Kontrola po aferze w Starogardzie Gd. Ważą się losy punktu opieki nad dziećmi Pszczółka

Ewa Macholla
Urzędnicy z biura rzecznika praw dziecka prześwietlają starogardzką  Pszczółkę
Urzędnicy z biura rzecznika praw dziecka prześwietlają starogardzką Pszczółkę Sławek Pietrzak
Jeszcze w tym tygodniu mamy poznać wyniki szczegółowej kontroli urzędników z Biura Rzecznika Praw Dziecka w prywatnym punkcie opieki nad małymi dziećmi w Starogardzie Gdańskim.

"Dziennik Bałtycki" jako pierwszy pisał o kontrowersjach wokół tej placówki, a sprawa odbiła się głośnym echem w całym kraju.

Urzędnicy rzecznika praw dziecka odwiedzili Pszczółkę w miniony wtorek po doniesieniach medialnych związanych ze skandalicznym traktowaniem dzieci przez opiekunki. Nagranie ujawniła jedna z matek, która do ulubionej zabawki swojego syna włożyła dyktafon. Z nagrania wynika m.in., że panie zmuszały dzieci do korzystania z nocników i zwracały się do nich w ordynarny sposób.

Posłuchaj szokującego nagrania z punktu opieki nad małymi dziećmi w Starogardzie Gd.

- Obecnie trwa analiza dokumentów związanych z placówką w Starogardzie - potwierdza Tadeusz Belerski, rzecznik prasowy rzecznika praw dziecka. - Do sprawdzenia jest wiele materiałów, a ich analiza musi być bardzo szczegółowa. Niewykluczone, że będziemy zmuszeni poprosić o dosłanie jakichś dokumentów. Myślę jednak, że najpóźniej do końca tygodnia powinniśmy poznać wyniki kontroli. Na tę chwilę mogę jedynie powiedzieć, że nie pojawiły się jakiekolwiek niepokojące sygnały w sprawie starogardzkiego punktu opieki.

Zgodnie z przepisami tylko rzecznik praw dziecka ma możliwość kontroli w tego typu placówkach. Nie mogą tego uczynić urzędnicy samorządowi, czy też ministerialni. Po ujawnieniu afery związanej z nagraniem niewłaściwego zachowania personelu Pszczółki minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz niezwłocznie powiadomił rzecznika praw dziecka Marka Michalaka. Ten z kolei podjął decyzję o kontroli w placówce. Urzędnicy sprawdzali m.in. warunki lokalowe, dokumentację Pszczółki oraz kwalifikacje personelu.

Przeczytaj komentarz Dariusza Szretera: "Czułki Pszczółki"

Oprócz decyzji o przeprowadzeniu kontroli Marek Michalak wystąpił też do ministra Kamysza z prośbą o podjęcie pilnych działań, zmierzających do skrócenia w ustawie o opiece nad dziećmi do lat trzech, okresu przejściowego dla punktów opieki nad dziećmi działającymi na podstawie obowiązujących przepisów. Obecnie bowiem placówki, które powstały przed 4 sierpnia 2011 r., a do takich należy m.in. Pszczółka, funkcjonują jako zwykła działalność gospodarcza.

Punkty mają czas do kwietnia 2014 r. na spełnienie wymogów zapisanych w nowej "ustawie żłobkowej". Chodzi m.in. o warunki lokalowe, sanitarne, czy też kwalifikacje personelu. W myśl nowych przepisów, w placówkach opieki nad małymi dziećmi mogą pracować osoby z doświadczeniem zawodowym lub po kursie na opiekunkę do dzieci.

Stawiane zarzuty są bardzo poważne, dotyczą stosowania przemocy fizycznej i psychicznej względem bardzo małych dzieci

- Stawiane zarzuty są bardzo poważne, dotyczą bowiem stosowania przemocy fizycznej i psychicznej względem bardzo małych dzieci - zaznacza Marek Michalak. - Obecnie punkty opieki zarejestrowane przed wejściem w życie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech nie są ujęte w rejestrach prowadzonych przez wójta, burmistrza, prezydenta.

Postępowanie w sprawie Pszczółki prowadzi Prokuratura Rejonowa w Starogardzie. Do tej pory przesłuchano część rodziców dzieci, które uczęszczały do placówki. Od ich zeznań, a także m.in. od stenogramu z nagrania dostarczonego przez matkę 2-letniego Łukasza, zależeć będzie, czy właścicielka i personel placówki będą traktowani jako świadkowie, czy też zostaną im przedstawione zarzuty. Za znęcanie psychiczne grozi do 5 lat więzienia.

Obecnie do placówki uczęszcza kilkoro dzieci. - Nie uważam, że dzieciom dzieje się krzywda - mówi jedna z matek. - Na nagraniu nie padają wulgaryzmy. Nie dochodzi do przemocy psychicznej, ani tym bardziej fizycznej.

Przeczytaj komentarz autorki tekstu

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AGI

Polecam wszytkim co dają zarówno dziecki i jak starysz pod opiekę innych ludzi Sprawdzajcie! co robią tam z nimi.

Sa kamery ukryte i dyktafony. Np ten sklep ma super wybór i świetny support!

https://www.spyshop.pl/minikamery-i-rejestratory-video-17

K
KALISKA

MOJA MATKA NIEMOWA I LEZACA MA OD PONIEDZIALKU DO PIATKU OPIEKE 3 GODZ dziennie i jest bez obiadu i brudna i nikt sie nie iteresuje a w sobote i w niedziele jest sama,glodno i chlodno.Oczym mowic tak jest w polsce nikt sie nie interesoje.Odwolalam sie do opieki w kaliskach to powiedzieli ze nie maja pieniedzy na pierwsza grupe inwalidztwa -Wstyd

Dodaj ogłoszenie