Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Koronawirus na Pomorzu. W komunikacji miejskiej w Gdyni pasażerowie coraz częściej nieprzestrzegają restrykcji

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Tomasz Bolt/Polskapresse
Niestety widok osób, które nie stosują się do obostrzeń sanitarnych, czy to poprzez brak maseczek czy niezachowanie dystansu społecznego, powoli staje się codziennością. Służby porządkowe starają się reagować, jednak skala zjawiska jest coraz większa. Problem przepełnionych pojazdów komunikacji miejskiej zgłosiła nam również jedna z mieszkanek Gdyni.

Stosunkowo niska liczba nowych zakażeń na Pomorzu, a być może także fakt, że życie z epidemią po prostu spowszedniało, doprowadzają do coraz większego rozluźnienia społecznego. Rośnie liczba klientów sklepów czy pasażerów komunikacji zbiorowej, którzy nie stosują się do restrykcyjnych obostrzeń. O problemie przepełnienia w gdyńskich trolejbusach poinformowała jedna z naszych czytelniczek.

Trwa głosowanie...

Czy widujesz osoby bez maseczek w pojazdach komunikacji zbiorowej i sklepach?

- Co z tego, że gdyński ZKM prosi o zasłanianie nosa i ust w swoich pojazdach, skoro połowa pasażerów tego nie robi? Im młodsi - tym jest ich więcej. Reguła 50% zajętych miejsc w pojeździe? To też fikcja! Na przystanek, na którym czekam, podjeżdża przeładowany trolejbus nr 23; trochę ludzi wysiada, ale na ich miejsce wsiadają następni. Kierowca z trudem domyka drzwi i odjeżdża - napisała do nas Pani Anna, która sama zapewnia, że pomimo astmy i innych problemów zdrowotnych, zawsze nosi maseczkę.

Ponadto czytelniczka zwróciła uwagę, że kierowcy ostatecznie nie reagują, pozostawiając te kwestie Straży Miejskiej.

- Korzystanie z komunikacji miejskiej w Gdyni staje się coraz bardziej ryzykowne, ale muszę to robić. Rano nie jest najgorzej, ale popołudniowe powroty z Centrum to już wyzwanie - nie tylko dla nas, pasażerów, ale również dla kierowców, którzy też się boją się zachorować - napisała Pani Anna.

Czytaj także

Możliwość tzw. kursów bisowych

W tej kwestii poprosiliśmy o komentarz Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni, który zwraca uwagę, że od czerwca przepisy pozwalają na zajęcie "50% wszystkich miejsc siedzących i stojących, z uwzględnieniem zasady, że połowa miejsc siedzących musi pozostać wolna. " W takiej sytuacji, gdyński tabor może przewozić od 43 do nawet 88 pasażerów w zależności od typu pojazdu.

- Obowiązująca zasada (wyłączenie z użytkowania połowy miejsc siedzących) powoduje, że np. przy 40 osobach w standardowym trolejbusie, aż ponad 20 z nich powinno stać - wyjaśnia Marcin Gromadzki, rzecznik prasowy ZKM w Gdyni. - Tworzy to wrażenie tłoku i przekroczenia limitów, aczkolwiek w rzeczywistości tak nie jest.

Dodatkowo, w przypadku nadmiernego obciążenia linii, istnieje możliwość uruchomienia dodatkowych kursów.

- Służby nadzoru ruchu ZKM monitorują zapełnienia autobusów i trolejbusów, odpowiednio reagując – w przypadku stwierdzonych przepełnień uruchamiane są kursy bisowe - poinformował Marcin Gromadzki. - Od czasu wprowadzenia nowych limitów z początkiem czerwca br., ich przekroczenia nie mają jednak miejsca. Naszym problemem jest obecnie spadek liczby pasażerów, a więc niedostateczne wykorzystanie oferowanej zdolności przewozowej, a nie przypadki jej przekroczenia.

Czytaj także

Kierowcy zwracają uwagę

O każdej niebezpiecznej, z sanitarnego punktu widzenia, sytuacji ma być informowany dyspozytor, który podejmuje decyzję o uruchomieniu dodatkowego kursu. W pojazdach uruchomiono również komunikaty dźwiękowe, które informują o konieczności zakrywania ust i nosa oraz o limitach pasażerów. Reguły widnieją także na plakatach wewnątrz taboru.

- Jeżeli chodzi o maseczki, to poza automatycznym komunikatem i plakatami, kierowcy zobligowani są do zwracania uwagi pasażerom niezakrywającym ust i nosa, o ile zauważą takie zachowanie - zapewnia Marcin Gromadzki - Podkreślam jednak, że zadaniem kierowców jest bezpieczny przewóz pasażerów, zatem możliwości obserwacji przez nich wnętrza pojazdów – pod kątem zakrywania ust i nosa przez pasażerów – są mocno ograniczone.

Czytaj także

W przypadku maseczek kierowcy mogą zwrócić uwagę, jednak interwencja pozostaje po stronie Straży Miejskiej. Nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi od gdyńskich funkcjonariuszy, ile do tej pory takich interwencji zostało przeprowadzonych.

600 pouczeń. 20 mandatów

Problem braku maseczek nie dotyczy jedynie pojazdów komunikacji miejskiej. Bardzo często klienci sklepów również nie respektują obecnych restrykcji. Gdyńska policja każdego dnia prowadzi działania prewencyjne zwracając uwagę na zagrożenie, a także rozdając maseczki.

- Niestety pomimo obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych oraz zakazu gromadzenia się osób zdarzają się przypadki nie stosowania się do tych przepisów. Od początku czerwca policjanci pouczyli około 600 osób, około 20 dostało mandat karny, a w 8 przypadkach skierowano wnioski do sądu - poinformowała mł. asp. Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Jutro sprawdzimy jak sytuacja wygląda w Gdańsku.

Chemia w polskich warzywach i owocach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie