2/25 Zamknij

Wszyscy mówią, że jestem skóra zdarta z ojca. Tak samo trzymam aparat. No i robię zdjęcia. Ale przed 1990 rokiem nie wyobrażałem sobie, że będzie to

Przemyslaw Swiderski

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Wszyscy mówią, że jestem skóra zdarta z ojca. Tak samo trzymam aparat. No i robię zdjęcia. Ale przed 1990 rokiem nie wyobrażałem sobie, że będzie to mój zawód. Nie przywiązywałem też wagi do tych podobieństw. Może nie chciałem długo wiązać się z fotografią, bo mi fotografia ojca ukradła. Taty nie było w domu całymi dniami. Mama - dziennikarka,rozumiała, że jest ciągle zajęty. Zresztą wiele osób uważa, że sukces taty to była zasługa mojej mamy. Miał pełną swobodę działania, wolność. Często pracowali w duecie. Robili wspólnie rubrykę „Przy pół czarnej z naszym gościem". To były rozmowy z gwiazdami ilustrowane zdjęciami ojca. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy