają, liczą i mówią: to nierealne, albo: to możemy zrobić. Zaczynaliśmy od kilkunastu pracowników naukowych i kilkuset studentów, zajęcia odbywały się w wynajętym budynku. Dziś WSAiB, najstarsza niepubliczna uczelnia na Pomorzu, zatrudnia na pierwszym etacie 25 profesorów i 32 doktorów. Dodatkowo wielu pracowników naukowych pracuje na zleceniach. Na siedmiu kierunkach studiuje około trzech tysięcy studentów. Jak już wspomniałem, moim oczkiem w głowie jest Wydział Prawa, który otworzyliśmy pięć lat temu... Choć realizujemy program państwowy, od państwa nie otrzymujemy ani grosza.

Studenci płacą.

Ale trzeba ich pozyskać. A uczelnie państwowe też się skomercjalizowały i studenci muszą za niektóre kierunki płacić. Moim marzeniem i celem jest przekształcenie WSAiB w pierwszy w kraju uniwersytet municypalny! Gdzie jest napisane, że w Gdyni nie może powstać taki uniwersytet?

W rankingu uczelni niepublicznych tygodnika "Wprost" szkoła im. Kwiatkowskiego zajęła w roku 2012 czwarte miejsce w kraju.

Podczas posiedzenia Senatu uczelni powiedziałem, że jestem z tego wyniku bardzo niezadowolony. W sporcie jest to najgorsze miejsce. Niby niezłe, ale nie na podium! (śmiech).

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie