Gwałt w Gdyni. "Wstrząsający post zgwałconej dziewczyny pomoże przywrócić innym ofiarom naruszony przemocą porządek świata" - mówi psycholog

Dorota Abramowicz
Pokazanie, kto jest winny połączone ze stwierdzeniem: tak, to mnie spotkało, ale ja za to nie odpowiadam, może być formą leczenia.
Pokazanie, kto jest winny połączone ze stwierdzeniem: tak, to mnie spotkało, ale ja za to nie odpowiadam, może być formą leczenia. 123rf
Gdyńska policja szuka mężczyzny, który najpierw zgwałcił w Gdyni Chyloni młodą kobietę, a następnie próbował zgwałcić kolejną ofiarę na Oksywiu. Zanim śledczy opublikowali w mediach wizerunek podejrzanego, na Facebooku napisała o tym, co się stało napadnięta na Oksywiu Lucyna. Kilka dni później zdecydowała się ujawnić zgwałcona Wiki. - Wpis Wiki może pomóc kolejnym osobom. Nie tylko w publicznym ujawnieniu takiego zdarzenia, bo to przecież nie zawsze jest konieczne, ale przede wszystkim, by nie przyjmowały one całej winy na siebie -mówi psycholog Anna Piaskowska.

Zgwałcona w Gdyni Chyloni Wiki w poruszającym poście pisze o swoim dramacie, o tym, jak została potraktowana przez policję i ostrzega inne kobiety.

Czytaj więcej na ten temat: Poszukiwania gwałciciela z Gdyni. "Ja też myślałam, że to zdarza się tylko innym" - wyznaje ofiara i ostrzega inne kobiety

Gwałt w Gdyni. Wpis Wiki może pomóc kolejnym osobom

Z Anną Piaskowską, członkiem gdyńskiego Zespołu Interdyscyplinarnego ds. Przeciwdziałania Przemocy, psychologiem i psychotraumatologiem, pomagającym ofiarom przestępstw seksualnych rozmawia Dorota Abramowicz:

Czy spotkała się Pani wcześniej z tak otwartym wykrzyczeniem swojej krzywdy na forum publicznym?
Nie. Przyznam szczerze, czytałam ten post na Facebooku i byłam pozytywnie zaskoczona. Jest to pierwszy przypadek, gdy dziewczyna bardzo odważnie pisze publicznie o tym, co się jej przydarzyło, podając przy tym wiele danych, po których można ją zidentyfikować. W tym poście istotny jest także opis procedury, stosowanej wobec osób poszkodowanych.

Jak silną i odważną trzeba być osobą, by napisać taki post?
Ważne jest wsparcie otoczenia. W poście znalazł się fragment, w którym dziewczyna dziękuje różnym osobom. Bez wątpienia miało to wpływ na znalezienie siły, by to napisać. Wiedziała, że osoby ją otaczające rozumieją, co czuje i przede wszystkim - co jest bardzo ważne - nie obwiniają jej za to, co się stało. Ponadto, o czym zresztą pisze Wiki, nabrała ona odwagi po przeczytaniu wpisu innej kobiety, Lucyny, na którą napadł ten sam mężczyzna. Ostatnio mamy do czynienia z dużą otwartością, w Polsce i na świecie, związaną z ujawnianiem przestępstw seksualnych. Mówię zarówno o pokazywaniu zjawiska pedofilii w Kościele, jak i akcji #Metoo#, gdzie bardzo dużo znanych osób otwarcie informuje, że doznawało nadużyć seksualnych. Uważam więc, że zbiegły się tutaj czynniki osobiste pokrzywdzonej osoby z odpowiednim, społecznym kontekstem.

Co to może oznaczać dla innych ofiar przemocy seksualnej?
Tak jak odwaga pani Lucyny, która dała siłę skrzywdzonej gdyniance, tak samo wpis Wiki może pomóc kolejnym osobom. Nie tylko w publicznym ujawnieniu takiego zdarzenia, bo to przecież nie zawsze jest konieczne, ale przede wszystkim, by nie przyjmowały one całej winy na siebie. A tak często bywa z ofiarami przemocy, nie tylko seksualnej. One nie tylko czują się winne, temu co się stało, one także to słyszą. Że wyszła sama zbyt późno, ze była w nieodpowiednim miejscu, że prowokowała ubiorem. Warto w tym miejscu wspomnieć o niedawno otwartej na uniwersytecie w Kansas City w USA wystawie ubrań zgwałconych kobiet. Wiszą tam dźinsy i t-shirty, sukienki za kolano, bluzki i spódnice. A prawda o winie wygląda zupełnie inaczej - każda osoba, która robi krzywdę drugiemu człowiekowi, jest odpowiedzialna za własne czyny.

Odwaga pani Lucyny, która dała siłę skrzywdzonej gdyniance, tak samo wpis Wiki może pomóc kolejnym osobom. Nie tylko w publicznym ujawnieniu takiego zdarzenia, bo to przecież nie zawsze jest konieczne, ale przede wszystkim, by nie przyjmowały one całej winy na siebie. A tak często bywa z ofiarami przemocy, nie tylko seksualnej.

Wstrząsający, choć krótki, jest fragment wpisu poświęcony reakcji policji na zgłoszenie o gwałcie oraz o towarzyszących temu procedurach, np. o braku natychmiastowej obdukcji. Czy osoby, którym pani, jako psycholog, pomaga, miały podobne doświadczenia?
Bardzo często słyszę od swoich klientów - zarówno osób dorosłych, jak i rodziców skrzywdzonych dzieci - o tym jak trudne jest dla nich przejście przez procedurę policyjno-prokuratorsko-sądową. Pokrzywdzeni są wielokrotnie odsyłani do kolejnych funkcjonariuszy, nie wykonuje się im kompleksowych badań podczas jednej wizyty. Mimo zabezpieczenia prawnego, nakazującego jednorazowe przesłuchanie skrzywdzonego dziecka, nie jest to z różnych przyczyn standardem. Ponadto przez konkretne sformułowania padające podczas przesłuchań, ofiary przemocy seksualnej obciążane są odpowiedzialnością za to, co się stało. Dlaczego pani tam była? - pytają śledczy, a w tle pojawia się sugestia, że osoba skrzywdzona nie zadbała o swoje bezpieczeństwo. Rodzice pytani są: Jest pan, pani pewna, że podejrzany dotykał dziecko? A może je tylko "tam" poklepał? Dochodzi do bagatelizowania niepokojących sygnałów. Chociaż gwałt i krzywdzenie seksualne od roku ścigane jest z urzędu i choć zaostrzono kary za te czyny, nadal szwankuje nam tzw. czynnik ludzki.

Nieciekawie to wygląda..
Nie chcę, by było to jednolicie czarny obraz. Z perspektywy 20 lat pracy psychologa widzę zdecydowaną poprawę.Są pokoje przesłuchań dla dzieci, policja stara się, by to kobiety przesłuchiwały osoby zgwałcone , tworzy się warunki pewnej intymności.

Ten post był dla mnie poruszający. Napisano go bardzo mądrze - stało się , zrobiono mi krzywdę, trzeba ostrzec i uchronić inne kobiety, ale niech sprawcą zajmą się odpowiednie służby. My skupmy się na tym, by dbać o siebie.

Jestem pod wrażeniem dojrzałości Wiki, która pisze: "Tego zboczeńca twarz jest już opublikowana, nie namawiam do wymierzania sprawiedliwości na własną rękę. Zostawmy to zobowiązanym do tego stróżom prawa" .
Ten post był dla mnie poruszający. Napisano go bardzo mądrze - stało się , zrobiono mi krzywdę, trzeba ostrzec i uchronić inne kobiety, ale niech sprawcą zajmą się odpowiednie służby. My skupmy się na tym, by dbać o siebie. Jako psycholog uważam, że sposób napisania tego posta, ujawnienie kto jest kim, kto został skrzywdzony, a kto jest za tę krzywdę odpowiedzialny, jest elementem pracy terapeutycznej, by przywrócić porządek świata. Porządek ten został naruszony przez przemoc, która może zburzyć nasz system wartości. Pokazanie, kto jest winny połączone ze stwierdzeniem: tak, to mnie spotkało, ale ja za to nie odpowiadam, może być formą leczenia.

Poszukiwania gwałciciela z Gdyni. Policja publikuje wizerune...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Milo

Reakcja policji na zgłoszenia przestępstw seksualnych zależy od mentalności policjanta/ policjantki. Często jest bliższa mentalności islamistów kamienujących ofiarę przestępstwa niestety.
Nie wspomnę o braku wiedzy policjantów o odległych skutkach gwałtów czy pedofilii, o obronnych reakcjach psychicznych krótko po zdarzeniu itd.Porazka.

n
nn

no ale gdynska policja twierdzi ze pani byla pod wplywem alkoholu wiec wg policji sprawa nie taka pilna..... nalezy zlozyc zawiadomienie do prokuratury o niedopelnienie obowiazkow przez funkcjonariuszy co jest karalne

Dodaj ogłoszenie