reklama

23. rocznica tragicznego pożaru w hali Stoczni Gdańskiej [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

redZaktualizowano 
Rocznica pożaru w hali Stoczni Gdańskiej archiwum DB
W piątek mija 23. rocznica pożaru w hali Stoczni Gdańskiej. 24 listopada 1994 roku podczas koncertu zespołu Golden Life w hali stoczni wybuchł pożar. Zginęło 7 osób, a 320 doznało oparzeń.

Pożar hali Stoczni Gdańskiej

Pod koniec imprezy zorganizowanej z okazji transmisji z rozdania nagród MTV i koncertu zespołu Golden Life, wybuchł pożar.

O godz. 20.55 zauważono płomienie pomiędzy drewnianymi siedzeniami trybuny nr 2. Pożar bardzo szybko rozprzestrzeniał się we wszystkich kierunkach. Około godz. 21 rozpoczęła się ewakuacja kilkuset uczestników imprezy. Z sześciu istniejących wyjść otwarte były jedynie dwa, w tym jedno częściowo.

Kilka minut później w pomieszczeniu w pobliżu głównego wyjścia z hali nastąpiła eksplozja. Udało się otworzyć główne wyjście z hali. Chwilę po ewakuowaniu wszystkich osób zgromadzonych przy głównym wyjściu runął dach hali.

Meldunek o ugaszeniu pożaru wpłynął o godz. 6.04, 25 listopada 1994 r.

Zginęło 7 osób, a 320 doznało oparzeń.

Pożar hali Stoczni Gdańskiej oskarżeni

W 1996 roku rozpoczął się proces 4 osób odpowiedzialnych za organizację feralnego koncertu w hali stoczni. Zdaniem prokuratora byli oni odpowiedzialni m.in za to, że doszło do koncertu w hali, która nie spełniała wymogów przeciwpożarowych. Część wyjść była zamknięta, a ogień tak szybko się rozprzestrzenił m.in. dlatego, że zajęły się w niewłaściwym miejscu składowane płyty pilśniowe i wykładzina.

Zarzut nieumyślnego spowodowania tragedii usłyszeli Ryszard G. (w 1994 roku pełnił funkcję kierownika hali), Jarosław K. i Tomasz T. (wówczas organizatorzy koncertu, pracownicy Agencji Reklamowej FM) i Jan S. (wtedy komendant Zakładowej Straży Pożarnej).

8 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił Tomasza T. oraz drugiego z dyrektorów Agencji Reklamowej FM, a także komendanta zakładowej straży pożarnej. Kierownik hali - Ryszard G., za zaniechanie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom koncertu, skazany został na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Prokuratura wniosła apelację od wyroku uniewinniającego Tomasza T. i Jarosława K. 4 czerwca 2012 roku zapadł wyrok skazujący - Tomasz T. i Jarosław K. dostali karę jednego roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Sąd uznał, że organizatorzy ponoszą "odpowiedzialność za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia" poprzez "niezapewnienie otwarcia wszystkich wyjść ewakuacyjnych".

Obrońcy organizatorów koncertu złożyli apelację. W kwietniu 2013 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał organizatorów za winnych "nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia".

Info z Polski- 23.11

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie