Fot. Kosycarz. To była ich wspólna marka. Uhonorujmy Ojca i Syna, dwóch wybitnych, oddanych miastu fotoreporterów

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Gabriela Pewińska
Gabriela Pewińska
Zbigniew  Kosycarz  i Maciej Kosycarz - uhonorujmy wybitnych fotoreporterów nazywając jeden z gdańskich tramwajów FOT. KOSYCARZ
Zbigniew Kosycarz i Maciej Kosycarz - uhonorujmy wybitnych fotoreporterów nazywając jeden z gdańskich tramwajów FOT. KOSYCARZ Archiwum
Udostępnij:
Pod koniec minionego roku zrodziła się propozycja, by jeden z gdańskich tramwajów zyskał imię Zbigniewa Kosycarza. Może – tytułując go "FOT. KOSYCARZ" - uhonorujemy i Ojca, i Syna?

- Ponoć, gdy robię zdjęcia, powtarzam - nieświadomie - jego charakterystyczne gesty, odzywki. Wciąż słyszę od tych, którzy go znali: No, jakbym Zbyszka widział!  – mówił Maciej Kosycarz o ojcu. Wyznał też: - Fotografuję z myślą, że może ktoś, kiedyś zareaguje na te zdjęcia, tak jak dziś, ze wzruszeniem, ludzie patrzą na fotografie mojego ojca.

FOT. KOSYCARZ. To była Ich marka, wspólny znak Ojca i Syna. Dwójki oddanych Gdańskowi wybitnych fotoreporterów. Obu łączyła ta sama pasja i miłość do miasta. Efektem tej rodzinnej wspólnoty są albumy sygnowane właśnie tak: „Fot Kosycarz. Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia”. Gigantyczny, fotograficzny dorobek Kosycarzy, Zbigniewa i Macieja. Dziś obaj stali się legendą.

Pod koniec minionego roku zrodziła się propozycja, by jeden z gdańskich tramwajów zyskał imię Zbigniewa Kosycarza. Może – tytułując go: FOT. KOSYCARZ - uhonorujemy i Ojca, i Syna?

Pomysł może liczyć na poparcie gdańskich radnych wszystkich opcji politycznych. Tak mówili już po pogrzebie fotoreportera:

- To pomysł bardzo ciekawy i godny rozważenia - komentuje przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak z Koalicji Obywatelskiej. - Śmierć Maćka była niespodziewana, nie mieliśmy nawet możliwości by się z nim pożegnać. Gdy epidemia się skończy będziemy szukali formuły, w której mieszkańcy Gdańska i jego przyjaciele, będą mogli się z nim pożegnać - dodaje.

- My jako gdańszczanie możemy być dumni z tego, że tacy fantastyczni fotoreporterzy współtworzyli historię Gdańska i żyli z nami - mówi wiceprzewodniczący Rady Piotr Gierszewski z Prawa i Sprawiedliwości. - Nie wiem jak to jest w kwestii formalnej, upamiętnianie w przestrzeni publicznej - choć osobiście nie mam nic przeciwko temu. Zawsze patrzyłem na niego jako osobę, która widzi to co się dzieje w sposób bardziej artystyczny niż ja. On widział więcej. Nieraz dyskutowaliśmy, ale jego uwagi były często bardzo celne. Serce się kroi, że gdańszczanie stracili takiego dokumentalistę. Trzeba będzie poczekać zanim w Gdańsku

- Jestem za taką ideą - mówi Wojciech Błaszkowski radny klubu Wszystko dla Gdańska. - Uważam, że to bardzo dobry pomysł i myślę, że większość radnych byłaby za tym pomysłem. To człowiek naprawdę zasłużony dla miasta, zarówno Maciej jak i jego ojciec. Zdecydowanie jestem entuzjastą. Był niezwykle sympatycznym człowiekiem. Dokumentował ważne wydarzenia w sposób profesjonalny. Zasłużył się tym dla miasta - dodaje radny WdG.

Pomysł popiera także Bogdan Oleszek, radny WdG, w latach 2001-2018 przewodniczący Radny Miasta Gdańska.

Ostatni telefon od Maćka miałem w grudniu. Powiedział mi, że przegapiłem zdjęcie z Pucharem Europy w jego nowym albumie. Będzie go brakowało. Zawsze gdy coś się działo przez tyle lat, nawet na mniejszych wydarzeniach, Maciek się pojawiał

- On na to zapracował. Jeszcze te okoliczności, nawet nie można było go teraz pożegnać. Uważam, że to cenna inicjatywa. Na pewno będę ją wspierał - mówi Bogdan Oleszek. - Ostatni telefon od Maćka miałem w grudniu. Powiedział mi, że przegapiłem zdjęcie z Pucharem Europy w jego nowym albumie. Będzie go brakowało. Zawsze gdy coś się działo przez tyle lat, nawet na mniejszych wydarzeniach, Maciek się pojawiał. Taka charakterystyczna postać, te włosy... Był bardzo zaangażowany. Zabierał często głos w ważnych sprawach, gdy były spory czy kłótnie. Szukał rozwiązań. Dbał o panoramę. Nie mógł się pogodzić z budową Forum Gdańsk. Mówił, że zepsuje to widok ze strony Chełma. Był aktywny w przestrzeni miasta, zajmował się fotografią, ale był bardzo aktywny i przedstawiał swoje opinie na temat miasta. Miał zmysł artystyczny, inne spojrzenie na to wszystko - dodaje wieloletni przewodniczący Rady Miasta.

Ideę popiera też prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

- Pożegnaliśmy dzisiaj wielkiego przyjaciela Gdańska Macieja Kosycarza. Zatrzymał w kadrze wiele ważnych chwil dla gdańszczanek i gdańszczan. To pożegnanie dużo, dużo za wcześnie. W maju mieliśmy wspólne plany, m.in nadania imienia jednemu z nowych tramwajów od imienia ojca, Zbigniewa. Pomysł by ten tramwaj nosił imię Zbigniewa i Macieja w tej sytuacji wydaje się bardzo trafiony, ale wszystkie takie decyzje będą podejmowane w porozumieniu z rodziną. Jesteśmy otwarci - komentuje prezydent Gdańska.

Uważasz, że pomału upodabniam się do ojca? Coś w tym jest.   W piątek poszedłem na dworzec, remontują tunel. Robię zdjęcie. A tu jakaś starsza pani podbiega. Pan Kosycarz? - pyta. Kosycarz - odpowiadam. A ona: Tak myślałam, z daleka poznałam! Znałam pana tatę, pan jest tak do niego podobny... Pracowałam kiedyś w delikatesach na Rajskiej, w dziale mięsnym. Pana tato tam często bywał.

Fot. Kosycarz. Syn i ojciec - dwóch wybitnych fotoreportetów...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie