Grupa morsów trenera personalnego Adriana Hoffmana po raz ostatni w sezonie 2021 kąpała się w Zatoce Gdańskiej ZDJĘCIA

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Morsy z grupy trenera personalnego Adriana Hoffmana na plaży w Gdańsku Brzeźnie Przemysław Świderski
Sezon na morsowanie dobiega końca. Słupek w termometrach zaczyna wskazywać dwucyfrowe wyniki na plusie, słońce grzeje coraz mocniej, a i woda w Morzu Bałtyckim zaczyna być coraz cieplejsza. To warunki, które prawdziwym morsom przestają odpowiadać. Grupa trenera personalnego Adriana Hoffmana postanowiła więc w niedzielę, 28 marca zakończyć sezon na morsowanie.

Morsowanie w Gdańsku Brzeźnie na zdjęciach Przemysława Świderskiego

Wiosna wypiera zimę, więc temperatury coraz wyższe. Na plażach w Trójmieście robi się coraz przyjemniej. Woda w Zatoce Gdańskiej wciąż jest jednak lodowata.

- Teraz to troszeczkę inne doznanie. Łatwiej wejść do wody w takich warunkach, niż w środku zimy. W wodzie można dłużej posiedzieć, a i ubieranie się na plaży jest dużo przyjemniejsze. Wciąż można czerpać z tego wiele radości. Wydaje się, że jest już ciepło, ale woda jednak mrozi. Powiększa się różnica w temperaturze powietrza i wody, więc samo wejście nadal jest minimalnym szokiem - opisuje doznania z morsowania w końcówce marca Adrian Hoffman, trener personalny z Gdańska.

Wraz ze swoją grupą w niedzielę, 28 marca zakończył sezon na morsowanie. Spotkania odbywały się w każdą niedzielę o godz. 11 na plaży w Gdańsku Brzeźnie (wejście nr 50). - Zazwyczaj morsowanie zaczynaliśmy w ostatni weekend listopada, a kończyliśmy w okolicach Dnia Kobiet. Ten sezon i tak wydłużyłem i trwał niemal pół roku, bo zaczęliśmy zimne kąpiele pod koniec października - wyjaśnia Hoffman. - Uwielbiam te niedzielne spotkania, bo przewija się dużo ludzi. To jednak także zobowiązanie, bo jestem co tydzień. W tym sezonie nie było mnie w Brzeźnie może dwa razy. Mimo pełnej sympatii do wszystkich uczestników, teraz muszę już nieco odpocząć - dodaje.

Za miłośnikami zimnych kąpieli w Zatoce Gdańskiej kolejny lub debiutancki sezon. To także pierwszy pełny sezon w nowych warunkach związanych z pandemią koronawirusa. Morsowanie zyskało na popularności, ponieważ było dla wielu jedyną możliwością do aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu.

- To był wspaniały sezon. Przede wszystkim w końcu do Polski zawitała zima. Przez ostatnie dwa lata nie pamiętałem już śniegu i mrozu. W 2020 roku wchodziliśmy często w zimę przy dodatnich temperaturach. Frekwencja dopisała, ludzie przychodzili regularnie. Pojawiło się też wiele nowych twarzy. Ludzie przekonują się do morsowania, a mnie to bardzo cieszy. Można powiedzieć, że morsowanie weszło na jeszcze wyższy poziom. W tym roku to prawdziwe szaleństwo. Ten sezon przerósł moje oczekiwania. Kiedy zaczynałem siedem lat temu, to nie spodziewałem się tak dużych grup. To dotyczy sytuacji także w innych miejscach w Polsce - podsumowuje ostatnie miesiące Adrian Hoffman.

Sezon na morsowanie się kończy, ale nie oznacza to, że można rezygnować z aktywności fizycznej. W wyjątkowym okresie, kiedy wielu z nas pracuje zdalnie, często w pozycji siedzącej przed komputerem, warto zadbać o formę. Namiastką morsowania nadal mogą być chociażby zimne prysznice.

- Morsom, którym będzie doskwierać brak ruchu, proponuję zimne prysznice z rana. Po tylu sezonach morsowania często wieczorami jest mi bardzo ciepło, a zimą muszę wręcz sypiać przy otwartym oknie. W tym roku przemogłem się, jeśli chodzi o zimne prysznice. To sposób na hartowanie ciała, ale także znakomicie poprawia nastrój i dodaje energii na cały dzień - przekonuje trener personalny z Gdańska.

Na co nastawiać się w najbliższym czasie, aby rozruszać organizm lub po prostu nie "zardzewieć"?

- Najlepsze będą treningi wzmacniające, ogólnorozwojowe. Uważam, że każda forma aktywności jest zalecana. Udowodniono, że aktywnością można zminimalizować skutki stresu czy złej diety. Warto robić cokolwiek, aby pobudzać ciało. W tym momencie nie możemy powiedzieć, czy i kiedy otwarte zostaną kluby fitness. Ja od pewnego czasu zajmuję się organizacją reset-campów. Odsyłam do moich mediów społecznościowych, gdzie nadal będę promował zdowy tryb życia - zapewnia Adrian Hoffman.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie