Jaka przyszłość Wielkiej Alei Lipowej w Gdańsku? Póki co bez wycinek, również wśród martwych drzew

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Zabytkowa aleja lipowa w Gdańsku
Zabytkowa aleja lipowa w Gdańsku Przemyslaw Swiderski
W najbliższym czasie miasto nie planuje wycinki kolejnych drzew Wielkiej Alei Lipowej w Gdańsku, których stan, podczas ostatniej inwentaryzacji, określono jako zły lub bardzo zły. Z historycznej alei nie znikną również pozostałe egzemplarze, które eksperci od lat wskazywali jako zamierające. W zamian miasto proponuje m.in. szczepienia.

Wielka Aleja Lipowa w Gdańsku, stanowiąca dziś ponad 2-kilometrową część głównej arterii miasta, powstała ok. 1770 r. w myśl barokowych trendów urbanistycznych i jest obecnie najstarszą tego typu aleją śródmiejską w Polsce. Od czasu ufundowania przez burmistrza Daniela Gralatha, stan jej posiadania kurczył się z roku na rok. W 1770 r. liczyła 1416 lip holenderskich. Po drugiej wojnie światowej, wzdłuż ówczesnej alei marszałka Rokossowskiego, zinwentaryzowano 1311 drzew, a w 2018 r., mimo realizowanych z biegiem lat licznych uzupełnień, doliczono się ok. 700 okazów. Według ostatniej inwentaryzacji do dziś zachowało się jedynie 596 drzew, w tym ok. 100 pamiętających połowę XVIII w. Dodatkowo, eksperci wskazali na zły lub bardzo stan nawet ok. 240 z nich, co skutkowało regularnymi wycinkami. W 2014 r. z alei zniknęły 22 szt., w 2016 r. - 29, a w 2018 r. - 19.

„Wielka Aleja Lipowa biologicznie znajduje się w ostatnim stadium zamierania – informował w 2018 r. Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. - Na wielu odcinkach szpalery drzew już zanikły. Wykonywane co roku przeglądy techniczne drzewostanu wykazują pogarszający się z roku na rok stan zdrowotno-techniczny drzew rosnących w alei. Niemal połowa drzew kwalifikuje się do usunięcia lub dokonania ich poważnej redukcji”.

Wycinka tylko stwarzających zagrożenie okazów

Mniej pesymistyczne okazały się badania, których wyniki znalazły się w opracowanym na początku br. Projekcie koncepcyjnym rewaloryzacji Wielkiej Alei Lipowej. Wynika z niego, że w dobrej lub bardzo dobrej kondycji jest niespełna 80 proc. wszystkich okazów. Jednocześnie stan 49 z nich określono jako zły, a kolejnych pięć uznano za martwe. W związku z czym do wycinki zakwalifikowano 21 szt. Jednak, jak słyszymy od gdańskich urzędników, prace w tym zakresie nie są póki co planowane.

- Nie prowadzimy polityki natychmiastowego usuwania drzew, tyko z uwagi na to że obumarły – mówi Magdalena Kiljan, rzeczniczka prasowa Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. - Podstawową przesłanką do wycinania jest to, że mogą stwarzać zagrożenie powstania złomów lub wywrotów. Drzewo martwe fizjologicznie nie jest martwe biologicznie. Stanowi biotop dla wielu gatunków grzybów, porostów, ale też miejsce bytowania bezkręgowców i kręgowców, w tym ptaków. Stad każdorazowo prace wycinkowe poprzedzone są oceną stanu samego drzewa, jak i jego otoczenia.

Można spodziewać się, że martwe drzewa będą usuwane w trakcie prowadzenia rewaloryzacji alei. Kompleksowe działania wokół al. Zwycięstwa, trwają od 2019 r., a rozpoczęły się od inwentaryzacji, badań środowiskowych oraz archeologicznych. W kolejnych latach cała aleja ma przejść znaczące przeobrażenie, nie tylko w zakresie układu drogowego. Obecnie przeprowadzana jest analiza ruchu, od której uzależnione są kolejne zadania. Możliwe jest m.in. zmniejszenie z trzech do dwóch pasów jezdni z Wrzeszcza w kierunku Gdańska Głównego oraz z dwóch do jednego pasa Traktu Konnego.

Trwają "szczepienia"

Poza tym, koncepcja zakłada stworzenie nowych ścieżek spacerowych między rzędami drzew na pasie zieleni, a także uzupełnienie drzewostanu. Jak czytamy w projekcie, zachowane mają zostać wszystkie istniejące okazy, poza zagrażającymi lub martwymi (część pozostawiona będzie jako tzw. świadkowie), natomiast w celu uczytelnienia linii szpalerów wprowadzone zostaną uzupełniania. Chodzi nawet o kilkaset sztuk. Do tego celu zaproponowano lipę holenderską „Pallida”, inną niż wykorzystywana pierwotnie odmiana, jednak znacznie odporniejszą na warunki miejskie. Jednocześnie, działania GZDiZ koncentrują się na polepszeniu warunków żyjących okazów. Obecnie w Wielkiej Alei Lipowej trwa mikrobiologiczna rewitalizacja korzeni, potocznie nazywana szczepieniem.

- Do podłoża, na którym rosną lipy, za pomocą specjalnych lanc, wprowadzone zostaną żywe strzępki wyselekcjonowanych grzybów – mówi Magdalena Kiljan. - Wytworzona w ten sposób symbioza korzeni drzew i grzybów zwana jest fachowo mikoryzą. Dzięki grzybom drzewa będą mogły łatwiej pozyskiwać z podłoża wodę, sole mineralne i inne mikroelementy. Co więcej aplikacja strzępków grzybów zadziała jak swoista szczepionka dla drzew, która zmniejszy ich podatność na choroby.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie