Flagowa autostrada III Rzeszy

Maciej Wajer
Plan przebiegu autostrady Berlin-Królewiec
Plan przebiegu autostrady Berlin-Królewiec Fot. Ze zbiorów Muzeum Ziemi Kościerskiej
To była jedna z priorytetowych, pod względem infrastruktury, inwestycji Tysiącletniej Rzeczy. Jej pozostałości istnieją do dziś. Mowa o autostradzie Berlin-Królewie, której odcinek miał przecinać powiat kościerski.

Autostrada Berlin-Królewiec miała połączyć tereny III Rzeszy z Prusami Wschodnimi, a plany tego przedsięwzięcia pojawiły się na początku lat 30. XX wieku. Ich autorem był jeden z najważniejszych architektów nazistowskich Niemiec, dr inż. Fritz Todt. Realizacja tej inwestycji rozpoczęła się od budowy odcinka Berlin-Szczecin oraz Elbląg-Królewiec. Pierwszą łopatę wbił gauleiter Erich Koch w połowie grudnia 1933 roku. Po sześciu latach, w roku wybuchu II wojny światowej budowa zatrzymała się w okolicach Szczecina oraz granic z Polską.

Strona polska o zamierzeniach Niemców, które dotyczyły budowy autostrady na naszym terytorium, usłyszała w maju 1935 roku. Kolejne rozmowy zostały podjęte dopiero w 1938 roku, gdy szef niemieckiej dyplomacji Joachim von Ribbentrop przekazał polskiemu ambasadorowi postulaty, gdzie pojawiły się punkty mówiące o budowie eksterytorialnej autostrady. Jak wiadomo zostały one odrzucone przez polskie władze. Jednak Niemcy powrócili do budowy autostrady już po zajęciu północnej części Polski, we wrześniu 1939 roku.

- W czasie okupacji rozpoczęła się budowa planowanego odcinka ze Szczecina do Lisowa oraz wykonano prace ziemne aż do oklic Kościerzyny - informuje Krzysztof Jażdżewski, dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej. - Do prac wykorzystano więźniów i jeńców wojennych umieszczonych w obozach pracy. Warto dodać, że w okolicach naszego miasta założono trzy takie obozy. Pierwszy z nich powstał w 1940 roku przy szosie Stężyca-Kościerzyna. Przebywało tam około 1,5 tysiąca kobiet różnej narodowości. Został zlikwidowany w marcu 1945 roku.

Jak podkreśla dyrektor muzeum, do dzisiaj nie udało się ustalić, jaki los spotkał więźniów po likwidacji obozu. Kolejny obóz uruchomiono w 1941 roku przy drodze gruntowej Gostomie-Korne. Przebywali w nim głównie Żydzi, spośród których kilkadziesiąt zostało rozstrzelanych. Obóz przestał istnieć już rok później. Największy obóz powstał w 1942 roku w okolicach leśniczówki Zdroje zlokalizowanej kilka kilometrów od Lipusza. Do tego miejsca skierowano około 2 tysięcy więźniów, głównie Żydów w wieku od 16 do 40 lat. Nadzór nad nimi pełnili żołnierze SS, a później SA. W trakcie prac kilkunastu więźniów zmarło. Cześć z nich została też rozstrzelana w pobliskim lesie, jednak dokładna liczba osób, która została w ten sposób zamordowana, nie jest znana. Obóz zlikwidowano pod koniec 1943 roku.

Budowa autostrady została wstrzymana w latach 1942-43, co zapewne miało związek z niekorzystnym dla Niemców wynikiem walk, szczególnie na wschodnim froncie. Nie bez wpływu na przerwanie prac była także śmierć pomysłodawcy tego przedsięwzięcia, inżyniera Todta, który zginął w katastrofie samolotowej. Warto jednak wspomnieć, że do tego czasu udało się wybudować autostradę na odcinku Rzęśnica do Łęczycy koło Stargardu Szczecińskiego. Położono tam jezdnię, natomiast na drugiej planowanej jezdni położono jedynie betonowe krawężniki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie