Krajobraz po wyborach prezydenckich 2020. Połowa wyborców zadowolona, a druga połowa załamana

Mariusz Szmidka, redaktor naczelny Dziennika Bałtyckiego
Fot. Przemek Świderski
Połowa wyborców, która w minioną niedzielę poszła do urn jest zadowolona, a druga połowa załamana. Głosy ponad 20 mln ludzi rozłożyły się niemal po połowie. Ale trzeba, po pierwsze wynik ten uszanować, mimo wielu nieprawidłowości i wątpliwości, a po wtóre wyciągnąć z niego wnioski dla przyszłości.

Ale wygrał Andrzej Duda, który przebił szklany sufit i poszerzył bazę zwolenników Zjednoczonej Prawicy. I to on będzie prezydentem RP przez następne pięć lat. Po roku 1989 taka sztuka udała się tylko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.

Większość wyborców wyraziła swoje poparcie dla dobrej zmiany, programów socjalnych, wzmacniania rodziny i polskiej tożsamości narodowej.

Na ich decyzję wyborczą nie wpłynęły różne wpadki, afery, błędy czy stosowany w kampanii ostry język konfrontacyjny, momentami obrażający kontrkandydata.

Ale niemal druga połowa wyborców sprzeciwiła się prezydenturze, jaką prezentował Andrzej Duda przez ostatnie 5 lat. Wyrazili swoją niezgodę na - jak to określali - dewastację sądownictwa, ograniczanie wolności obywatelskich, ograniczania kompetencji samorządów, straszenia Niemcami, dzielenia Polaków na lepszych i gorszych.

Tak mocna polaryzacja polskiego społeczeństwa sprawiła, że do urn poszła rekordowa liczba wyborców - ponad 68 procent. To oczywiście bardzo dobrze i trzeba się z tego cieszyć. Ale to świadczy też o ogromnych emocjach, jakie towarzyszyły i towarzyszą Polakom każdego dnia. Jak bardzo jesteśmy podzieleni.

Na Pomorzu wyborcy zdecydowanie poparli Rafała Trzaskowskiego, otrzymał prawie 60 procent poparcia. Jednak w powiatach kaszubskich kartuskim, kościerskim, chojnickim i bytowskim wygrał Andrzej Duda.

Na Pomorzu wyborcy zdecydowanie poparli Rafała Trzaskowskiego, otrzymał prawie 60 procent poparcia. Jednak w powiatach kaszubskich kartuskim, kościerskim, chojnickim i bytowskim wygrał Andrzej Duda.

W mojej opinii, oprócz programów socjalnych, kolosalne znaczenie dla takiego wyniku, miał stosunek partii rządzącej i A. Dudy do Kościoła katolickiego.

Bo mieszkający tu Kaszubi są bardzo religijni, a wartości chrześcijańskie mają dla nich ogromne znaczenie. Mieszkańcy Trójmiasta, Powiśla i części Kociewia głosowali na kandydata PO i zdecydowanie opowiedzieli się za zmianą w Pałacu Prezydenckim, za obroną samorządów, budowaniem społeczeństwa obywatelskiego i wzmocnienia Polski w UE.

Ale wybieraliśmy prezydenta kraju, a nie Pomorza. A w całym kraju większe poparcie otrzymał Andrzej Duda. Wyrażam nadzieję, że zgodnie z jego deklaracją, będzie to inna kadencja. Chcę wierzyć, że lepsza, otwarta także na tych, którzy na niego nie głosowali. Uwzględniająca potrzeby i oczekiwania drugiej części społeczeństwa.

Chcę wierzyć, że deklaracje złożone po wyborach były wypowiedziane szczerze, a nie okazjonalnie. I, że nie dojdzie do obrania „twardego kursu” przez PiS, które teraz ma w swoich rękach pełnię władzy.

Chcę wierzyć, że deklaracje złożone po wyborach były wypowiedziane szczerze, a nie okazjonalnie. I, że nie dojdzie do obrania „twardego kursu” przez PiS, które teraz ma w swoich rękach pełnię władzy.

No może za wyjątkiem Senatu. I, że mówienie o dalszym ograniczeniu roli samorządów, wolności obywatelskich, podporządkowania mediów, czy ograniczenia kompetencji wyższych uczelni okaże się tylko straszakiem powyborczym.

Liczę, że druga kadencja Andrzeja Dudy będzie inna. Że wrócimy do normalności, praworządności i budowania wspólnoty

Liczę na powrót do normalności, praworządności i budowania wspólnoty obywatelskiej. Różnice będą zawsze, ale wystarczy z sobą rozmawiać, nie używać języka nienawiści, różnić się pięknie z szacunkiem dla drugiej strony. Taka jedność w różnorodności.

Czas pokaże, czy deklaracje pójdą w parze z działaniami. Pewnie czeka nas rekonstrukcja rządu i tworzenie ruchu społecznego na opozycji. Jeśli partie opozycyjne chcą dotrwać do następnych wyborów, za trzy lata, to powinny wykorzystać niewidziane od dawna energię i entuzjazm, jaki udało się wykrzesać w kampanii Rafała Trzaskowskiego.

Pierwsze dni po wyborach pokazują, że politycy opozycji nic z tgeo nie zrozumieli, że dalej będą bić pianę i wzajemnie się zwalczać. Do droga do monowładzy i monopartyjności w naszym kraju.

Niezależnie od tego liczę, że druga kadencja Andrzeja Dudy będzie inna. Że wrócimy do normalności, praworządności i budowania wspólnoty

Litwa, Łotwa i Estonia przywraca obostrzenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie