Katastrofa autobusu w Kokoszkach. 24. rocznica tragicznego wypadku autobusu w Kokoszkach. Zginęły 32 osoby [archiwalne zdjęcia]

red
W 1994 roku doszło do tragicznego w skutkach wypadku w Gdańsku Kokoszkach. Autobus należący do PKS zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Rozmiary tragedii były przerażające. Zginęły 32 osoby, a 45 zostało rannych. W 24. rocznicę tych wydarzeń prezentujemy archiwalne zdjęcia i opisujemy historię tragedii z 2 maja.

Katastrofa autobusu w Kokoszkach

Do katastrofy doszło około godz. 17, na prostym odcinku drogi, pół kilometra przed przystankiem w Gdańsku Kokoszkach. Podczas manewru wyprzedzania w Autosanie pękła opona, w wyniku czego autobus gwałtownie zjechał na pobocze i uderzył w drzewo.

Zginęły 32 osoby, a 45 zostało rannych.

W autobusie było więcej osób niż zakładała norma dla tego pojazdu (39 miejsc siedzących i 12 stojących) - jechało nim aż 74 pasażerów i kierowca.

Katastrofa autobusu w Kokoszkach. 24. rocznica tragicznego w...

Kierowca, który prowadził pojazd, przeżył.

Śledztwo toczyło się w gdańskiej Prokuraturze Rejonowej przez ponad półtora roku. Biegli orzekli, że przyczyną tragedii było pęknięcie prawej przedniej opony. Dochodzenie zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia wobec trzech osób.

Kierowcę skazano w 1999 roku na dwa lata więzienia, w zawieszeniu na cztery. Zastępca dyrektora gdańskiego Pekaesu dostał wyrok w wysokości 10 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata. Mistrza stacji obsługi skazano na rok.

Pożar w hali stoczni Gdańskiej i wybuch w wieżowcu w Gdańsku

Wypadek autobusu w Kokoszkach był jedną z trzech wielkich katastrof, jakie dotknęły Gdańsk w krótkim czasie. W listopadzie jeszcze tego samego roku Gdańsk przeżył tragiczny pożar w hali stoczni, a w kwietniu 1995 roku wybuch wieżowca.

Zobacz:

Rocznica wybuchu gazu w wieżowcu w Gdańsku. 17 kwietnia 1995 r. budynkiem przy al. Wojska Polskiego 39 wstrząsnęła eksplozja [zdjęcia,wideo]
23. rocznica tragicznego pożaru w hali Stoczni Gdańskiej [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xxx

Widac 2 nie zostalo rannych

A
Adam

W wypadku zginęła Pani asystent z zakładu histologii w ówczesnej Akademii Medycznej

q
qaz

32 osoby zginęły, a 45 zostało rannych.
32+45=77
a napisane jest, że jechało 74 osoby plus kierowca czyli 75 osób. Coś tu matematyka się nie zgadza.

c
czarownica

przepraszam znalazłam błąd, przepraszam oczywiście nie "zginoł" tylko zginął , dla wrażliwych przepraszam

c
czarownica

pamiętam dokładnie chodziłam do liceum w kapciach biegłam do sąsiadów bo pojawiło się imie i nazwisko identyczne jak kolegi z klasy a miszkał kilka domów dalej = ulga to nie On zginoł, wieżowiec , był sąsiadem mojego liceum gdzie uczęszczałam, pamiętam szyby wbite w mury sąsiedniego , ciarki mieliśmy na plecach jak tam przechodziliśmy, pożar w Hali Stoczni , jedna z naszych koleżanek ze szkoły z LO była ofiarą, przeżyła całe szczęście ale miała długą rehabilitacje, cała szkoła trzyła za nia kciuki i pomagaliśmy jej jak było to możliwe
a niedługo po tym była matura

O
Olo

Dużo ofiar jest pochowanych na cmentarzu łostowickim w kwaterze 41 !

O
Olo

Dużo ofiar jest pochowanych na cmentarzu łostowickim w kwaterze 41 !

e
ewa

minęły długie 24 lata dla mnie czas się zatrzymał 2 maja 94

S
Stolzenberger

Kilka kilometrów w stronę Żukowa miał wtedy miejsce inny wypadek. Na poboczu stał kołami do góry wartburg, a obok klęcząca dziewczyna trzymała na kolanach głowę nieprzytomnego chłopaka i strasznie płakała. Obok przejechała na sygnale straż pożarna i zdziwiliśmy się, że nie zauważyli wypadku. Jak się później dowiedzieliśmy jechali do jeszcze bardziej tragicznego zdarzenia. Inny kierowca, który zawrócił z miejsca wypadku autobusu powiedział, że "tam jest z 7 trupów", a my pomyśleliśmy, że niezły z niego bajkopisarz. Chwilę później dotarło do nas co tam się wydarzyło. Straszny dzień.

A
Ala

Gdynia pamięta tę tragedię. Pamiętam ten szok i łzy.