Komendant swoim rozkazem popędza policyjne patrole

Robert KiewliczZaktualizowano 
Policjanci na każdym kroku muszą przestrzegać wytycznych swoich przełożonych
Policjanci na każdym kroku muszą przestrzegać wytycznych swoich przełożonych Witold Chojnacki
Policja będzie szybka jak błyskawica. W całym kraju czas dojazdu radiowozu policyjnego na interwencję nie może przekroczyć 20 minut.

Takie rozporządzenie wydał komendant główny policji Andrzej Matejuk. Wprowadził on właśnie nowy katalog tzw. mierników Systemu Oceny Efektywności Pracy Policji. Natychmiast po odebraniu zgłoszenia przez dyżurnego miejski patrol policji ma 10 minut na dotarcie na miejsce zdarzenia. Policjanci z terenów wiejskich muszą się zmieścić w 20 minutach.

Z takiego rozwiązania na pewno zadowoleni będą obywatele. Policjanci mają inne zdanie.
- Trudno wymagać od nas szybkiej reakcji, skoro z drugiej strony nie ma pieniędzy na naprawę samochodów, paliwo, a dodatkowo wyznacza się limity kilometrów, jakie dany patrol może dziennie przejechać - mówi jeden z policjantów z patrolu interwencyjnego gdańskiej komendy.

Komenda Wojewódzka Policji twierdzi jednak, że mierniki reakcji policjantów usprawni ich działanie.
- Głównym celem z egzekwowania miernika jest wypracowanie rozwiązań, które pozwolą ograniczyć do niezbędnego minimum czas dojazdu policjantów na interwencję - tłumaczy nadkom. Jan Kościuk, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku. - W przypadku, kiedy czas reakcji będzie zbyt długi, będziemy dokładnie analizowali sposób planowania służby.

Najlepsze rozwiązanie, jak tłumaczy Kościuk, to takie, kiedy czas pełnienia służby przez policjantów jest dostosowany do pory dnia, w której danych zagrożeń i zgłoszeń jest najwięcej. - W ten sposób będziemy dążyć do maksymalnego usprawnienia działań interwencyjnych policji, a w efekcie poprzez szybką reakcję do zapobiegania sytuacjom niebezpiecznym mogącym doprowadzić do tragedii - mówi Kościuk.

Nowe mierniki dotyczyć będą jedynie służb interwencyjnych, a nie patrolowych. Dlatego też funkcjonariuszy patrolujących dany rejon pieszo te wytyczne nie obejmują.

Codzienna służba policjanta jest mierzona, liczona i oceniana
Wielokrotnie informowaliśmy o przymusowych oszczędnościach w policji.
Już teraz długopisy, notatniki i papier policjanci muszą kupować sami. Dodatkowo ograniczono szkolenia funkcjonariuszy i podróże służbowe oraz zmniejszono liczbę zlecanych ekspertyz kryminalistycznych. Ekspertyzę będzie można przeprowadzić jedynie po wnikliwym przeanalizowaniu zasadności takiej ekspertyzy.

Policjanci muszą też zmniejszyć zużycie paliwa, oszczędzać światło, gaz i ogrzewanie. W niektórych komisariatach polecenie oszczędzania potraktowano dosłownie. Aby zmniejszyć zużycie energii elektrycznej, wykręcono co drugą żarówkę. Dodatkowo policjantom zablokowano połączenia na numery komórkowe, nie mówiąc już o internecie. W niektórych komisariatach dostęp do internetu posiada jedynie komendant.

20 min tyle czasu będzie miał maksymalnie patrol policji na dotarcie na miejsce

10 min tyle powinien wynieść czas oczekiwania na przyjęcie skargi przez policjanta

2 tys. średnio do tylu przestępstw dochodzi dziennie w całej Polsce

73 proc. tylu Polaków dobrze ocenia pracę policji

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie