Koronawirus na Pomorzu. Córka zakażonej kobiety z Pszczółek z dodatnim wynikiem. Pracowała jako instruktorka w RokitkiPark

Krystyna Paszkowska
Krystyna Paszkowska
Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny poinformował, że potwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2 u sześciu osób z terenu województwa pomorskiego. Anna Obuchowska, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku potwierdziła, że wśród nowych zakażonych osób na Pomorzu jest także córka mieszkanki Pszczółek. Młoda kobieta jest instruktorką fitness w RokitkiPark w Tczewie.

Kobieta sama poddała się kwarantannie, kiedy dowiedziała się, że jej mama jest zakażona. Klub został całkowicie zamknięty przez właścicielkę w sobotę 13 marca.
Jedna osoba z sześciu nowych zdiagnozowanych przypadków zakażenia koronawirusem jest hospitalizowana w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy, pięć osób jest objętych izolacją domową. Stan zdrowia tych osób jest stabilny. Służby sanitarne prowadzą działania przeciwepidemiczne.

Przypomnijmy, mama instruktorki fitness wróciła z Austrii 6 marca. Była tylko lekko przeziębiona, kiedy objawy nie ustępowały w czwartek (12 marca) pojechała do szpitala zakaźnego w Gdańsku. Wynik potwierdzający zakażenie koronawirusem znany był w sobotę.

Czytaj także

Instruktorka, jak tylko jej mama pojechała do szpitala, zawiesiła swoje zajęcia. W środę – 11 bm. po raz ostatni poprowadziła fitness w RokitkiPark.
Sama poddała się kwarantannie i wręcz wymogła przebadanie się w sobotę, kiedy wiedziała już, że jej mama jest chora. Na młodą kobietę i właścicielkę klubu wylało się morze hejtu, po tym, jak instruktorka zdecydowała się na własnym profilu na facebooku poinformować o sytuacji.

Jak faktycznie wyglądała sytuacja?

Właścicielce oraz instruktorce internauci zarzucają, że naraziły ludzi na zakażenie. Po czasie wszyscy doskonale wiedzą, że trzeba było od razu poddać się kwarantannie, a nie prowadzić zajęcia.

- Instruktorka nie przyszła na zajęcia, a była w pracy – podkreśla Izabela Ewald, właścicielka RokitkiPark. - Wykonywała swoją pracę, jak tylko nabrała podejrzeń o możliwości zakażenia koronawirusem, to sama mnie powiadomiła i poddała się kwarantannie. Nie czekaliśmy na decyzję sanepidu żeby zamknąć klub. Naszą działalność zawiesiliśmy od razu w sobotę.

Na stronie RokitkiPark właściciele zamieścili komunikat:
„Jesteśmy w stałym kontakcie ze Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną. Apelujemy do wszystkich osób, które miały bezpośredni kontakt z Martyną lub przebywały w naszym klubie w dniach 10.03-14.03 (ze szczególnym naciskiem na wtorek i środę) o kontakt z sanepidem. Tel. alarmowy całodobowy (+48) 601 448 661 , bądź nr tel (058) 531-39-31 - sanepid w Tczewie. Prosimy również wszystkich o zachowanie szczególnej ostrożności oraz przestrzeganie wytycznych Ministerstwa Zdrowia! Możemy Państwa zapewnić, że wszystkie działania, które podjęliśmy w tej sprawie, były zgodne z wytycznymi sanepidu oraz wszelkimi procedurami. Lista nazwisk osób, które potencjalnie mogły mieć kontakt z zarażoną instruktorką, została przekazana odpowiednim służbom. Więcej informacji na ten moment nie możemy Państwu udzielić.”

- Zrobiliśmy wszystko co było możliwe – podkreśla Izabela Ewald. - Sanepid dostał od nas listę osób, które mogły mieć kontakt z instruktorką. Dostarczyliśmy ją sami z własnej inicjatywy dziś (17.03). Musiałam sama wydzwaniać, dowiadywać się, z kim mam się w tej sytuacji kontaktować. Z Tczewa odesłano mnie do Pruszcza. Od jednej z pracownic wiem, że zalecono jej od dziś – 17 marca, kwarantannę. W sobotę przez kilka godzin próbowałam dodzwonić się na ogólnopolską infolinię w tej sprawie. Jak w końcu się udało, to jeszcze zostałam potraktowana jak intruz, który oczekuje nie wiadomo czego. Z rozmowy wywnioskowałam, że zawracam im głowę, mam się odezwać, jak będzie znany wynik badania i absolutnie nikogo nie informować. Miałam jedynie skontaktować się z lokalnym sanepidem. To zrobiłam. W Tczewie też usłyszałam, że mam się zgłosić, jak będą znane wyniki.

Teraz też nie mamy nikogo informować, ale mam to już gdzieś, czy poniosę jakieś konsekwencje ujawnienia informacji na ten temat. Ważniejsza jest dla mnie odpowiedzialność społeczna.

Właścicielka przyznała, że we wtorek instruktorka prowadziła zajęcia z siedmioma paniami, a w środę z dwunastoma. Do tego dochodzą pracownicy recepcji. Łącznie w grę wchodzi około 20 osób.
- Uważam, że kwarantanną powinny zostać objęci od razu w sobotę, a nie dopiero od worku – dodała Izabela Ewald.

O sytuację w powiecie tczewskim w związku z pozytywnym wynikiem badania u instruktorki fitnnes z RokitkiPark, zapytaliśmy w sanepidzie.

- Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Tczewie wydaje decyzję nakazującą poddanie się kwarantannie wyłącznie wobec osób zamieszkujących na terenie powiatu tczewskiego, osoba o którą Państwo pytają do nich nie należy – mówi Karolina Rożek, rzeczniczka Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Tczewie. - Niemniej szczegółowy wywiad epidemiologiczny prowadzony jest zawsze wobec osób, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem. Osoby ze styczności z osobą, u której potwierdzono zakażenie objęte zostają 14 – dniową kwarantanną. W obecnej sytuacji epidemiologicznej wszyscy mieszkańcy muszą zapoznać się z ustalonymi wytycznymi dot. sposobu postępowania i je stosować (dot. właściwego utrzymania higieny, prowadzenia samoobserwacji własnego stanu zdrowia, konsultacji medycznej w przypadku pojawienia się niepokojących objawów dot. stanu zdrowia). Na chwilę obecną do PPIS w Tczewie nie wpłynęły wyniki badań laboratoryjnych z potwierdzonymi przypadkami zakażenia koronawirusem wśród osób zamieszkujących teren powiatu tczewskiego.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie