Kobieta do zjedzenia. Po recitalu Magdy Smalary w Sopocie

Henryk Tronowicz
Udostępnij:
W niedzielę w sopockim Teatrze Atelier, na recital piosenkarski Magdy Smalary „Kobieta do zjedzenia” zabrakło biletów! Motywem przewodnim repertuaru aktorki było... jedzenie. Ale tam jedzenie! - Wieczne nienasycenie! Dzika rozkosz obżarstwa. Brak panowania nad spiżarnią. Bezrefleksyjne ignorowanie diety.

Przez bite dwie godziny (ani sekundy przerwy) Magda Smalara - aktorka stołecznego Teatru Dramatycznego - brawurowo wykonywała swój rozrywkowy, prowadzony w stylu kabaretowym program. Zaśpiewała kilkanaście piosenek satyrycznych, sentymentalnych i lirycznych. Motywem przewodnim repertuaru aktorki było... jedzenie. Ale tam jedzenie! - Wieczne nienasycenie! Dzika rozkosz obżarstwa. Brak panowania nad spiżarnią. Bezrefleksyjne ignorowanie diety. Ale zaraz, chwila moment, hola!, bo też w drugą stronę: uleganie durnym radom i przestrogom, wedle których szkodzi wszystko, na co mamy apetyt!

Na widowni sopockiego Atelier dawno nie było tak licznych, gromkich wybuchów śmiechu. Czy to coś mówi o nastrojach publicznych w dobie pandemii?

Bisowanie po diecie

Gdyby po recitalu Smalary przyznawano nagrodę publiczności, z pewnością otrzymałaby ją Iwonna Buczkowska za piosenkę "Śledzie i szarlotka" (z muzyką Urszuli Borkowskiej). No bo co to jest na przykład miłość? Otóż „miłość to sałatka z śledzia i szarlotki”! Kiedy na zakończenie spektaklu Magda Smalara zaśpiewała utwór Mariana Hemara „Dieta” (z muzyką Rafaela Hernandeza), nienasycona publiczność wymusiła na aktorce bisowanie.

Pani Smalara jednak spytała, który utwór publiczność pragnie usłyszeć ponownie. Z widowni przebiły się głosy za „Śledziami i szarlotkami”. A potem to już był bis za bisem w późną księżycową noc nad Sopotem.

Mężczyzna jej życia!

Magda Smalara interpretowała kolejne utwory nie tylko z zalotnym wdziękiem. Tekst każdej piosenki uroczo, ze swadą komentowała. Okazała narracyjny talent konferansjerki w przebojowym stylu. Wtrącała różne anegdoty, na przykład wspomnienie z markowej restauracji w Lyonie, gdzie aktorce - tam właśnie! - oświadczył się mężczyzna jej życia! Wspominając zaś menu z 12 dań w Lyonie, zaczęła wyliczać: do stolika podjechał wózek z kurczakiem, a ledwo ten wózek zabrano, wtoczono dwa wózki z serami. Finis coronat opus: wjechały - palce lizać - desery.

Jarzyny i witaminy

Recital Smalara rozpoczęła od wykonania "Dyzia Marzyciela" według słów Juliana Tuwima (muz. Urszula Borkowska). Jako drugą piosenkę usłyszeliśmy "Bigos", przepis Adama Mickiewicza w "Panu Tadeuszu" (muz. Urszula Borkowska).

Następnie aktorka prezentowała przeboje klasyków poezji śpiewanej, między innymi: Agnieszki Osieckiej „Ach, panie, panowie” (muz. Bułata Okudżawy); Wojciecha Młynarskiego „Truskawki w Milanówku” (muz. Jerzego Derfla); Jeremiego Przybory „Balladę jarzynową” (muz. Jerzego Wasowskiego); Ireny Landau „Kolorowe witaminy” (muz. Macieja Małeckiego) oraz Andrzeja Waligórskiego "Jagienkę i Orzechy" (muz. Wojciech Borkowski). Aktorka wykonała także własną piosenkę "Ugotuj mi coś".

***

Recital Magdaleny Smalary może budzić pytanie, co sprawia, że w kulturze Trójmiasta wciąż nie udaje się stworzyć trwałej kabaretowej beczki śmiechu? Prześmiewców nie brak. Popyt jest. Kogo-czego nie ma?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pamiątki po rotmistrzu Pileckim

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie