Kontrowersje wokół porozumienia z rezydentami. Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku: "W nowelizacji nie uwzględniono naszych poprawek"

Piotr Kallalas
Studenci i pracownicy GUMedu w październiku 2017 r. przeszli ulicami Gdańska w geście poparcia dla głodujących rezydentów Karolina Misztal
Zimą zawarto porozumienie między Ministerstwem Zdrowia a strajkującymi rezydentami. W lipcu sejm nowelizował dokument “o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych”, który jednak budzi kontrowersje. Naczelna Izba Lekarska wydała oświadczenie, w którym zostały wypunktowane nieścisłości. Pod apelem podpisał się także Dariusz Kutella, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku.

Osiągnięte w lutym 2018 porozumienie ze strajkującymi rezydentami nie było idealnym konsensusem, jednak dawało nadzieję na poprawę sytuacji w polskiej ochronie zdrowia. Chodziło przede wszystkim o zwiększenie nakładów do przeszło 6% PKB w skali roku, o zabezpieczenie praw rezydentów i lekarzy czy kwestię rozliczania czasu pracy.

Czytaj więcej na temat protestu rezydentów:

Nowelizacja, owszem, uwzględnia postulaty, jednak w każdym punkcie nastąpiły, wydawać by się mogło, kosmetyczne zmiany, które radykalnie zmieniają sytuację. Naczelna Izba Lekarska wydała specjalne oświadczenie, w którym zostały wypunktowane nieścisłości. Pod apelem podpisuje się także Dariusz Kutella, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku.

- Niestety w ostatniej nowelizacji nie zostały uwzględnione poprawki, które zgłosiliśmy jako Naczelna Rada Lekarska. W Komisji Zdrowia uwagi zostały przegłosowane, natomiast już potem nie weszły w toku ustawodawczym. Podniesienie kwoty finansowania służby zdrowia w postaci około 6% PKB i to dopiero w 2024 roku spowoduje to, że dalej będziemy na tym samym poziomie finansowania służby zdrowia. Cały świat idzie do przodu, a my będziemy stać w miejscu - podkreślił Dariusz Kutella.

Podniesienie kwoty finansowania służby zdrowia w postaci około 6% PKB i to dopiero w 2024 roku spowoduje to, że dalej będziemy na tym samym poziomie finansowania służby zdrowia. Cały świat idzie do przodu, a my będziemy stać w miejscu.

Przyjęta nowelizacja zwiększa finansowanie do przeszło 6% PKB, jednak dodaje do tego punktu dwie pozycje. Do środków rozpatrywanych w ramach odsetka PKB będzie wliczany odpis dla Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz koszty ujęte w planie finansowym Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych. Naczelna Izba Lekarska podkreśla, że te zapisy nie były uwzględnione podczas zimowych porozumień.

- Nakłady na zdrowie są za małe i to nie ulega wątpliwości. Te pieniądze powinny iść przede wszystkim na rozwój służby zdrowia. Izba Lekarska reprezentując całe środowisko lekarzy nie będzie ustawała w dalszych działaniach poprawy relacji z Ministerstwem i próby egzekwowania wyższego finansowania, a także kwestii godnego traktowania lekarzy na rynku pracy. Próba wypowiedzenia klauzuli opt-out przez rezydentów pokazała jak brakuje nam lekarzy do pracy - podkreśla Dariusz Kutella.

Nieścisłości jest więcej. Chodzi między innymi o kwestie rozliczania dyżurów przez rezydentów, a także o późniejsze odpracowanie tzw. bonu patriotycznego.

Ministerstwo zdecydowanie odżegnuje się od zarzutów i podkreśla, że nowelizacja jest odpowiedzią na porozumienie. Z kolei Okręgowa Izba Lekarska zaznaczyła, że nie ustanie w dalszych naciskach mających na celu zwiększenie finansowania ochrony zdrowia w Polsce.

Marsz poparcia dla protestujących lekarzy rezydentów w październiku 2017 r.:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie