Hel - Trójmiasto. Dokąd dopłyniemy tramwajem wodnym?

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
Na tramwaj wodny bilet często trzeba kupować z wyprzedzeniem
Na tramwaj wodny bilet często trzeba kupować z wyprzedzeniem Adam Warżawa
Statki Żeglugi Gdańskiej będą obsługiwały w latach 2009-2012 linie tramwaju wodnego z Gdańska na Hel i z Sopotu na Hel.

To wiemy na pewno, bo ZTM Gdańsk rozstrzygnął już przetarg na obsługę tych linii. W ciągu kilku tygodni dowiemy się natomiast, czy do skutku dojdzie planowane uruchomienie linii z Gdańska do Sobieszewa oraz do Nowego Portu i na Westerplatte.

Zgodnie z kontraktem zawartym przez ZTM i Żeglugę Gdańską, tramwaje wodne z Gdańska i Sopotu na Hel mają każdego roku do 2012 r. pływać w majowe weekendy oraz codziennie od początku czerwca do końca sierpnia. ZTM zrezygnował natomiast z uruchamiania tramwajów wodnych we wrześniu - w ub.r., kiedy pływały do połowy września, frekwencja była minimalna. Z Gdańska na Hel pływać będzie katamaran zabierający 450 osób i 50 rowerów, a z Sopotu na Hel - statek o pojemności 140 osób i 10 rowerów.

ZTM zlikwidował natomiast linię Gdańsk - Sopot. Stało się tak na prośbę władz Sopotu, które szukały oszczędności w budżecie, a trasa z Gdańska do Sopotu przynosiła największe straty.
Mimo likwidacji tego połączenia wszystko wskazuje, że przynajmniej w Gdańsku liczba tramwajów wodnych się nie zmniejszy. A może nawet zwiększy. ZTM planuje bowiem uruchomienie nowych linii, do Sobieszewa oraz Nowego Portu i na Westerplatte.

Prace nad linią do Sobieszewa są zaawansowane. Jak mówi nam Alicja Kraska, p.o. dyrektor ZTM, toczą się w tej chwili rozmowy z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej nt. miejsca cumowania statku w Sobieszewie. Po dokonaniu ustaleń, prawdopodobnie w kwietniu, ogłoszony zostanie przetarg na obsługę tej linii.

- W przeciwieństwie do tras na Hel, tramwaj do Sobieszewa pływanie rozpocznie dopiero w wakacje. Przetarg ogłaszamy tylko na rok, gdyż jest to program pilotażowy - mówi Alicja Kraska.

Znacznie mniej konkretów pojawia się w przypadku połączenia do Nowego Portu i na Westerplatte. O ile linia do Sobieszewa, o której uruchomieniu władze Gdańska informowały już jesienią ub.r., ma być rozszerzeniem oferty tramwaju wodnego, o tyle ta druga trasa ma być swoistą rekompensatą za likwidację połączenia Gdańsk - Sopot. Tylko tramwaje wodne pływające w tej relacji miały bowiem przystanek pośredni w Nowym Porcie. Stały tam pół godziny, a wycieczkowicze mieli możliwość odwiedzenia zabytkowej latarni morskiej (bilet na statek uprawniał do nabycia zniżkowej wejściówki do latarni). Katamarany pływające z Gdańska na Hel nie cumowały w Nowym Porcie - czas wykorzystywany na przystanek pośredni nie pozwoliłby na uruchamianie pomiędzy Gdańskiem i Helem trzech kursów dziennie.
Interwencja właściciela latarni, gdańskich radnych, a także publikacje na naszych łamach przyniosły skutek . Antoni Szczyt , były wicedyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Gdańsk, krótko przed odejściem z magistratu (Szczyt został w tej chwili delegowany przez marszałka województwa Jana Kozłowskiego do Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego) zadeklarował, że uruchomiona zostanie nowa linia Gdańsk - Nowy Port - Westerplatte - Gdańsk.

Jak idą prace w tej sprawie?
- 20 kwietnia jest spotkanie u Macieja Lisickiego, wiceprezydenta Gdańska, z potencjalnymi armatorami, którzy mogliby obsłużyć takie połączenie. Może np. dojść do sytuacji, że statki wycieczkowe po porcie cumowałyby też przy latarni. Ale o szczegółach będzie można mówić nie wcześniej niż 20 kwietnia - kończy Alicja Kraska.

Jedna z większych turystycznych atrakcji regionu

Trójmiejskie tramwaje wodne to uznana marka wśród turystów z całej Polski, i nie tylko.
Po raz pierwszy tramwaje wodne zostały uruchomione w 2006 r. ZTM Gdańsk od początku obsługiwał trzy linie, Gdańsk - Hel, Sopot - Hel i Gdańsk - Sopot, która ostatecznie została zlikwidowana. ZKM Gdynia początkowo oferował połączenie z Gdyni na Hel, później dorzucił trasę z Gdyni do Jastarni.

Mimo planów i chęci m.in. sopockich radnych, nigdy nie udało się uruchomić połączenia z Gdyni do Sopotu. Największym atutem tramwaju wodnego jest bardzo niska cena. W ub.r. najwięcej, ale i tak niewiele, bo tylko 18 zł, trzeba było zapłacić z Gdańska na Hel. Za przewóz roweru trzeba zapłacić 3 zł. Przewoźnicy wyraźnie zaznaczają, że na pokład tramwajów wodnych nie można zabierać zwierząt, wyjątkiem są psy - przewodnicy osób niewidomych.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie