reklama

Kantata Dla 108 Męczenników to dzieło niezwykłe! Premiera multimedialnego dzieła w niedzielę w Centrum Św. Jana

Tomasz Rozwadowski
Tomasz Rozwadowski
Zaktualizowano 
Inspiracją wizualną dla twórców „Kantata Dla 108 Męczenników II Wojny Światowej“ była twórczość wielkiego gdańskiego scenografa i grafika Mariana Kołodzieja, b. więźnia Auschwitz Fot. Karolina Misztal / Polskapresse
Projekt ma upamiętnić 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz 20. rocznicę beatyfikacji przez Jana Pawła II, 108 męczenników z czasów II wojny światowej. „Kantata Dla 108 Męczenników II Wojny Światowej” 24 listopada w Centrum św. Jana w Gdańsku.


„Kantata Dla 108 Męczenników II Wojny Światowej”
Premiera: 24 listopada 2019 roku - Centrum św. Jana w Gdańsku, ul. Świętojańska 50, godz. 17.00

Kierownictwo artystyczne: Marek Wojtasik i Paweł Paulus Mazur
Kierownictwo Muzyczne: Szymon Morus
Kompozytor: Szymon Chyliński
Libretto: Marek Wojtasik
Scenografia: Paweł Paulus Mazur
Reżyseria: Tomasz Podsiadły
Wykonawcy: Orkiestra Kameralna PROGRESS w składzie symfonicznym, Gdański Chór Kameralny „441 Hz” (przygotowanie Anna Wilczewska), oraz soliści: Wanda Franek – alt, Michał Janicki – baryton Paweł Zagańczyk – akordeon, Łukasz Perucki – skrzypce, Szymon Morus - dyrygent
Prowadzący: Konrad Mielnik

Rozmawiamy z jego twórcami: Pawłem „Paulusem“ Mazurem, Markiem Wojtasikiem, Szymonem Chylińskim i Tomaszem Podsiadłym.

Na czym polega przesłanie waszego projektu?
Paweł „Paulus” Mazur: Przesłanie naszej „Kantaty dla 108 Męczenników II Wojny Światowej” jest proste i czytelne. 108 osób w różnym stopniu namaszczonych przez Boga cierpiało za nas, za całą resztę. Skoro Bóg-Człowiek Jezus Chrystus cierpiał, aby nas odkupić z sidła grzechu, to i my musimy się przysłużyć ludzkości w następnych pokoleniach, wskazując tychże Męczenników. Życie niejednokrotnie jest utkane cierpieniem. Cierpienie to ma sens wtedy, kiedy czemuś służy. 108 męczenników, którym poświęcona jest Kantata 108 w naszym przekonaniu zasługuje na to, aby o nich pamiętać. Przesłanie jest jak pałeczka przekazywana w sztafecie. Sztafecie pokoleń.

Marek Wojtasik: Przesłanie Kantaty najbardziej zwięźle określone jest w części pt. „Modlitwa”: 1. Uczmy się patrzeć oczami Chrystusa na ludzi innych narodów i przekonań. Uwolnijmy się od chęci osądzania innych. 2. Pomagajmy cierpiącym, biednym, nieporadnym, odsuniętym na margines życia społecznego. Niech doznają ulgi i oczyszczenia. 3. Niech mądrość przenika tkanki życia społecznego i politycznego, aby wszystkie definicje, aksjomaty i twierdzenia były dla obywateli przejrzyste. Abyśmy mogli jak najpełniej odkrywać piękno człowieczeństwa.

Szymon Chyliński: Sam pomysł napisania utworu poświęconego 108 męczennikom zrodził się w lutym 2018 roku w celu upamiętnienia osób, które swoją charyzmą i niezłomnością dawały otuchy tysiącom zagubionym i zastraszonym ludziom. Przesłaniem utworu jest sprzeciw wobec agresji i nienawiści, który od zarania dziejów prowadzi do krwawych, makabrycznych działań, często na tle religijnym, rasowym i gospodarczym - co nie powinno się zdarzać, jako że jesteśmy wszyscy (a przynajmniej powinniśmy być) z tej samej krwi i kości.

Czy zgadzacie się z poglądem, że w polskiej kulturze jest za wiele martyrologii?
Paweł „Paulus” Mazur: Skoro w polskiej kulturze jest więcej traumy niż radosnego świętowania z osiągnięć, to znaczy, że coś jest na rzeczy. To wszystko nie dzieje się bez powodu. W sferze literatury mamy np. „Quo Vadis” ale mamy też „Medaliony”, mamy „Chłopów” czy „Wesele”, ale mamy też „Pięć lat kacetu”. Po prostu nasz kraj i naród przechodził wszelakie upodlenia i gehenny i nie można o tym zapominać. Dlatego teza, że jest za dużo martyrologii do mnie osobiście nie trafia. Tomasz Podsiadły: Martyrologii jako takiej jest dużo, jednak przypominanie wydarzeń tragicznych powinno być swoistym ostrzeżeniem przed cechami niebezpiecznymi, takimi jak np. megalomania narodowa czy totalitaryzm.

Szymon Chyliński: Jako Polacy mamy za sobą dopiero 100 lat niepodległości, która była zachwiana poprzez tragiczne wydarzenia II wojny światowej i komunizm. Prócz najmłodszych, w tym okresie każdy z rodaków poznał na własnej skórze tragiczne skutki tych wydarzeń, które ciągle pulsują. Poprzez tworzenie sztuki opiewającej martyrologię w przystępny sposób jesteśmy w stanie przekazać młodszym pokoleniom ból i strach przeżytych wydarzeń oraz uświadomić, że pewne układy potrafią doprowadzić do powtórnych napięć, czego jesteśmy świadkami na co dzień. Co chwilę na świecie wybuchają konflikty, w których cierpią przede wszystkim niewinni.

Czym kantata wyróżnia się spośród innych tego typu dzieł jako produkcja sceniczna?
Marek Wojtasik: Przede wszystkim znakomitymi wykonawcami wszystkich partii, a temat martyrologii jest jedynie przyczynkiem do rozmyślań nad człowieczeństwem, filozoficznym spojrzeniem na wszechświat i miejsce w nim człowieka. Filozoficzne libretto, wspaniała muzyka i czarodziejska wideowizualizacja - niczym kołodziejowska scenografia - zabiorą widzów w podróż poza granice muzycznej wyobraźni.

Pokazujemy znaczenie nadziei, która pozwala wytrwać w najtrudniej-szych sytuacjach, w obliczu śmierci

Przybliżcie naszym czytelnikom podział ról w waszym twórczym zespole.
Marek Wojtasik: Do napisania i wyprodukowania Kantaty namówił nas Szymon Chyliński, znakomity młody, obiecujący kompozytor. Potem z Paulusem nadaliśmy temu przedsięwzięciu kształt ideowy, wizję artystyczną. Do pomysłu przekonaliśmy najpierw Fundację PZU, a następnie władze Gdańska i województwa. Bez funduszy od tych trzech podmiotów nie byłoby zbliżającego się wydarzenia artystycznego. Następnie Szymon Morus podjął się kierownictwa muzycznego. Zaprosił do współpracy znakomitych solistów, no i oczywiście swoją orkiestrę Progress i chór 441 Hz z nieocenioną Anną Wilczewską. Soliści to Wanda Franek - alt, Michał Janicki - baryton, Paweł Zagańczyk - akordeon, Łukasz Perucki - skrzypce. Roli reżysera, czyli koła napędowego, podjął się Tomasz Podsiadły.

Paweł „Paulus” Mazur: Marek Wojtasik,z którym pracujemy w Fundacji Transgressive Art napisał uduchowione Libretto. Szymon Chyliński skomponował treść muzyczną, czyli utkał wielowymiarowe teatrum nutowe. Szymon Morus - niezwykle uzdolniony dyrygent, zaadaptował treść muzyczną na swą orkiestrę. I oczywiście będzie dyrygował orkiestrą we współpracy z państwem Wilczewskimi i ich chórem. Soliści to będzie piękny bukiet umiejętności. Scenografia - mozolnie powstaje od lutego 2019. Jest już ponad 350 ilustracji, w tym kilkanaście graficznych cytatów z prac Mariana Kołodzieja. Przy tej scenografii niezwykle pracowicie pomaga Marek Wojciechowski z MulticamVision. Całość koordynujemy razem z Markiem Wojtasikiem i tajemniczą Zosią. Trudno wymienić dokładnie wszystkich, bo dużo ludzi pracuje nad projektem także pośrednio.

Twórczość Mariana Kołodzieja wydaje się jedną z najmocniejszych w polskiej kulturze wizji związanych z cierpieniem ofiar totalitaryzmów. Co wam dała osobiście ta inspiracja?
Tomasz Podsiadły: Pomysł, aby odwołać się do twórczości Kołodzieja, ma kilka płaszczyzn. Pierwsza to ta związana z życiem obozowym. Inna, niezwykle istotna, to jego prace w gdańskich teatrach. Mówiło się, zwłaszcza w operze, iż w scenografii mistrza mogli tylko występować najwięksi śpiewacy. Ci średni niknęli na tle dzieł Kołodzieja. To gdański artysta, niestety coraz częściej zapominany.

Paweł „Paulus” Mazur: Graficzno-rysunkowa twórczość Mariana Kołodzieja jest pełna bólu i symboliki, więc najuczciwiej oddaje dramat żywota ludzi, którzy wówczas musieli to piekło na ziemi przejść - tak jak Męczennicy z naszej Kantaty 108. Wykorzystałem część fragmentów z twórczości Mariana Kołodzieja, aby wpleść jego osobiste widzenie w częściach kanataty: „Męczeństwo” i „Obóz Koncentracyjny”, także z powodu tegorocznej 10 rocznicy śmierci tego niezwykłego artysty.

Do kogo kierujecie swoje dzieło?
Paweł „Paulus” Mazur: Do tych wszystkich, którzy jeszcze o tych Męczennikach z jakiegoś powodu nie słyszeli, ale nade wszystko do przyszłych pokoleń. Nie ma innej drogi - trzeba świadczyć. Tworząc „Kantatę dla 108 Męczenników II Wojny Światowej” i pracując usilnie nad jej organizacją, świadczymy wszyscy, że Męczennicy nie cierpieli i umarli na darmo.

Czy wystawienie „Kantaty...” w Centrum św. Jana będzie jedynym?
Marek Wojtasik: Nasza kantata to multimedialne dzieło, na które złoży się (oprócz oryginalnego wykonania przez orkiestrę chór i solistów) wideo-wizualizacja (animowany film zmontowany z rysunków do scenografii, wykonanych przez Paulusa), transmisja w internecie z premiery i nagranie na DVD (z 2 kamer) oraz nagranie ścieżki dźwiękowej z próby generalnej i premiery. Pozwoli to nam proponować mediom i ośrodkom kultury różne formy prezentacji, np.: wystawę multimedialną, projekcje filmowe, płyty CD itp. Sądzimy, że duże zainteresowanie „Kantatą...” mediów pomoże w kolejnych prezentacjach wersji koncertowej. Myślimy już o wersji anglojęzycznej.

KONKURS DLA CZYTELNIKÓW

Jeśli chcesz zobaczyć premierę "Kantaty Dla 108 Męczenników" 24.11.2019 w Centrum Św. Jana, przyślij mejla na adres internet@dziennikbaltycki.pl. Napisz, dlaczego chciałbyś pójść na to wydarzenie. Na mejle czekamy do piątku, 22.11.2019 roku do godz. 22.

Spośród nadesłanych mejli, wybierzemy zwycięzców, których o nagrodzie poinformujemy mejlowo.

W tytule prosimy wpisać: "Kantata Dla 108 Męczenników"

Szczerze o muzyce: Paprodziad

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie