Malbork. Mural z „Żelaznym” musi być poprawiony

Radosław Konczyński
Fragment muralu w pierwotnym wydaniu. Autorzy muszą go poprawić, jeśli chcą zgody na umieszczenie na Starym Mieście
Fragment muralu w pierwotnym wydaniu. Autorzy muszą go poprawić, jeśli chcą zgody na umieszczenie na Starym Mieście Grupa Wyklęci na Powiślu
Środowiska prawicowe z Malborka skarżą się na miejskiego konserwatora zabytków, że utrudnia im uczczenie Żołnierza Wyklętego z 5 Wileńskiej Brygady AK im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

Prawicowcy chcieli muralem patriotycznym upamiętnić ppor. Zdzisława Badochę ps. „Żelazny”. Konsultacje ich wizji są niezbędne ze względu na planowane miejsce umieszczenia malunku - pawilon handlowo-usługowy na Starym Mieście, znajdujący się w strefie ścisłej ochrony konserwatorskiej wokół zamku.

Z pomysłem muralu poświęconego „Żelaznemu” wyszła grupa Wyklęci na Powiślu, a sprawę pilotuje Tomasz Klonowski, radny i szef Prawa i Sprawiedliwości w Malborku.

- Wstępna decyzja burmistrza była pozytywna, ale musieliśmy uzyskać opinię miejskiego konserwatora zabytków. Wtedy pojawiły się uwagi odnośnie kolorystyki, zmniejszenia i zmiany czcionki. Przedstawiliśmy więc dwa kolejne projekty, ale nadal były uwagi - mówi Klonowski.

Zobacz również: Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wystawa na ogrodzeniu Radia Gdańsk [ZDJĘCIA]

Nie można mówić o złej woli miejskiego konserwatora zabytków, bo Ewelina Tałałaj zapewnia, że nie widzi żadnych przeciwwskazań co do lokalizacji muralu. Chodzi o szczegóły.

- Wytyczne dotyczyły wyłącznie zastosowanej czcionki oraz kolorystyki murala - wyjaśnia Ewelina Tałałaj.

Starania o mural trwają od listopada 2015 roku. Z historycznym graffiti nie udało się zdążyć przed 1 marca, czyli Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. - Nie założyliśmy sobie konkretnej daty, ale na pewno byłoby sympatycznie, gdyby to się stało na 1 marca - dodaje Tomasz Klonowski. - To jest inicjatywa oddolna, niosąca ze sobą pozytywne konsekwencje, bo chodzi o pokazanie bohaterskiej osoby.

Zobacz też: Znicze na alei Żołnierzy Wyklętych w Gdańsku [ZDJĘCIA]

Konserwator odpiera, że wnioskodawca nie przedłożył końcowej wersji projektu i dlatego „sprawa pozostała bez biegu”.

23-letni „Żelazny” zginął w czerwcu 1946 roku, podczas obławy przeprowadzonej w Czerninie przez UB i MO.

[email protected]

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec

Ewidentne utrudnienia zmiana czcionki koloru ? Co to ma znaczyć a gdzie inwencja autora który będzie wykonywał a jeżeli zmieni się kolor tla czy w tym przypadku trzeba będzie to skonsultować, napisać pismo tym samym wstrzymać pracę ? Jednym słowem urzedniczy bełkot i nic więcej !!!

A
AJB

I co z tego że byli Niezłomni? Co z tego że Żelazny, Zagończyk, Inka czy Łupaszko przed NKWD, UB czy SMIERSZem nie pękali? Dzisiaj byle gryzipiórek z pieczątką i z politycznego nadania, byle Tałałaj może ich, pod pretekstem "niewymiarowej" czcionki, czy za mało żarówiastym i mało różowo-wściekłych kolorków udupić i pokazać kto tu, na POwiatowych i gminnych włościach rządzi! Półhektarowy baner z Turbodymomenem od ręki był przyklepywany w czasach Green Island (słusznie minionych)! A teraz jak w dialogu z Misia : " A my wam płaszcza nie oddamy! I co nam zrobicie?!"

Dodaj ogłoszenie